Przejdź do głównej zawartości

Happy birthday, blogu Anny:)

Nie, to nie ja mam urodziny, tylko mój blog.  Pierwsze. Dla niektórych z Was t tyle, co nic, ja zwykle ( bo blogów za mną już kilka) nudziłam się po kilku miesiącach. Tym razem nie tylko, że się nie znudziłam, to wręcz przeciwnie - mam ochotę do dalszego działania. Początkowo miało być o ciuchach i drobiazgach, stąd tytuł... a o czym jest, to zupełnie inna bajka. Staram się nie mnożyć kategorii, ale samo czasem coś się napisze, i przepadło...

Ta urodzinowa okazja to jednak ma dla mnie nieco inny charakter - bo ja Wam BARDZO, BARDZO, DZIĘKUJĘ. To cudowne widzieć, że tutaj zaglądacie, a jeszcze cudowniejsze - że komentujecie. Może ktoś powie, że mi niewiele do szczęścia potrzeba, ale to mnie naprawdę uszczęśliwia i uskrzydla. Założyłam rok temu tego bloga, bo akurat miałam trochę "wolnych mocy przerobowych" w pracy, troszkę się nudziłam... a troszkę podziwiałam niektóre blogerki, dalej je zresztą podziwiam. Nigdy wcześniej nie zamieszczałam na blogu zdjęć, a nagle okazało się, że to całkiem fajne jest. Trochę przypadkiem wróciła do mnie Melinda ( bo ten manekin tak naprawdę jest własnością mojej młodszej córki, ale u niej chwilowo się nie mieści), trochę przypadkiem zdecydowałam się pisać o tym co czytam,  kolejny przypadek to krótkie migawki z moich podróży. No i trochę na tym blogu mnie - mój ogród, moje gadżety, niewiele refleksji.

Coś zmienić? Coś dodać, coś wyrzucić? Coś rozwinąć?  Bo jednak prawda jest taka, że blog powstał dla mnie, a teraz z wielką przyjemnością dzielę się nim z innymi. Z Wami.

Komentarze

  1. Aniu, gratuluję bloga i rocznicy. I tylu komentatorów. Już samo to mówi, że nic nie trzeba zmieniać tylko kontynuować. W każdym razie - dla mnie jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu gratulacje i pisz..
    pisz to co Ci w duszy gra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, pisać będę, oczywiście:)

      Usuń
  3. Życzę Ci dalszego owocnego blogowania!!!
    Jak dla mnie nie musisz nic zmieniać, bo to Ty decydujesz o czym będziesz pisać.
    A to, że masz sporo czytelników, jest świadectwem na to,że wątki są interesujące.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tez taką nadzieję, że bywa ciekawie, dziękuję:)

      Usuń
  4. Powtórzę za poprzedniczkami - GRATULACJE !
    Jeśli coś zmienisz, to już twoja wola, jak dla mnie jest super, refleksji ile trzeba, każdy ma swój styl i najważniejsze, że Cię to cieszy, dlatego tak chętnie zaglądamy, bo radość blogowania się wyczuwa :-) A to dopiero rok? Myślałam, że czytam Cię od zawsze...
    Buziaki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. a Ty, Jotko, jesteś chyba moją pierwszą, albo jedną z pierwszych czytelniczek.

      Usuń
  5. Gratulacje blogu Anny z okazji Twojej rocznicy:-) Obyś rozwijał się tak cudnie jak do tej pory:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, co do rozwoju - to się okaże.

      Usuń
  6. To pięknie, jeśli blog przetrwał poprzednie blogi i trwa nadal - gratuluję rocznicy!
    Niczego nie zmieniaj Anno, tak jak jest, jest dobrze. Pokazujesz ciekawe miejsca wycieczek albo swój azyl domowo-ogrodowy. Zawsze okazały stosik miesięczny. Ciuchy i drobiazgi zawsze miło się u Ciebie ogląda. A Melinda na pewno też jest zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, co do Melindy...hm... ona jakaś taka małomówna:)

      Usuń
  7. Gratuluję Anno jubileuszu. Ciesze się, że trafiłam do Ciebie. Jest tu zawsze miło. Lubie tu gościć, bo często jestem zaskoczona niespodzianką jaką u Ciebie znajdę. Życzę weny twórczej na kolejne lata.
    Pozdrawiam serdecznie Anno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję, staram się, żeby było miło... a niespodzianki? To chyba dobrze, no nie?

      Usuń
    2. Oczywiście, że nieprzewidywalność, w przypadku tematyki jaką poruszamy na blogu, jest cechą dodatnią. Nie ma nic gorszego jak monotonia i nuda, które niszczą zainteresowanie czytelników, a z czasem jest ich coraz mniej.
      Pozdrawiam Anno:)

      Usuń
    3. No to będę się starała nadal zaskakiwać:). Przynajmniej czasami:)

      Usuń
  8. Gratuluję Anno i życzę dalszych lat fajnego blogowanie.
    Z przyjemnością do Ciebie przychodzę.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sto lat, sto lat, niech żyje żyje nam... Twój blog :) I pisz nam jak najdłużej, bo bardzo miło tu do Ciebie wchodzić i czytać co napiszesz :) Gratuluję i wirtualnie częstuję szampanem. A Ty pomyśl życzenie i szybciutko zdmuchnij świeczki z wirtualnego tortu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to naprawdę miłe, tyle dobrych słów...co do życzenia - żeby mi się nie znudziło:)

      Usuń
  10. Tak trzymaj - gdybyś zaczęła coś zmieniać "pod publikę", w krótkim czasie przestałabyś mieć ochotę na jego pisanie. Blog jest nie tylko naszą wizytówką, jest też cząstką nas samych.
    W blogowisku jestem od 2008 roku a od pewnego czasu mam dwa blogi. I dzięki blogowaniu poznałam kilka nowych, wspaniałych osób w realu a poza tym miałam od blogerów wsparcie w bardzo trudnym dla mnie okresie.
    Życzę Ci byś wytrwała w tym prowadzeniu bloga, choć sama już kilka razy chciałam odpuścić;))))
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już szmat czasu... i wciąż Ci się chce? To cudowne.

      Usuń
  11. Też myślę, że powinnaś pisać po prostu o tym, o czym chcesz, bo to Twoje miejsce i przede wszystkim dla Ciebie, a mi pozostaje się cieszyć, że mogę tu gościć. Lubię oglądać Twój ogród, lubię Stosiki książkowe i lubię podziwiać układane przez Ciebie stylizacje. Wszystkiego dobrego i żeby pisanie na blogu nadal sprawiało Ci przyjemność. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:). Czyli wygląda na to, że podoba Ci się prawie wszystko:)

      Usuń
  12. Aniu, gratuluję i życzę wiele wytrwałości w dalszym blogowaniu. Pisz o czym chcesz. Wiesz, że lubię modę to jak dla mnie o niej może być więcej. Pozdrawiam serdecznie i miłej niedzieli Ci życzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciuchy miały byc podstawową kategorią, ale nie wyszło... u mnie nikt nie chce pobawić się w fotografa:)

      Usuń
  13. Najlepszego! I dziękuję, że mnie odwiedziłaś :) Dzięki temu i ja poznałam Twój blog. Sama pewnie bym do Ciebie nie trafiła. Ja piszę w tym samym miejscu już od 2006 roku, raz, po przejściu na emeryturę zmieniłam tytuł bloga. Życzę Ci wielu tematów, radości pisania i wielu czytelników. I oby ten blog bawił Cię i cieszył nas jak najdłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a Ty pewnie nie wiesz, ale w moim poprzednim blogowym życiu też Cię kilka razy odwiedziłam:).

      Usuń
    2. Zakupoholiczko, pamiętam! :) :) Tylko właśnie - blogi znikają, ja się przywiązuję i potem mi żal, że zniknęły. Serdeczności! :)

      Usuń
  14. Witaj, Anno.

    Gratulacje :)
    Życzę Ci, by prowadzenie Bloga sprawiało Ci frajdę.
    Lubię atmosferę Twojego Bloga i jedynie tego nie zmieniaj :)
    Resztę też oczywiście lubię, ale jeśli najdzie Cię ochota na zmiany to... zmieniaj :)

    Pozdrawiam :)





























    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, i co jak co, ale atmosfera zostanie- ona się dzieje jakoś tak... mimochodem:)

      Usuń
  15. A pisz o czym chcesz , co Ci w duszy gra ... i tak będę zaglądać :) Najlepszego z okazji blogowego roczku ! Niech Ci wzrasta i rozrasta się w swej treści :) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, i bardzo mnie Twoja deklaracja cieszy i...pochlebia:)

      Usuń
  16. Wesołych Świąt Aniu! Za dwa miesiące Cię dogonię i w tym samym momencie mój syn dogoni mnie wiekiem, bo stuknie mu 30tka :) Super, że ten blog Cię nie nudzi, super, że Cię mamy :) Ja na pytanie: jesteś bardziej fashion, czy bardziej beauty mam odpowiedź: tylko fashion, i dotyczy to póki co całego pozostałego cudownego spectrum tematycznego. Teraz jestem tak w tą modę wkręcona, że błagam o wybaczenie Ciebie, i wszystkie pozostałe moje koleżanki, za mój brak reakcji w innych tematach niż moda, po prostu mnie brakuje :) Jeszcze raz Wszystkiego Pięknego
    & You Know, The Show Must Go On :) Buziaki Urodzinowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:). I nie ma Ci co tego fashion wybaczać, u Ciebie jest cudownie... trochę zazdroszczę....ale tak bez zawiści, tylko mi się bardzo podoba:)

      Usuń
  17. Aniu, chodził za mną i chodził, więc piszę w komentarzu:

    Rocznicowo

    Wpadnij do Anny
    na chwilkę
    tam dobry klimat
    zastaniesz.
    Przy książce, z Melindą
    do pary
    przemiłe panie
    zastaniesz.
    Choć blog roczek
    ma tylko
    autorka z sercem
    na dłoni
    przygarnie Cię przyjacielsko
    przed złym
    humorem uchroni.
    A gdy już wpadniesz
    do Anny
    rozgościsz się z przyjemnością,
    bo Anna
    i jej komentatorki
    przychylne są nowym
    gościom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotko, jakie urocze, bardzo, bardzo dziękuję. Nawet nie wiesz, jakie to miłe...sam fakt, że to napisałas, i to, co ten wiersz zawiera... :):):):):):) całusy wielkie dla Ciebie

      Usuń
  18. Anno - toż to serdeczności życzę z tej okazji blogowych urodzin! :) I powiem Ci, że zaskoczyłaś mnie ogromnie, tym, że to pierwsze urodziny tego bloga, bo żyłam w świadomości, że to już kilka lat, ten blog istnieje. A o wracaniu do blogowania - no cóż podajmy sobie dłonie :)
    Czy coś zmieniać, pytasz? No cóż, uważam, że najpiękniej w życiu jest wtedy jak wychodzimy do ludzi z tym co nasze, wewnętrzne i umiemy dzielić się tym, co dla nas wydaje się ważne, śmieszne, trudne... Bądź sobą, bym rzekła, tak jak byłaś do tej pory i tak jak napisałaś kiedyś u mnie: "to ta różnorodność tak wiele daje" :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, no to dopiero rok, fakty nie kłamią:). Mnie z kolei wydaje ise, że to było...no kilka tygodni temu albo jakoś tak:)

      Usuń
  19. Ja Ci życzę kolejnych twórczych lat blogowania :) I nic nie rób dla nas, bądź po prostu sobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję:), tak będę trzymać:)

      Usuń
  20. Wszystkiego najlepszego :) . Wszystkie Twoje małe i większe cykle czytam z wielkim zainteresowaniem, w Melindzie się zakochałam, a Twoje książki są inspiracją. Samych przyjemności życzę - Margot :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję, Margot:), co ja zrobię, jak będę musiała Melindę oddać?

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…

Pomysły na prezenty

Idą Święta.... I chyba niezależnie od wyznawanych poglądów dla przeważającej większości polskich rodzin to czas, gdy w domach gości choinka, pachnie piernikami, rodziny się spotykają, a dzieci... a dzieci i w sumie starsi też, po cichu kombinują, co pojawi się w wigilijny wieczór pod choinką.

W mojej rodzinie tradycja prezentów jest bardzo silna, a już mistrzynią jest moja mama - już od lata coś tam dzierga, wyszywa, kombinuje, już od lata nabywa różne drobiazgi i całkiem pokaźne pakunki, by grudzień nie zaskoczył jej nadmiernymi wydatkami. Najmilsze i tak naprawdę najcenniejsze są te prezenty, które ktoś zrobił sam, ale nie każdy ma takie umiejętności. Zresztą od lat  u nas w rodzinie starsze dzieci, te już piszące, pisały listy do Dzieciątka ( bo to ono w moich okolicach przynosi prezenty), a w tych listach były różne rzeczy - od "chciałabym łyżwy" do "proszę o worek pomarańczy". Ten worek pomarańczy, mający genezę gdzieś w przełomie lat siedemdziesiątych i osiem…

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …