Przejdź do głównej zawartości

Różowe konwalie


Maj to miesiąc przepięknych kwiatów. Ogród wygląda zjawiskowo, jednak ja ze wszystkich majowych kwiatów najbardziej lubię bzy i konwalie. W tym roku po raz pierwszy zakwitły mi różowe konwalie, jest ich niewiele i nie pachną, ale są bardzo oryginalne. tu na zdjęciu już zerwane, bo rosną jakoś anemicznie i ciężko je sfotografować:


Oczywiście klasyczne, białe, cudownie pachnące też są. Za moich czasów takie konwalie dostawały dziewczynki idące do komunii, jakoś zawsze mi się to tak kojarzy:


Kiedy patrzę na bzy, nieważne jakiego koloru, natychmiast śpiewa mi  w głowie SDM :
"A teraz maj, i maj, i maj wypełnia ogrody
 i cały ja , cały ja zanurzony w Jordanie pogody.
A teraz maj, i maj, i maj dokoła się kręci
od wonnych bzów, szalonych bzów wprost w głowie się kręci..."

Swoją drogą z tym utworem łączy się dla mnie ciekawa historia, bo miałam jeszcze za baaaaaaaaardzo dawnych czasów  okazję towarzyszyć Krzysiowi Myszkowskiemu  przy prawykonaniu - śpiewał  jeszcze z kartką, bo słowa jeszcze mu nie weszły:). 
No to moje bzy:



W majowym ogrodzie jeszcze kwitną późne odmiany magnolii, azalie , glicynie, złotliny, pigwowce, laurowiśnia :
pomarańczowo - różowa azalia

laurowiśnia

purpurowa magnolia

glicynia

pigwowiec

złotlin

miniaturowa azalia japońska, w kolorze magenta

Wciąż jeszcze kwitną narcyzy, w tym moje ulubione mieszańce z grupy poeticus, niestety mam ich coraz mniej :






Wszędzie pełno przeuroczych niezapominajek:


No a dzisiaj podjechałam do ogrodnika, i przywiozłam surfinie, petunie i małe dalie - na tym chyba zakończę tegoroczne zakupy, bo kto to wszystko będzie podlewał... bo przecież w sobotę posiałam jeszcze nasturcje i groszek pachnący. Właściwie jedyne, czego nie mam, a bardzo chciałabym, to lantana -  ale nigdzie nie ma ani nasion, ani sadzonek:(.

No to dzisiejsze zakupy:





Przez jakiś czas nie będę już Was zamęczać kwiatkami, bo kaliny, hortensje i hibiskusy zakwitną  dopiero za kilka tygodni, chyba że będą upały. 

Komentarze

  1. Mnie możesz zamęczać, nie mam nic przeciwko:-)
    Niektóre rośliny widuję, ale nie znałam ich nazw, teraz wiem. Nie widziałam nigdy różowych konwalii, a w ogóle konwalie i bzy przypominają mi różne zdarzenia z młodości. Dziś wracając z pracy kupiłam sobie pęczek konwalii, wąchałam całą drogę.
    Piękne te Twoje kwiaty, dzięki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś od zawsze znałam nazwy rośłin, chociaz całe życie mieszkam w mieście - jakieś dwadzieścia lat temu zaczęłam z upodobaniem zbierać i czytywać, a właściwie oglądać książki o roślinach, zarówno doniczkowych, jak i ogrodowych. A teraz, skoro mam ogród... to coś w nim mirośnie:)

      Usuń
  2. Konwalie mi za to kojarzą się z wejściem do Metra Ratusz w Warszawie, bo tam zawsze stały, chyba jeszcze stoją takie starsze babcie i trzymały te wiązanki konwalii w dłoniach. Uwielbiałam ten widok i nawet cena nie miała wtedy znaczenia, zawsze je od nich kupowałam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, tak! nie tylko przy tym metrze, w wielu miejscach! też kupowałam sobie bukieciki... albo naiwnie liczyłam, że od kogoś dostanę:)

      Usuń
  3. Konwalie to moje ukochane kwiaty, a nawet nie miałam pojęcia, że mogą kwitnąć także w odcieniu różowym - cudowne :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są o wiele rzadsze, trudniej się rozmnażają, no i niestety nie pachną - ale za to bardzo oryginalnie wyglądają. No, a jak wstawisz zwykłe białe do wody z barwnikiem... sama jestem ciekawa, czy można zrobić sobie na przykład niebieskie

      Usuń
  4. Też kocham konwalie i bzy. Ostatnio przywiozłam sobie kilka sadzonek bzów od teściowej. Są malutkie bardzo, ale mam nadzieje, że się przyjmą i szybko urosną. Jak dla mnie możesz pisać i pisać o kwiatach, a jeszcze bardziej lubię oglądać fotki Twoich okazów kwiecistych. Te, które nam dziś przedstawiłaś są po prostu przepiękne. Ach mogłabym w takim ogrodzie siedzieć i tak patrzeć na te Twoje kwiaty Anno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bzy są długowieczne, ale nijak nie wiem, o co chodzi im z tempem wzrostu. Mam ich kilka, jak były malutkie, jeden z nich został niemal w całości zjedzony przez zająca. I własnie ten dziś jest największy:). Pozostałe rosną znacznie wolniej.
      A najmilsza chwila dnia to spokojna kawa czy herbata na tarasie, z widokiem na kwiaty, i ze śpiewem ptaków w tle

      Usuń
    2. oj tak, zgadzam się z Tobą Anno, śpiew ptaków już jest brakuje mi jeszcze kwiatów :)

      Usuń
    3. Oby wyrosły szybko:).

      Usuń
  5. Piękne te kwiaty ... rozmarzyłam się oglądając :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... piękne. Drugie dno jest takie, że zaraz pójdę je podlewać. Sporo wody i czasu... To znaczy krzaczki nie, ale to , co w donicach muszę podlać, bo padną.

      Usuń
    2. no niestety nie ma nic za darmo :) Napracujesz się , ale kwiaty Ci to wynagrodzą . Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Kolorowo i "pachnąco". Zapach bzu uwielbiam, dlatego na działce mam bez i bez karłowaty czyli inaczej lilak.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie wiedziałam, sądziłam, że według poprawnego nazewnictwa wszystkie bzy to lilaki - poszukam tego karłowatego, bo nie mam:(

      Usuń
  7. Piękne kwiaty! Białe konwalie kojarzą mi się z delikatnością i są urocze po prostu. A bez uwielbiam zapach bzu, mogę wdychać i wdychać, jakkolwiek to brzmi ;D. Mnóstwo bzu jest teraz. Narcyzy też lubię, rosną u mnie w ogródku. Piękny ogród. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam identyczne myślenie o konwaliach - delikatne, i urocze, idealnie trafiłaś z tymi określeniami. teraz stoi przede mną bukiecik, i ten zapach wypełnił cały pokój.

      Usuń
  8. Anno, patrząc na te cudowne kwiaty, chce się żyć, a nawet fruwać razem z ptakami. Z mojego okna widać również kwitnący kasztan, w biało-zielonej szacie, bez w białym i lila kolorze, tulipany w barwach tęczy i macoszki kolorowe. Jest przepięknie. Do tego majowe słonko grzeje mocno. Czego chcieć więcej.
    Pozdrawiam serdecznie Anno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam poszukać, co to macoszki, nie znałam tej nazwy - a to bratki:). Kasztanów niestety w najbliższym sąsiedztwie nie mam, za to są za płotem akacje - ich upajający zapach czasem nie pozwala spać... teraz czekam jeszcze na jaśminy i derenie cousa - ale to jeszcze około miesiąca... Pogoda rzeczywiście piękna, nie jest na szczęście zbyt gorąco... chociaż wczoraj mój mały wnuk sam zrezygnował z zabawy w piaskownicy i wrócił do chłodnego pokoju...

      Usuń
  9. Ależ pięknie i wiosennie u Ciebie :) Ja na swoim ostatnim spotkaniu autorskim, zostałam posadzona w kątku ozdobionym bzem. Było cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. §No wierzę!. Chociaż powinni dać pelargonie...

      Usuń
  10. Moja mama uwielbia konwalie, ma urodziny w maju i zawsze dostaje ode mnie wielki bukiet tych kwiatów. Ślicznie pachną i są takie delikatne.
    Chociaż sama zdecydowanie bardziej lubię słoneczniki, to konwalie w maju zawsze u mnie goszczą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze, że przypomniałas mi o słonecznikach - koniecznie muszę zasiać, to ostatni dzwonek!

      Usuń
  11. To był maj, pachniała Saska Kępa... tak mi się bzy zawsze z tą piosenką kojarzą. Pachną upojnie. Konwalie zawsze dostaje moja córka w bukieciku urodzinowo, bo to majowa dziewczyna. Niezapominajki zawsze chciałam mieć, ale w doniczce marne szanse mają. Te wszystkie kwiaty są prześliczne, jak pięknie być musi w Twoim ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezapominajki totakie trochę chwasty, same się rozsiewają i mam je wszędzie, w tym na trawniku - ale tak bardzo je lubię, że pozwalam rosnąć :)

      Usuń
  12. Ależ u Ciebie musi pięknie pachnieć :)Różowych konwalii nigdy wcześniej nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, pachnie pięknie - ale i tak najbardziej upajający zapach jest w okresie kwitnienia akacji - spać nie można:)

      Usuń
  13. Różowych konwalii nie widziałam. Imponujący ten ogród z mnóstwem ciekawych roślin. Muszę się przyznać, że dawno nie oglądałam tych białych kwiatków zwanych narcyzami. Znane z młodości z powodu interesującego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tę własnie odmianę narcyzów uwielbiam, miałam ich całkiem sporo, ale cebulki chyba smakowały jakiemuś zwierzakowi:). A może coś im nie posłużyło... mam już bardzo niewiele i nie chcą się rozmnażac:(.

      Usuń
  14. Przepiękne są Twoje kwiaty, zachwycam się wszystkimi, chociaż bez i konwalie są u mnie również na pierwszym miejscu. Pozdrawiam serdecznie :) Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Ewo - wszystkie kwiaty są piękne...

      Usuń
  15. Aż Ci zazdroszczętych twoich różowych. Bo moje "tylko" białe. Ale też piękne.
    I niezapominajki rozsiały mi się po całym ogródku.
    I bzy piękne.
    Maj to przecież RAJ.
    Pozdrawiam kwiatowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezapominajki właśnie w sporej części padły pod kosiarką - rosły naprawdę wszędzie. Podobnie nieco wcześniej fiołki - kiedyś miałam małą kępkę, teraz są w całym ogrodzie, i cieszy mnie to.

      Usuń
  16. Konwalie i bzy bardzo lubie, własnie przez zapach. Zawsze na wiosnę, zamiast perfum używam jakiejś lekkiej wody kwiatowej - w tym roku czekam na swoją wodę o zapachu bzu właśnie z Oriflame :-) A narcyzy, żonkile, też pachną, ale nie mogę ich wnosić do domu, bo mój mąż uważa, że... moczem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że niektóre zapachy mogę odrzucać, ale żeby żonkile... cóż, pozostaje ci je podziwiać tylko rosnące:). co do perfum to baaaaaardzo wybrzydzam....i własnie sobie uświadomiłam, że kwiatowe aromaty mam na sobie bardzo rzadko. W sumie nie wiem, dlaczego.

      Usuń
  17. Witaj, Anno.

    Też kocham bzy, a najpiękniejsze - białe :) - konwalie widuję co roku na pewnej leśnej polance :) Nigdy ich nie zrywamy, ale chodzimy tam co kilka dni, żeby sobie popatrzeć i powąchać, bo kiedy jest ciepło ich zapach niesie się przez "pół lasu" :)

    Mnie też możesz "zamęczać" swoją kwitnącą pasją :)

    Pozdrawiam :)

    Póki nic się nie zmieni - będę zaglądać "anonimowo" :)
    Lena Sadowska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie leśne konwalie są jeszcze piękniejsze, niż te w ogrodzie - też bym ich nie zrywała, niech wszystkich cieszą.
      I nieważńe, że anonimowo - po prostu zaglądaj, a może w końcu coś się poprawi w ustawieniach

      Usuń
  18. Uwielbiam wiosnę za takie piękności :) Kwiaty to moja ulubiona dziedzina i chociaż moja mama siedzi w tym głębiej, to ja uwielbiam je podziwiać i delektować się ich zapachem :) A konwalie i bez to już w szczególności ubóstwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to własnie wiosna daje nam takie urodziwe roślinki. Teraz i tak wiele z tych kwiatów jest dostępna cały rok. A moja mama przeszło 50 lat temu miała biały bez w ślubnym bukiecie. W lutym:)

      Usuń
  19. Upodobania co do kwiatów mamy podobne.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…