Przejdź do głównej zawartości

Oko

Tylko dwa zdjęcia, przed i po.  Znajdź 150 różnic:


Nie mogę przestać się przyglądać:):):). Uwielbiam możliwości współczesnej kosmetologii...

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Myślałam, że widać...

      Usuń
    2. Ja po prostu nie jestem dobra w te klocki, że tak powiem ;D. Nigdy nie przedłużałam rzęs.

      Usuń
    3. Bo może masz własne piękne? Ja zrobiłam to kilka lat temu, i teraz po raz drugi - efekt mi sie bardzo podoba, ale jeszcze nie wiem, jak długo się utrzyma.

      Usuń
    4. Moje nie są krótkie, ani długie, jak wytuszuję to im wystarczy, tak myślę. Nie przywiązuję do tego zbytniej wagi, szczerze mówiąc. Proszę dać znać ile wytrzymały ;)).

      Usuń
  2. Ależ zalotnie tak trzepotać , też chcę takie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zawsze wszystkim posiadaczom ( płci obojga) bardzo zazdrościłam, więc teraz mam:). No, nie na zawsze, ale jakiś czas będę taka piękna...

      Usuń
  3. Teraz na topie są takie rzęsy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórym natura takie dała... mnie niestety nie. Kilka lat temu już takie miałam, ale niestety z lekkim uczuleniem i musiałam zrezygnować. Teraz są podobno inne, na razie nie płaczę:) - a kwestia czy na topie to jednak mniej ważna, ważne że choć troszkę teraz je widać:)

      Usuń
  4. Rzęsy piękne, a jakie piękne niebieskie oczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, ale są raczej szare - chociaż w młodości bardzo lubiłam mówić, że mam niebieskie oczy... lepiej brzmiało, jednak do dowodu podałam prawdę - szare...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. No... jaram się nimi jak małolata przed pierwszą randką :0:):):)

      Usuń
  6. To niesamowite, jak rzęsy potrafią zmienić nasz wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowite - mam tylko nadzieję, że zmienić w tym wypadku znaczy uleszyć:)

      Usuń
  7. Aniu, oczy masz szaro - błękitne, ujmujące, a z dłuższymi rzęsami po prostu zalotniejsze moja Ty piękności.
    Zasyłam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, zarumieniłam się, naprawdę. Nikt mi tak jeszcze nie powiedział, nawet mąż:) Dziękuję.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, mnie też się podoba :)

      Usuń
  9. Witaj, Anno.

    Rzęsy jak firany :) Piękne :)
    I może to sprawiła gra świateł, ale masz nawet turkusowe refleksy. Słowem - w Twoim wypadku - te szałowe rzęsy do dodatek do pięknych oczu, a nie - odwrotnie :)
    Kiedyś pewien stary i złośliwy kretyn powiedział mi, że mężczyźni kochają TYLKO kobiety o jasnych oczach. Miałam sześć lat i bardzo się z tego powodu zgryzłam. Nawet sobie popłakałam z dwa razy w kątku, że mnie nikt nie pokocha :)
    Życie zweryfikowało ten pogląd, ale ja wrednego dziada nie znoszę do tej pory, a on nie ma pojęcia - czemu :)
    A mój Tata powiedział kiedyś bardzo mądrze, że i sześcio- i stusześciolatkę trzeba traktować z należytą atencją, bo kobieta w każdym wieku chce być i jest piękna :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężczyźni kochają kobiety, ot, po prostu, bez dodatku jakie. Zawsze chciałam mieć zielone oczy, nawet przez jakiś czas nosiłam zielone szkła kontaktowe, ale teraz już nie...i bardzo dziękuję za komplementy:)

      Usuń
  10. Sama bym sobie takie zafundowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to na co czekasz? Usługa zrobiła się ponad połowę tańsza niż kilka lat temu - chociaz trochę to jednak jest... Jednak sądzę, że będzie coraz bardziej dostępna.

      Usuń
  11. wyglądają idealnie, chętnie też bym takie sobie "zmontowała" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie - różnica niewiarygodna - wygląd bardzo naturalny, ale jakże zalotny :) . Pozdrawiam serdecznie Margot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, musze na kimś tę zalotnośc wypróbować:):)

      Usuń
  13. Tak roznica jest ogromnaaa :). Osobiscie tez robilam sobie sztuczne rzesy maja one wiele plusow trzymaj sie dlugo, mniej czasu na makijaz itd.. Ale jest jeden plus jak dla mnie juz jak mi calkiem wypadly moje rzesy staly sie takie krorki i oslbione. Ale ogolnie efekt jest rewelacyjny, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeden minus, poprawiam blad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo niestety jest z paznokciami - żelowe piękne, po zdjęciu własne robią się smutne... i z wieloma innymi "upiększaczami". Ale i tak efekt mi się podoba i od czasu do czasu lubię:)

      Usuń
  15. Piękne rzęsy, tym bardziej, że wyglądają naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To , mimo naturalnego wyglądu, tworzywo sztuczne - podobno naturalne ( z futra norek) sa przynajmniej dwukrotnie droższe, a nie zawijają się równomiernie

      Usuń
  16. No Anno, robią wrażenie te Twoje oczęta, a różnica faktycznie niebotyczna :)
    Ja miałam lata temu takie rzęsy teraz troche powypadało, więc żeby tak wyglądały, to muszę je sobie natuszować. Mój siostrzeniec i siostrzenica mają takie gęste i kręte rzęsy, że można oszaleć na punkcie ich oczu.
    Pytałam kiedyś moją znajomą kosmetyczkę o takie przedłużanie rzęs to powiedziała mi, że znacznie zdrowsze i skuteczniejsze są specjalne, markowe odżywki do rzęs, po nich ponoć rosną bujniejsze i nie wypadają tak szybko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie niestety odżywka nie działa żadna, nawet ta dostępna tylko w salonach kosmetycznych... a własne mam od zawsze takie malusie...

      Usuń
  17. No to masz cudowne oko...super Anno...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, na razie wciąz takie piękne..

      Usuń
  18. rzęsy piękne ... oko stało się wyrazistsze Ty masz lepsze samopoczucie czyli wszystko jest ok :) Pozostaje tylko puścić oczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właściwie to na taki tekst czekałam:), Wszyscy przyjęli, że to moje oko. A nie musiało by być:):):):Ale tak, lepiej mi:)

      Usuń
  19. O rany, też tak sobie zrobię jak wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu dopiero jak wrócisz?

      Usuń
    2. Bo tubylcom nie ufam. Indonezyjki mają piękne rzęsy doklejane. Ale to takie jednorazowe, samodzielnie robione. Rozumiem, że Twoje są na długo

      Usuń
    3. Są na kilka tygodni, potem trzeba uzupełnić te,które w naturalny sposób wypadły - bo to jest doklejane techniką jeden do jeden

      Usuń
  20. Efekt piękny...ale nie wiem jak u ciebie, ale u mnie pokazywałam też na blogu efekt ; 2 tygodnie i bardzo przedłużanie zniszczyło moje własne. Nie wiem czy u Ciebie też tak będzie, ale ha już tego nie zrobię. Moje były wykonane z norki czyli wyglądały jak naturalne...cena straszna zapłaciłam 80 funtów i cieszyłam się 2 tygodnie po tym czasie to było okropne doznanie bo bardzo zniszczone moje własne. Męczyłam się 6 tygodni zanim odbudowały się i nie myślałam, że brak rzęs jest tak widoczny...a był...pozdrawiam http://gray50plus50dresses.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka lat temu tez miałam takie z norek i też nie byłam zadowolona, chociaż zapłaciłam fortunę. teraz mam syntetyczne, na zupełnie innym kleju, w którym podobno kryje się cały sekret. Na razie jest ok, a to już dwa tygodnie.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…

Pomysły na prezenty

Idą Święta.... I chyba niezależnie od wyznawanych poglądów dla przeważającej większości polskich rodzin to czas, gdy w domach gości choinka, pachnie piernikami, rodziny się spotykają, a dzieci... a dzieci i w sumie starsi też, po cichu kombinują, co pojawi się w wigilijny wieczór pod choinką.

W mojej rodzinie tradycja prezentów jest bardzo silna, a już mistrzynią jest moja mama - już od lata coś tam dzierga, wyszywa, kombinuje, już od lata nabywa różne drobiazgi i całkiem pokaźne pakunki, by grudzień nie zaskoczył jej nadmiernymi wydatkami. Najmilsze i tak naprawdę najcenniejsze są te prezenty, które ktoś zrobił sam, ale nie każdy ma takie umiejętności. Zresztą od lat  u nas w rodzinie starsze dzieci, te już piszące, pisały listy do Dzieciątka ( bo to ono w moich okolicach przynosi prezenty), a w tych listach były różne rzeczy - od "chciałabym łyżwy" do "proszę o worek pomarańczy". Ten worek pomarańczy, mający genezę gdzieś w przełomie lat siedemdziesiątych i osiem…

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …