Przejdź do głównej zawartości

WIosennie



Pogoda niestety fatalna, wciąż pada i ponuro bardzo, i nie da się zrobić żadnych zdjęć... w dodatku jak się nie umie tego robić i tylko "pstryka" się komórką. A wiosenne zestawy czekają...

Pierwszy jest taki mniej więcej turkusowy, albo, jeśli ktoś woli, morski:


Gdyby turkusowy nie pasował, można zrobić czary - mary, i będzie różowo:


Jak przywieje zimny wiatr, dorzucam szalik w identyczne serduszka, jak na spodniach. No i, niezależnie od pogody,  stosowne torebki:



Na zakończenie coś na jeszcze zimniejsze dni - szmaragdowe spodnie, o ton ciemniejsza ramoneska i prawdziwie wiosenne buty:



Tylko gdzie tu iść, skoro stale zimno i pada?

Komentarze

  1. Weekend zapowiadają ciepły, więc Twoje stroje na pewno zrobią furorę na ulicach - bo godne zerknięcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, i ja mam nadzieję, że zrobi się ciepło juz nie tylko weekendowo, tylko w końcu będzie tak stale:)

      Usuń
  2. U mnie nie pada. Słońce nawet teraz wyszło. ;) Ale za ciepło to nie jest.
    Turkusowy - ładny kolor. Hmm, ja też nie jestem przekonana do robienia zdjęć telefon, a lubię je robić, ale słyszałam, że da się nawet telefonem zrobić dobre zdjęcie. Dla mnie jakość zawsze pozostawia wiele do życzenia, ale liczy się ujęcie. ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze zdjęciami roionymi telefonem to pewnie tak, jak ze wszystkim - jak ktoś to ogarnia, to wyjdzie w porządku, a jak tylko ot tak... to są takie, jak moje:):)

      Usuń
    2. Wcale nie są takie złe. ;) Widoczne, nie rozmazane, jest w porządku. ;) nie każdy jest profesjonalnym fotografem. ;D

      Usuń
  3. Też nabyłam wielokolorowe szpilki. Takie bardziej różowe. Obłędne po prostu. Tylko gdzie ja w nich dojdę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie bardziej różowo-czerwone wielokolorowe też mam, przyjdzie na nie czas:)

      Usuń
  4. Powiedziałabym - byle do wiosny, ale wiosna już przecież, przynajmniej kalendarzowa, jest. U mnie prawdziwy listopad :( Leje, szaro, zimno... Przepiękne zestawy, ten morski (turkusowy) najbardziej mi się podoba. Ech wiosno, zapomniałaś o nas kobietach. Gdzie tu pójść we wspaniałych szpilkach, wszak tu błoto i kałuże tylko. Pozdrawiam deszczowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - szkoda tych bucików na kałuże... ale dziś mam już dość, i właśnie w tych turkusach pobiegnę w miasto.

      Usuń
    2. I tak trzymać ;) Wiosna nos powoli zza chmur wychyla, w każdym razie u mnie.

      Usuń
    3. Na szczęście u mnie też... po pięknej sobocie dziś cudowny, leniwy, niedzielny poranek... zieleń, kwiaty, ptaki... zaraz kawa...

      Usuń
  5. No jesteś prawdziwą stylistką, nie ma co! najbardziej podziwiam za wysokość szpilek, dla mnie to jak Everest, ale podobają mi się jako dzieła sztuki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a szpilki po prostu kocham... póki mogę, to im tę miłość okazuję

      Usuń
    2. Szpilka świetna, ale jak dla mnie też ma kosmiczną wysokość. Preferuję bardzo odmienne obuwie. No cóż każdy ma swój Everest ;) Udanych spacerów w pięknych szpileczkach ;)

      Usuń
    3. Dzięki, dzięki, dziś biegałam w tych zielonych, kolorowych:)

      Usuń
  6. No właśnie, wiosenne zestawy czekają, dzisiaj u mnie nie pada więc wyruszam...wiosenna...
    Ciekawe zestawy, widzę, że lubisz szpilki...serdecznie pozdrawiam, już wiosennie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,bardzo lubię szpilki, chociaż i koturnami nie gardzę:). Już czekam, co ładnego pokażesz:)

      Usuń
  7. O jak stylowo i wiosennie, od razu jakoś tak cieplej się robi, gdy patrzę na Twoje stylizacje Aniu :) Też przychylam sie ku większości i podbiję ten turkusowy komplecik, chociaż najbardziej podoba mi się ten z ramoneską i tymi obłędnie kolorowymi szpilkami.
    Noś je Aniu jak lubisz i póki nogi Cię w nich niosą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też chwilowo jestem najbardziej własnie do tych kolorowych, kwiatowych szpilek:)

      Usuń
  8. turkusowy zdecydowanie skradł moje serce :) super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się:), ja też lubię ten kolor

      Usuń
  9. Turkusy , szmaragdy, kwiaty, serduszka - bardzo ciekawe zestawy.
    Dzięki Tobie polubiłam czerwony i nawet kupiłam sobie t'shirt w takim kolorze.
    Czekam na kolejne modowe inspiracje.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długi czas miałam jazdę na kolor czerwony, nadal stanowi ważną część moje szafy. Natomiast ze dwa lata temu, na fali popularności koloru miętowego, odkryłam dla siebie również inne odcienie zieleni - obecnie chyba najbardziej lubię szmaragdowy... A z wzorów, oprócz wspomnianych już serduszek i kwiatów, mam jeszcze sporo kratek:)

      Usuń
  10. Chcę Twoje spodnie w serduszka ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze szalik, i bluzeczkę - a w ofercie była jeszcze sukienka i szeroka spódnica - ubiegłoroczna kolekcja Mohito, sądzę że dostępne już tylko na allegro...

      Usuń
  11. Ja stawiam jednak na zestaw nr 1 :) Piękne kolorki, takie jakie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dodatku takie energetyczne, prawda?

      Usuń
  12. Zdjęcia nie są najgorsze, a zestawy ubrań kapitalne. U nas też pada każdego dnia, ale nie jest zimno. Podoba mi się zestaw z przedostatniego zdjęcia. Buty założyłabym jednak trochę bardziej spokojne, w zakresie kolorystyki. Ale całość wygląda fantastycznie, również buty (myślę o osobach młodszych ode mnie.
    Pozdrawiam serdecznie Anno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, Elu, z tą jakością zdjęć to jest tak, że mnie nigdy fotografia jako taka nie pasjonowała, zresztą mam w otoczeniu jednego zawodowca i dwóch doskonałych amatorów. I oni wiecznie gadają o tym jak światło, że jakies linie się muszą zgadzać, że elementy jedne w kontraście do innych... a mnie to nigdy nie ruszało. Po prostu sobie "cykałam" na wyjazdach ( żeby pokazać mojej bardzo wiekowej już mamie kolibry na przykład ...), żeby zachować na dłużej urok dzieci , a teraz wnuka... ale nic poza tym. A skoro mnie naszło na blog z kawałkami o ciuchach.... chyba się będę musiała lekko czegoś nauczyć:)

      Usuń
    2. A, co do butów to słynę wśród znajomych z szaleństwa w tej dziedzinie....

      Usuń
  13. Morski i turkusowy to dwa różne kolory, jak na moje oko.
    Najbardziej przypadły mi do gustu wielokolorowe szpilki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, żakiet z pierwszego zdjęcia jest w oryginale turkusowy - jednak światło wiele zmienia i często spotykam się z określeniem morski... to przeciez kolor ogromnie pojemny - od przejrzystego błękitu, poprzez lazur, turkus, zieleń, i najczęściej zwykłe szarości... Tu powinnam pozostać przy turkusie - więcej niebieskiego niż zielonego ( chociaż turkusy zielone też przecież są:)). A te kolorowe szpileczki tez uwielbiam, to są buty z tkaniny, więc się je doskonale nosi:).

      Usuń
  14. Chętnie bym wskoczyła w strój numer jeden, jednak szpilki to nie są moje ulubione buty. Fakt, szpilka na nodze wygląda dobrze, ale na dłuższą metę buty na obcasie mnie męczą. Chociaż z drugiej strony jestem pewna że tej wiosny/lata nie zrezygnuję ze szpilek na stałe. Od święta je ubiorę :)
    Pozdrawiam i zapraszam serdecznie do mnie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że szpilki mogą męczyć:), ja jednak chyba się do nich urodziłam - nawet domowe pantofle mam na obcasie;):)

      Usuń
  15. Fajne zestawy - kolorowe i wyraziste, ale nie pstrokate czy kiczowate. :-) A wiosenne buty z ostatniego zdjęcia są wprost genialne! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:), skoro Ci sie podobają, to przy okazji podrzucę jeszcze kilka w tym stylu:)

      Usuń
  16. Piękne zestawy, najbardziej zachwyca mnie kolekcja Twoich butów i pasujących do nich torebek. Letnie ciuchy w naszym klimacie mają szansę na dłuższe przetrwanie :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, uwielbiam buty, a torebki kolekcjonuję od niedawna - wcześniej wolałam jakieś szmaciane worki albo plecaczki:)

      Usuń
  17. Zestawów nie komentuję, bo nie mój styl, ale daję znać, że obejrzałam by mieć "ogląd" całego bloga. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…

Pomysły na prezenty

Idą Święta.... I chyba niezależnie od wyznawanych poglądów dla przeważającej większości polskich rodzin to czas, gdy w domach gości choinka, pachnie piernikami, rodziny się spotykają, a dzieci... a dzieci i w sumie starsi też, po cichu kombinują, co pojawi się w wigilijny wieczór pod choinką.

W mojej rodzinie tradycja prezentów jest bardzo silna, a już mistrzynią jest moja mama - już od lata coś tam dzierga, wyszywa, kombinuje, już od lata nabywa różne drobiazgi i całkiem pokaźne pakunki, by grudzień nie zaskoczył jej nadmiernymi wydatkami. Najmilsze i tak naprawdę najcenniejsze są te prezenty, które ktoś zrobił sam, ale nie każdy ma takie umiejętności. Zresztą od lat  u nas w rodzinie starsze dzieci, te już piszące, pisały listy do Dzieciątka ( bo to ono w moich okolicach przynosi prezenty), a w tych listach były różne rzeczy - od "chciałabym łyżwy" do "proszę o worek pomarańczy". Ten worek pomarańczy, mający genezę gdzieś w przełomie lat siedemdziesiątych i osiem…

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …