Przejdź do głównej zawartości

Tęsknię za słońcem...

Bardzo lubię zimę, naprawdę, i bardzo lubię śnieg. jednak co innego  piękny, puszysty śnieżek, a co innego ponure, ciemne chmurzyska,  krótki dzień,  wieczny smog, i totalny brak słońca. Bywają dni jak z obrazka - biało i słonecznie...ale dziś znów niebo zasnute chmurami i dymem, ponuro i źle. Może dlatego zwykle jeżdżę na narty w rejony, w których słońce  świeci radośnie, gdzie można siedzieć z jakimś napitkiem przy stoliku na zewnątrz, a nie tylko przy kominku. Jakoś tak mi się smutno zrobiło, w dodatku patrzę za ono na to coś:


Mój mąż mówi, że to na pierwszym planie to najbrzydszy bałwan świata - żeby nie było, sam go zrobił... bo ta mała roześmiana buźka z tyłu należy do mojego wnuka, kilka dni temu tego bałwana razem z dziadkiem ulepił. No i bawili się w "kuku - aha", bo mały nie wiedzieć czemu nie lubi sanek. Wózka zresztą też nie, albo biega sam, albo każe się nosić. Jak był mniejszy , bardzo lubił być zamotany w chustę, teraz już nie.

Znowu sypie...takie ogromne płatki, obiektywnie bardzo piękne, za płotem przechadzają się cztery sarenki, w karmiku mnóstwo sikorek...ale ja chcę słoneczko. A Wy?

Komentarze

  1. A ja zazdroszczę Ci świeżego śniegu bo w Gdyni prawie go już nie ma i strasznie ponuro :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś padało prawie cały dzień... owszem, jest bielutko, ale ten śnieg taki jakiś mokry i lepki, nieprzyjemny. wiem, i ta to lepsze od brudnych resztek:)

      Usuń
  2. U mnie w stolicy też ponuro. Śniegu prawie wcale nie ma, jakieś nędzne śliskie jak licho resztki-zwłaszcza na parkingu, koło samochodu.I ta ponurość mnie dobija.Do tego "na okrągło" niekorzystny biomet, a ja nawet przy korzystnym nie wiem czy żyję.Chyba w poprzednim wcieleniu byłam zwierzakiem zasypiającym na zimę.
    Miłego;)
    P.S.
    A czemu wg Twego męża to najbrzydszy bałwan na świecie? Widywałam gorsze.
    Za to Maluszek ładniutki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie to chyba ten niekorzystny biomet... ja bardzo reaguję na pogodę, i efekt jest taki, że od godziny boli mnie paskudnie głowa, pewnie skończy się tabletka, bo inne metody nie działają. A mody istotnie cudny, ale ja, jako babcia, nijak nie jestem obiektywna:)

      Usuń
  3. No niestety - u nas na południowo-wschodnim biegunie zimna nadal leżą zwały śniegi i temperatura nie wychyla się ponad magiczne 0 na środku termometru....Jedyny plus to częste słoneczne aczkolwiek baaaaaaaaaaaaaaaaardzo mroźne dni - ale już widać wiosnę :) jeszcze miesiąc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toś mnie pocieszyła :(. U mnie noce bardzo zimne, a ja tak lubię sypiac przy otwartym oknie... Wiosnę robię sobie w domu różnymi hiacyntami, i takimi tam zielonymi badziewiami.

      Usuń
  4. Bałwan całkiem przystojny :-) a kuku rozkosznie sie uśmiecha...
    U nas było słonecznie kilka dni, a dziś szaro, ponuro i ziąb do szpiku kości - niżowo, teraz wiem, dlaczego 3 dni głowa mnie bolała...ale wróbelki już wiosennie ćwierkają i jest nadzieja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym zdjęciu już jest wesoły, bo wcześniej nie chciał jechać na sankach, spadł, coś mu sie w ogóle nie podobało z tym sniegiem. No to dziadek zrobił bałwana i już było super:).
      U nas nie tylko niz, jeszcze smog.. paskudnie jest. Glowa mnie boli, i jakoś tak się duszę. Masz jednak rację, jest nadzieja.

      Usuń
  5. U nas na południu też resztki śniegu leżą, za to w górskich kurortach narciarskich na szczęście jest jeszcze sporo śniegu. Niech sobie śnieg jeszcze będzie tu i ówdzie, dla dzieciaków, które ferie mają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ferie bez śniegu to jakieś takie smutne, a tu dopiero połowa całości dla wszystkich województw. Ja na jednym zimowym urlopie już błam, w grudniu, ale chyba uda mi się jeszcze wyskoczyć na kilka dni za dwa tygodnie:)

      Usuń
    2. o to masz fajnie, w takim bądź razie udanego i spokojnego wypoczynku oraz fajnej pogody ze słonkiem Ci życzę :)

      Usuń
  6. Hmm, nie wiem, jak jest, jak było w dzień, nie pamiętam... śniegu trochę jest, na chodnikach niektórych, na poboczach, w sumie jeszcze zimowo, ale odwilż się zbliża. Bo ja wiem? Niech będzie jak chce, nie przeszkadza mi, mam zimowe ubranie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby wszystko racja, ubranie, odwilż... ale czemu nie ma słońca?

      Usuń
  7. U mnie szaro buro i ponuro, więc zazdroszczę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Całą noc padał śnieg, i teraz jest tak jasno...biało...czysto...

      Usuń
  8. To chyba wszędzie mamy podobną pogodę, bo u mnie też szaro, buro i ponuro, często z gęstą mgłą. A Bałwan rozświetla tę ponurość, ale najbardziej to roześmiana buźka dziecka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że wesoły dzieciaczek to jak wiosna:0

      Usuń
  9. Też tak myślę, byle do wiosny!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro dziś 2 lutego, to jeszcze ...hm...47 dni. No to juz ma sens odliczać:)

      Usuń
  10. Hej! Nie jest tak źle! Dni wyraźnie dłuższe...Wiosna idzie.. Za moim oknem też bałwanek, ale mniejszy (był dla wnuczki, też przez dziadka zrobiony :) )... Temperatura i wilgoć spowodowały, że sie słania powoli, odpadły mu oczka i nosek z marchewki... w dodatku jest przysypany warstwą dzisiejszego sniegu, takiego świątecznego.... W moim cieplutkim pokoju stoi jeszcze choinka. Wg niektórych teorii ma prawo tu być, do 2.lutego, do dziś, do Gromnicznej. Nigdy w życiu nie udało mi sie utrzymac świątecznego drzewka tak długo, ale to dzięki szwagrowi, który uzyskał zezwolenie na wycięcie świerków zarastających drogę... Moglismy sobie jeden wyciąć, w połowie grudnia. Trzyma się do dziś. Żal się go pozbywać, bo wygląda cudnie, chociaż krzywyyyy. I te światełka.. Ale trzeba będzie. Tym bardziej, że obok naszej, zajmującej pół pokoju, choinki, stoi sobie wazon z wielkim pękiem wielkanocnych żonkili (dziś dostałam od męża). Zestawienie odrobinę groteskowe... :) .... Pięknie ten śnieżek za oknem pada. W rzeczywistości zbyt mokry, zbyt sliski. Zaliczyłam dziś potężną glebę zapychając z taczką pełną siana dla naszych koników na południowy popas.... Nie spię (jest 00.30 ), bo do teraz boli mnie noga. Ale się pocieszam, obrzydliwie -"inni mają gorzej". Nasz młody znajomy pracuje w dużej stajni. Targa codziennie wodę dla SIEDEMDZIESIĘCIU koni, bo pomarzarzały im poidła automatyczne). Dale -dni coraz dłuższe... poidła poodmarzają.... nie będę się przewracać brnąć przez śnieg. Żonkile w wazonie
    ... Pal sześć te chmury, smogi... Wiosna idzie powolutku.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie krokusy... jeszcze te, które nabyłam sobie sama w Biedronce, i te, które wnuki przyniosły na Dzięn Babci - pachną bardzo wiosennie. Bałwana w nocy obsypał świeży śnieg i wygląda komicznie, widać na nim, jaki ten stary śnieg był już brudny. Bo reszta świata...och, olśniewająco biała i czysta. Choinka poszła do kominka jakiś tydzień temu właśnie w tym roku była jakaś takaś...gorsza. I biedna Twoja noga...

      Usuń
  11. Ślicznego masz wnuka :) Ja też tęsknię do słońca. Szare ponure niebo, śnieg też jakiś taki szary. Dopada nas chyba zimowa melancholia, choć to domena listopadowej jesieni. Chyba wszyscy tęsknimy już za wiosną. Ale to przecież już niedługo, bo właśnie zaczął się ostatni miesiąc zimy. Co tam te 30... a nie, bo przecież luty jest krótszy, chyba tak ludziom na pocieszenie. Zatem co tam te 28 dni, przetrzymamy :)
    Pozdrawiam przedwiosennie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że śliczny jest, ostatecznie do babci podobny :):):):) Tez właśnie policzyłam, ile jeszcze, tylko czy snieg posłucha tych wyliczeń?

      Usuń
  12. Wnusio Fajny :) Bałwan jak to bałwan ... ;) Co do zimy to wkurza mnie i nie lubię jej ... ten brudny śnieg co prawda przykrył nieco kolejny opad , ale i tak wolę zieleń , ciepłko i słońce uśmiechające się pełną gębą :) Dzień już coraz dłuższy , temp. wzrasta więc nadziei na wiosnę przybywa . I tym optymistycznym akcentem pozdrawiam :) U mnie dziś świeci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też, i od razu jakoś weselej:). A jednak kolor zielony na dłuższą metę jest od tej bieli ciekawszy...

      Usuń
  13. U mnie w nocy posypało, rano było ładnie, biało, tera już gorzej ale nieśmiało słońce się przedziera i jakoś tak jasno dzisiaj.
    Widzę nowy wpis ale otwieram i pisze, że strona nie istnieje, nie wiem czemu....pozdrawiam Anno, miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wpis będzie opublikowany za jakiś czas, bo czekam jeszcze na jedną rzecz, by zrobić zdjęcie... mam go u siebie w roboczych, i nie wiem, dlaczego się już wyświetla :) - a same tam śliczne rzeczy:), więc jak już wszystko będzie, to bardzo zapraszam.

      Usuń
  14. Oj tak ja tez już tęsknię za słoneczkiem i za wiosną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba wszyscy, skoro nawet ja, wielbicielka zimy...

      Usuń
  15. Mam już dość marznięcia na przystanku. Zdecydowanie chcę więcej promieni Słońca! :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o tym to nawet nie pomyślałam, bo się samochodem przemieszczam - a to istotnie problem.

      Usuń
  16. Ja też chcę słońca, i chcę grypę co mnie dopadła zgubić i przede wszystkim takiego pięknego maluszka chcę. Szczęściara jesteś, ja jeszcze poczekam - dzieci nie robią nadziei

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grypę musisz wyleżeć, ja wciąz jeszcze kaszlę, właściwie to od połowy grudnia. Co do wnuka - mam jeszcze drugiego, ma dopiero 4 miesiące, a co dalej... jeszcze nie powiem. Ale tez się naczekałam, moje dzieci postanowiły mieć dzieci dopiero około trzydziestki:). To sama słodycz, chociaż brykac tez potrafi. No ale potem się uśmiechnie, rączki do babci wyciągnie...ech...

      Usuń
  17. Masakra - smog wszędzie - wszyscy chorzy - zimno - NIE LUBIĘ !!! . Miłego oczekiwania na wiosnę - Margot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czekam, czekam. Dziś wszystko płynie, więc też paskudnie:(.

      Usuń
  18. No na pewno postać z drugiego planu sympatyczniejsza niż ta z pierwszego...

    Ja na temat pogody odzywać się nie będę, choć... nie. Tym razem będę bronić tej zimo - o dziwo, choć już wsadzam dwa palce w śnieg, żeby nim szczerze wyrzygać - było kilka ładnych, słonecznych dni, nawet więcej niż w poprzednie lata. W zeszłym tygodniu i dwa tygodnie temu byłam w lesie podczas lekcji w szkole, pod byle debilnym pretekstem (np. takim, że tylko w naturze mogę opowiedzieć o Darwinie) i było dość długo całkiem ładnie i używałam w Fordzisławie okularów słonecznych. Albo się wkurzałam, że nie włożyłam soczewek tylko jedne z moich trzech cudownych par okularów (którymi wciąż się jaram i z których obecnie po miesiącach noszenia niebieskich przerzuciłam się na duże kolorowe).

    Ale tak naprawdę już nie mogę wytrzymać. Mam co chwilę formę załamania, byłam u uczennicy i ona mówi "A na ferie lecimy na wyspy osiem w godzin w samolocie i na plaży to ja się chętnie pouczę", a ja czuję (kuźwa, serio!) pieczenie pod powiekami i boję się, że się jak idiotka rozpłaczę, że ona jedzie na wyspy i będzie miała słońce, a ja nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci że rozważałam wylot na jakies wyspy, więc już chyba ze mną źle. ostatecznie narty po raz kolejny w tym sezonie wygrały, ale w Karyntii,a tam w cholere południowych stoków, więc liczę, że jednak słońce będzie.
      Darwin obowiązkowo w naturze, no jakżeby inaczej... ja teraz szukam dla osoby z drugiego planu fajnego przedszkola w stylu skandynawskim, gdzie dzieci mnóstwo czasu spędzają na zewnatrz. I nawet było takie w okolicy, to niestety coś tam się podziało, i "wygaszają".
      O okularach już mi nawet nie mów, ostatnio pojechałam do kliniki w sprawie mojej zaćmy - ale jeszcze się do operacji nie nadaje podobno, a ja wierzę, że po niej, jak zostanę z małą wadą i przede wszystkim prostą wadą, to nabęde sobie kilka par na zmianę. Bo obecnie nie na oprawki, tylko na szkła wydaję jakiś majątek...

      Usuń
  19. Aniu u mnie szaro buro i mokro, a u Ciebie biało i pięknie. A bałwan jest poprostu inny. Za to jaka wesoła buźka za bałwankiem;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś już odwilż, śnieg spada z dachu, wszędzie pełno wody. A w mocy ma być mróz, więc pewnie rano będzie super ślizgawka:)

      Usuń
  20. Ma swój urok ten bałwan. ;) A wnuczek widać zadowolony. ;) Już niedługo wiosna. Jeszcze mają być mrozy, ale już bliżej tego słońca. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to mnie cieszy, dziś nawet widac było niebieskie niebo..

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…