Przejdź do głównej zawartości

Posty

Phenomenal Us - Challenge 17

BOHO

#phenomenalusboho#phenomenalus#phenomenaluschallenge

Kiedy myślałam o tym, co włożyć na okoliczność tego wyzwania, już siedemnastego, utwierdziłam sie w poczuciu, że po pierwsze boho jest jednak trudno definiowalne, a po drugie - że to nie całkiem moja bajka. DO boho to najlepiej być zwiewną sylfidą, ewentualnie do wersji cowgirl nieco bardziej przaśną. Poza tym nie jeżdżę na festiwale, więc nie mam zielonego pojęcia, jak tam modne i trendy dziewczyny się ubierają, styl bliźniaczek Ashley też mnie nie kręci - jestem zwyczajnie za niska i za gruba na takie zabawy. A boho garnituru na razie jeszcze nie mam :) :) :) :) :).

Coś tam jednak wykombinowałam, i z dwóch propozycji wybrałam nie falbaniasta spódnice tylko lekko rozszerzane spodnie - te to na pewno mieszczą się w kategorii vintage, bo mam je już co najmniej 20 lat, a może nawet dłużej. Bo w ogóle to z białymi spodniami to tak mi różnie po drodze - ostatnio jakoś mniej.



Mój pomysł na boho sprowadza się do spodni - prawie dzwonó…
Najnowsze posty

Phenomenal Us - Challenge 16

Dziki ogród / Wild Garden

#phenomenalus#phenomenaluschallenge#phenomenalusdzikiogrod#phenomenaluswildgarden


Mam dziwne wrażenie, że jestem jakoś pod prąd. No bo pierwsze skojarzenie to oczywiście długa, najlepiej powłóczysta sukienka w kwiaty. No i jakieś takie by się znalazły, ale jakoś mi to nie leżało. No to garnitur,przecież jestem kobietą garniturowa, i garnitur w kwiatki na stanie oczywiście jest. Ale tak sobie pozaglądałam sobie do szafy, skonsultowałam moje wizje z najlepszą stylistką świata, czyli niezastąpioną i cudowną Olą, i oto jest  - japoński dziki ogród na lekko dzikim zachodzie.




Zestaw to spodnie i kimonowa bluzka, i w tym klimacie dorzuciłam jeszcze klapki-japonki, ale oczywiście na koturnie, bo płaskie obuwie to nie dla mnie. Koniecznie kapelusz, z dwóch co najmniej powodów - po pierwsze muszę i lubię, a po drugie - Margot, ukłon dla Ciebie  - promujemy różne takie na głowie.  Kapelusz to słomkowa fedora, taka trochę jak Redford i Newman nosili.... no dobra, z wyraźn…

Czerwcowy ogród

Nie mam żadnej energii na blogowanie, systematycznie dopada mnie niemoc, jestem chyba przemęczona. No to... no to tylko kilkanaście zdjęć z mojego ogrodu i tarasu. Czerwiec wprawdzie już nie oszałamia orgią kolorów azalii, rododendronów i kwiatów cebulowych, powoli kończą też kwitnienie jaśminy - jednak sporo jest przepięknych roślin. Niektóre sa wprawdzie malutkie, ale cóż, jeszcze urosną:).

Kiedy zaczęłam wybierać zdjęcia, uznałam, że ich za dużo, a że kwiatki już były, to dziś owoce i warzywa:

 Oczywiście truskawki i poziomki nadal mają się doskonale:





Zioła w pełni formy, tu melisa:


Lubczyk:



oregano:



Mięta:



Coś, co działa i pachnie jak lubczyk, ale zapomniałam nazwy:


Piołun:




 Postanowiłam w tym roku hodowac dynie, na razie idzie im całkiem nieźle:


Orzechy włoskie rosna same:


Podobnie orzechy laskowe:



Wiśnia jest mała, to i owoców niewiele:



Zaczynają dojrzewac maliny, moje ulubione owoce:



Pomidorki też  będa  lada moment:



Szaleją winogrona,naprawdę jest och jakiś ogrom:



To jest niez…

Phenomenal Us - Challenge 15

Piasek pustyni / Sand of a Desert 

#phenomenalus#phenomenaluschallenge#phenomenaluspiasekpustyni#phenomenalussandofadesert

Kolejne wyzwanie grupy Phenomenal Us - dla mnie o tyle trudne, że piaskowe klimaty kompletnie mi nie leżą. A i sam piasek jako taki...cóż... nie nie i jeszcze raz nie, nienawidzę tego paskudztwa, każda plaża powinna moim zdaniem zostać wykafelkowana, ewentualnie zamieniona w trawniczek, taki jak green na polach golfowych, już nawet wolałabym asfalt. Kompletnie nie rozumiem zachwytów nad ciepłym piaseczkiem przesypywanym pomiędzy palcami... to świństwo jest gorące, i koszmarnie klei się do wszystkiego, a już najbardziej do spoconych stóp i spoconych dłoni. Jak można to lubić... no jak.... a takie kafelki przynajmniej się do niczego nie przyklejają.
A poważnie - naprawdę nie lubię piasku, plaża to dla mnie jakiś koszmar, unikam jak mogę. Pustynia...hm... też niekoniecznie, zwykle i na plaży, i na pustyni jest dla mnie zbyt ciepło.

Ubrania w kolorze piasku?  Cudowne k…