Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2016

Stosik październikowy

Zaszalałam... miałam nic nie kupować, leży  bowiem na stosie całkiem sporo pozycji, które nabyłam  w szalonych promocjach lata. Ale w ramach tych promocji gdzieś tam pojawił się Mróz... i wsiąkłam.   Dawno tak dobrze nie czytało mi się tylu naraz książek jednego autora.... OK, Remigiusz Mróz nie jest może objawieniem na miarę Nobla, ale już zjawiskiem to moim zdaniem jest.  Dlaczego? Nie ma jeszcze 30 lat, za to ma doktorat z prawa, i kilkanaście wydanych  - grubaśnych - pozycji na swoim koncie. Jakiś czas temu pisałam o jego książce W cieniu prawa, dziś będzie prawdziwy maraton Mroza... Czytałam , czytałam, czytałam, i to były miłe chwile, chociaż akurat nie każdemu muszą podobać się książki z pogranicza kryminału, prawa, i thrillera. Mnie pasują bardzo, tym bardziej , że w jednej z serii  główną bohaterką jest kobieta, a we wszystkich pozycjach kobiety grają niebagatelne role.
No to najpierw cały, październikowy stosik:



1. Remigiusz Mróz -  Ekspozycja
2. Remigiusz Mróz  -  Przewiesz…

Kosmetyczny cud za grosze?

O kosmetykach jeszcze nie pisałam, nie uważam się za znawczynię, ani też nie używam ich jakoś nadmiernie dużo. Kocham perfumy, mogę na nie wydać majątek, ale polecanie komuś konkretnego zapachu nie ma sensu, nie dość, że każda z nas lubi coś innego, to jeszcze kwestia połączonego oddziaływania skóry i owych perfum, efekty mogą być przeróżne. Kosmetyki kolorowe...hm... bardzo sobie cenię na przykład elementy makijażu permanentnego, bo mi się codziennie kreski na oku malować zwyczajnie nie chce. A tak mam dwa lata :).

Tym razem postanowiłam jednak o czymś ciekawym, na razie nie wiem, jak bardzo dobrym, napisać. Otóż jakiś miesiąc czy dwa temu przeczytałam, że w Hiszpanii przeprowadzono jakieś testy konsumenckie dotyczące kremów do twarzy. Typowe badanie , uczestniczki dostały kremy  do użytkowania bez żadnych oznakowań i miały wyrazić swoje opinie. W badaniu brały udział kremy bardzo tanie, z marketu, oraz markowe, bardzo drogie produkty.  No i wygrał krem, który można kupić i u nas w P…

Skąd się znamy?

Zupełny przypadek sprowadził rozmowę w gronie znajomych na tory wiodące w kierunku związków. No i zaczęło się wspominanie, gdzie kto poznał żonę/męża, partnera/partnerkę. Ne wiem, czy zapamiętałam wszystko, ale było ciekawie:

Osoba A: na pierwszym roku studiów, miałam wtedy innego chłopaka, został w rodzinnym mieście, bo się na studia nie dostał. No i wystarczyły 2 miesiące, by o nim zapomnieć:).

Osoba B: na koncercie, a właściwie na wolontariacie wokół tego koncertu w Bieszczadach. Oboje byliśmy świeżo po rozstaniach z innymi

Osoba C: na próbie chóru. Już sądziłem, że spędzę życie samotnie, a wtedy pojawiła się ona... ( bohater wypowiedzi miał wtedy jakieś 23 lata)

Osoba D: na obozie integracyjnym dla studentów przed I rokiem

Osoba E: umówiłam go na randkę z siostrą, nie przyszedł, więc go tak skrytykowałam i zwyzywałam, że umówił się ze mną:)

Osoba F: odbiłam go swojej siostrze

Osoba G: chodziliśmy razem do klasy w liceum, od pierwszego dnia wiedziałem, że się z nią ożenię

Osoba H: …

Jesienny ogród

Ogrody są piękne w zasadzie zawsze, w każdym miesiącu, w każdej porze roku, każdego dnia, nawet gdy paskudnie leje. Teraz jest kolorowo bardzo, popatrzcie.
Zacznę od grzybów. Nadal rosną maślaki, trochę kozaków, czasem pojawia się jakiś podgrzybek, ale najbardziej urocze są te:


Prawda, że śliczne? Mój mąż czasem nazywa je grzybami dla teściowej... a bardzo lubi moją mamę:).

Oprócz grzybów o tej porze roku urodą wabią różne krzewy, które obsypane są kolorowymi owocami. Na jednej ze skarp cudownie czerwienią się irgi :


Mam też cały szpaler berberysów, które nie dość, że mają cały rok kolorowe, w purpurowym odcieniu liście, to jeszcze teraz pełne są małych, czerwonych owoców:



Czasem pojawia się jakiś kwiatek, który normalnie kwitnie wiosną, coś mu się chyba pomyliło, ale to miło z jego strony:



Na tym z kolei zdjęciu, jeśli się dobrze wpatrzyć, widać ciemnoczerwone kulki. To żurawina... w zeszłym roku było jej znacznie więcej, ale wrzosy mi na nią powłaziły i jakoś ledwo słońce widziała:



Zakupy na poprawę humoru

Czasem nie wszystko układa się, jak trzeba. Czasem dostaje się informacje, które wiele zmieniają.  Czasem trzeba te smutki jakoś utopić... wybrałam się na zakupy z myślą o takiej jednej sukience, wcale mi nie jest potrzebna, ale na zdjęciu na stronie internetowej wyglądała ładnie, no to poszłam nabyć. Miała w tym sklepie być, nie było, to zaczęłam przeglądać wieszaki... i wpadłam. Na szczęście z pięciu rzeczy, które zabrałam do przymierzalni, dobrze wyglądałam tylko w dwóch, ale to i tak o te dwie sztuki za dużo... bo kupiłam między innymi futerko:


 No spodobało mi się, lubię futerka, sztuczne oczywiście, bo są lekkie, ciepłe i milusie, to konkretne jest tez zabawne, bo łaciate... bo miałam zły humor , niestety nie bez powodu. No i przecież idzie zima.
I wszystko byłoby ok, tylko to jest już moje szóste futerko... tak, szóste... wiem, jestem nienormalna.
Mam już takie:


I takie -  to właściwie płaszczyk, bo stosownie dłuższe, cudownie bladoróżowe, ma też pasek w postaci złotego łańcuch…

Stosik wrześniowy

Z pewnym opóźnieniem... i mały... bo wydarzyło się coś, a właściwie ktoś bardzo ważny pod koniec września - na świat przyszedł mój drugi wnuk, i to on pochłania sporo mojego wolnego czasu:).

A książki? Są, są...


1. Hanya Yanagihara  - Małe życie. To była lektura trudna i ważna, i wcale mi się zbyt łatwo nie czytało... i trudno mi o niej pisac, posłuże się więc częścią recenzji z portalu Lubimyczytać.pl: Poruszający obraz dojrzewania, sukcesu, traumy i przyjaźni. Najgłośniejsza amerykańska powieść 2015 roku, która wzbudziła falę zachwytu, a zarazem gorącą dyskusję wśród krytyków i czytelników.
Pochodząca z Hawajów amerykańska pisarka opisuje kilkadziesiąt lat z życia czterech przyjaciół. Bohaterów powieści poznajemy w chwili, gdy kończą studia i przenoszą się do Nowego Jorku. Przetrwanie, nie mówiąc już o sukcesie, w jednym z najwspanialszych miast świata nie jest łatwe, lecz szczęście wydaje się im sprzyjać. Pełen temperamentu JB jest malarzem i z czasem zaczyna brylować w kręgach now…