Przejdź do głównej zawartości

Stosik marcowy 2017

Wiem, to zaczyna się robić nudne. Najpierw przez pół roku zamęczałam wszystkich Kingiem, teraz Mróz rządzi niepodzielnie. No, jakieś małe wyjątki są... on jednak pisze szybciej niż ja czytam, to jakiś fenomen. Inna sprawa, czy jakość wszystkiego jest zgodna z oczekiwaną...

No to jedziemy:


1. Na początek coś odmiennego: Tony - Bunkrów nie ma. To jest książka z gatunku "śpiewać każdy może...", no dobra pisać każdy może. Autor, wspomniany Tony,  pisze bloga o swoich podróżach, jednak niekoniecznie w stylu "ach, jak tu pięknie, zwiedziłem dwa klasztory i cztery świątynie, byłem w muzeum i podziwiałem krajobrazy". Pisze inaczej... o tym gdzie i z kim się doskonale bawił, co pił i jadł, jaka była impreza i u czyjego boku się obudził.  Książki nie można kupić inaczej, niż przez jego blog, więc potencjalni czytelnicy wiedzą, co ich czeka, jednak jest dziwnie... A jednocześnie jest ciekawie i fascynująco.

Dalej już typowo. Mróz, Mróz, Mróz i Mróz.

2. Remigiusz Mróz - Inwigilacja. To piaty już tom z serii z Chyłką i Zordonem, dla mnie nieco lepszy od poprzedniego. Czyli całkiem niezły. W tej części Chyłka nie pije i nie pali, nawet mało jeździ swoim X5, dlaczego to trzeba poczytać. Znów całość osadzona tu i teraz, bardzo jestem ciekawa jak będzie twórczość pana Mroza odbierać pokolenie dzisiejszych przedszkolaków za jakieś dwadzieścia lat. Poznają kilka warszawskich lokali? Odnajdą miejsca akcji? Bo dla nas to otaczająca nas rzeczywistość, chociaż ja akurat nie przepadam za Hard Rock Cafe.
Lubię tę serię, wszystko wskazuje na to, iż kolejny tom będzie, rodzi się jednak pytanie  czy co za dużo, to nie przypadkiem niezdrowo...

3,4,5. Ove Longmansbo - Enklawa, Połów, Prom. Podobno Remigiusz Mróz wydał te książki pod pseudonimem, jako syn Polki i mieszkańca Wysp Owczych. Podobno dlatego, że ileż można naraz... podobno dlatego, że chciał się sprawdzić jako autor skandynawskich kryminałów...podobno... no najwyraźniej on może dużo, wszystkie trzy pozycje trzymają poziom, akcja jest wartka, dla mnie jako dla laika świat Wysp Owczych odmalowany precyzyjnie, aż nabrałam ochoty by pojechać tam coś pooglądać. No i znów ciekawe postacie kobiet. Chyba chciałabym pana Remigiusza zapytać o to. Jest młodym facetem, ciekawe skąd czerpie wiedzę przydatną do stworzenia swoich bohaterek?

Komentarze

  1. Mroza jeszcze nadal nie czytałam, chociaż już byłam gotowa zamówić, to nie mogłam się zdecydować którą, bo tyle ich faktycznie napisał. Ale zamówiłam dziesięć nowych książek i nawet dziś powinny do mnie dotrzeć. Ale będzie uczta;) A tak ogólnie to ja dużo pracuję, dobrze śpię, dużo gadam z rodziną przez telefon, bo wszyscy daleko i na czytanie zostaje nie tyle czasu ile bym sobie życzyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę dobrego snu najbardziej, bo to niestety nie jest mi dane. Co fajnego zamówiłaś? A jeśli chcesz poczytać Mroza, to na początek może coś, co jest pojedyncze, nie w serii - może Behawiorysta?

      Usuń
  2. Cholera- a mi zawsze przeszkadza coś i ktoś - doba za krótka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytam noca, bo niestety mało śpię. Wolałabym spać...

      Usuń
  3. Jak już pisałam, miałam dostać na gwiazdkę, nie wyszło i nadal czeka w kolejce, bo na tapecie czekają inne prezenty, ale nic straconego...
    Jeśli ktoś o podróżach potrafi ciekawie, to już sukces, bo zdarza się, że podróżuje, ale jakoś nieciekawie przekazuje to co przeżył lub zobaczył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja książki od jakiegoś czasu kupuję sobie sama, w ostatnich latach jedyną trafioną prezentową pozycją był Marsjanin. Poza tym dostałam jakies ckliwe romansidła kompletnie nie dla mnie...A z pisaniem o podróżach istotnie jest róznie, ale Tony jest kompletnie odjechany:)

      Usuń
  4. faktycznie prawie sam Mróz. Ja czytałam 3 książki Mroza. Kasacja mną wstrząsnęła. Była jeszcze druga (w kolejności) z Chyłką i jakiś kryminał historyczny. Wszystkie 3 fajne. Ale ja kryminały wypożyczam, więc czekam kiedy coś nowego Mroza pojawi się w bibliotece (chyba, że trafię na jakieś przeceny, wtedy kupię, przeczytam i dam do biblioteki, u nas w miasteczku biorą wszystko i jeszcze dziękują).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inwigilacja to już piaty tom z Chyłką:), i zapowiada się ciag dalszy.Do tej pory wyszły jeszcze Kasacja, Zaginięcie,Rewizja i Immunitet . Kryminał historyczny to pewnie W cieniu prawa, to była moja pierwsza ksiązka tego autora, i też mi się spodobała. JA bibliotek nie znoszę, bo kocham mieć ksiązki na własność...

      Usuń
  5. ,,Bunkrów nie ma" - tytuł, który najbardziej zwrócił moją uwagę i spodobał mi się, choć wielokrotnie widziałam gdzieś książki R. Mroza, to żadnej jeszcze nie przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mróz na dopiero 27 lat, a wydał ...no sama już nie wiem, ponad dwadzieścia pozycji. Szaleństwo. A jak zainteresowały Cię Bunkry, to poczytaj najpierw blog Tony'ego.

      Usuń
  6. Ja aktualnie czytam książkę pt. "Chata"...Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam już o niej, czytałam recenzje, zresztą powstał film na jej podstawie. Nie wiem jednak, czy to coś dla mnie...mistyka mnie nie pociaga.

      Usuń
    2. Pozwolę się wtrącić ;) Książka "Chata" jakoś ciężko mi się czytała, natomiast ostatnio oglądałam jej kinową ekranizację. I lepiej - przynajmniej dla mnie obraz był czytelniejszy, choć tematyka specyficzna. Film mi się podobał i sprowokował do przemyśleń.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. Ja się wciąz zastanawiam, i nad ksiazką, i nad filmem - poleciła mi to siostra, a jesteśmy bardzo rózne...

      Usuń
    4. A mnie to poleciła jeszcze inna siostra niż Twoja rodzona( ale Twoja też cioteczna :) ). Ciekawe.

      Usuń
    5. No to jak się zdecydujesz, to mi opowiesz :)

      Usuń
  7. Mroza nie czytałam... Teraz mam okularki, to zaczynam szaleć czytelniczo:D
    W tygodniu polecę do biblioteki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to szalej... tylko pytanie czy lubisz kryminały, thrillery prawnicze czy inne takie... bo Mróz to taki klimat

      Usuń
  8. Nie czytałam Mroza, ale bardzo przekonująco go polecasz. Zapisuje na swoja listę "must read". Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie podano informację, że 10 maja będzie kolejna częśc z komisarzem Frostem... ilez można napisać? Polecam, tylko dobrze wystratuj. Może jako silna kobieta poznaj Joannę Chyłkę, czyli zacznij od Kasacji.

      Usuń
  9. Mroza zaczęłam czytać z Twojego polecenia. Lubię i podziwiam, ale co za dużo to niezdrowo. Chociaż, biorąc pod uwagę fakt, że lubię kryminały nordyckie, może się skuszę na nowe wcielenie.
    PS. Już raz to napisałam. Nie wiem czy masz włączoną moderację, czy komentarze z telefonu mi się nie dodają. Jak się powtarzam to wykasuj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, nadmiar może zaszkodzić. Podobno to był jeden z powodów, dla których niektóre ksiązki wydał własnie pod pseudonimem...

      Usuń
  10. Co robisz z przeczytanymi książkami? Od kiedy Cię "obserwuję" niezła ilość się przewinęła. Masz biblioteczkę w domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Projektując dom, jeden pokój z założenia uczyniłam biblioteką, ma nieco wyżej sufit, by weszły dodatkowe nadstawki do półek bibliotecznych, i okno tak zaplanowane, by idealnie się w te półki wtopiło. Naokoło tylko szafy na ksiazki, w końcu wszystkie za szkłem, pod oknem komoda na materiały biurowe, fotel i mały stolik ... idalne miejsce do czytania... niestety powoli zaczyna mi brakowac miejsca, może ktoś chciałby wiele roczników Twojego Stylu na przykład?

      Usuń
  11. Do Mroza jeszcze nie doszłam w moich poszukiwaniach dobrej książki, natomiast BUNKRY mnie zaciekawiły - więc zamówiłam od razu. Dziękuję pięknie za polecenie i czuję, że się nie zawiodę.
    Pozdrawiam wiosennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też muszę się za tego Mroza zabrać....
    To mówisz że co najpierw???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko, jeśłi chcesz spróbować, to może Behawiorysta, bo to pojedyncza sztuka, w sensie, że nie seria. A jak seria, to ja polecam serię z Chyłką, pierwsza częśc to Kasacja. Ale... Ty kochasz Tartry, może więc pierwszą częśc z komisarzem Frostem, czyli Przewieszenie.

      Usuń
  13. Od kiedy sięgnęłam po pierwszą pozycję Remigiusza Mroza, zapałałam do niego prawdziwą miłością czytelniczki ;)
    Sięgam po wszystko, co wpadnie mi w ręce, po wyczekaniu kolejki do każdej z książek...Śmiałabym się pokusić o stwierdzenie, że jest lepszy niż Katarzyna Bonda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest lepszy niż Bonda, zdecydowanie, i znacznie bardziej eklektyczny, porusza się swobodnie w róznych gatunkach. Kryminały, thrillery prawnicze, coś wojennego, sf, kryminały historyczne...Na razie nie czytałam Parabellum i Turkusowych szali, podobno sa słabsze - polegam na opinii osoby, której w kwestii czytania niezwykle cenię. Będzie niedługo nowy Frost, coś nowego z morzem na okładce, jeszcze nie wiadomo co to, na pewno II częśc do Wotum nieufności, a i nowa Chyłka ( już szósta) tez sie pewnie pojawi... Ja tam nie wiem, co on bierze...

      Usuń
  14. Super są te Twoje podpowiedzi - idzie lato - przyrzekam ;) hahaha, że nadrobie zaległości ;) . Pozdrawiam wiosennie - Margot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam taki plan, by zamiast comiesięcznych stosików zrobić takie tematyczne - albo autorami, albo typem książek, albo na przykład kolorem okładki :):):), ale na razie nie mam jakoś okazji.

      Usuń
    2. KOlorem okładki !!! :) :) :)

      Usuń
    3. Na początek poszukam, co mam czerwonego:)

      Usuń
  15. Dawno niczego nie czytałam. Może polecisz mi jakąś dobrą sensację, niekoniecznie Mroza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudne zadanie... Może Robert Galbraith, jako pierwsze Wołanie kukułki? Albo - uwaga - tego samego pióra Joanne Rowling - Trafny wybór? O, albo coś, co też lubię, Simon Beckett - tu się zaczyna od Chemia śmierci. No i jeśli sensacja,to Stephan King, trylogia Pan Mercedes, Znalezione nie kradzione, Koniec warty. Jeśłi zajrzysz do moich poprzednich stosików )pod etykietą czytam) sporo tam będzie...

      Usuń
    2. Przeczytałam Kasację i Rewizję i to nie koniec, czekam aż córka skończy następne to pożyczę. Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
    3. No to miłego czytana, Basiu, życze :):)

      Usuń
  16. Pogratuluj sobie, dzięki notce zaczęłam wypożyczać książki Mroza. Zobaczymy, czy zawładnie moją wyobraźnią, ponieważ za sensacyjnymi nie przepadam. Dobra literatura zawsze będzie przyciągać.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to daj znać jaki efekt czytania:), bo to właściwie sama sensacja...

      Usuń
  17. Muszę koniecznie zacząć czytać Mroza! Lubię kryminały, może i sensacyjna literatura mnie wciągnie!?
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciągnie, wciagnie, poza tym to w sumie tez kryminały :), zależy jak to zdefiniować:)

      Usuń
  18. Nie czytałam, ale to wszystko ciekawie brzmi. Może kiedyś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wszystko przed Tobą...aż zazdroszczę, lubię zatapiac się w jakims jeszcze nie znanym autorze...

      Usuń
  19. Brzmi ciekawie. Jakoś Mroza w bibliotece upolować nie mogę, choć usilnie próbuję. Widziałam w księgarni kilka książek jego autorstwa, ale nie kupię przecież, jeśli nie wiem, czy mi się spodoba. I tak książki w moim domu zajmują każdą możliwą półkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mne każdy możłiwy pokój, mimo, że maja swój:).

      Usuń
  20. No nie mogę, przez Ciebie muszę coś Mroza jeszcze przeczytać. Parabellum jest dla mnie tak straszne, że niestety nie powstrzymam się od recenzji. Powiedziałabym, że jedyną rzeczą w książce jest "wartka akcja", przynajmniej... w pierwszym tomie. Zastanawiam się, jak ktoś o tak irytującym języku mógł się tak zmienić w innych pozycjach, no i, powtórzę się, muszę w związku z tym go przeczytać jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy Ty przypadkiem nie oczekujesz za wiele? To popularny, modny pisarz, a nie wielki literat...Mnie bawi seria z Chyłką ( zaczyna się od Kasacji), bo dzieje sie tu i teraz, kobieta jest ciekawsza i silniejsza niż mężczyzna, a akcja nieoczekiwana. ALe cud miód literatura? Oj nie.

      Usuń
    2. Nie, nie za wiele - absolutnie. Nie wypowiadam się też innych książkach, tylko od Parabelum. Tam język nie był "niewyśmienity", on przeszkadzał czytać, był jak w gimnazjalnym wypracowaniu i po prostu irytował. Podobnie jak liczne dopowiedzenia i powtórzenia - prawie za każdym razem - cech bohatera, w razie, jakby czytelnik nie cierpiał na ciężką demencję - ale o tym niebawem.

      Usuń
    3. A może on to napisał w gimnazjum? Podobno ma szafę pełną ukończonych "dzieł", tylko nie wydaje wszystkiego naraz, bo to bez sensu. I skoro się sprzedaje, to może powyciągał tez jakieś pierwsze wprawki, i to własnie czytałaś? Ale to trochę jak w swoim czasie fenomen Joanne Rowling i Harry Pottera - dzięki temu ludzie czytają... Ja sama nie jestem w stanie czytać tylko super dobrej literatury z górnej półki, potrzebuję czasem rozrywki lekkiej, łatwej i przyjemnej. Wprawdzie coś jest w tym, że szkoda czasu na byle bzdury, ale w tym kontekście porzuciłam już dość dawno romansidła i polskie byle autorki. Poza tym ja mam czytelnicze fazy, chwilowo Mróz jest na fali... Minie mi. Natomiast to, co jest niewątpliwie fajne ( świadomie używam tego kolokwialnego, znaczącego ni i wszystko słowa), to fakt, że w jego współczesnych powieściach czytam o tym, co znam, co się dzieje wokół mnie, a nie jak w szwedzkich czy norweskich kryminałach - gdzieś tam. Zawsze mogę skoczyć do Hard Rock Cafe, czy przejechać się na Domaniewską do Mordoru. To takie... hm...ja nigdy nie chciałam napisać książki, ale to daje mi poczucie, że mogłabym. Każdy by mógł? No niestety, każdy może... I jak już gdzieś wspomniałam - bardzo mnie ciekawi, co z jego twórczością będzie za dwadzieścia lat? Czy ktoś to wtedy w ogóle weźmie w rękę? Ktoś zrozumie? Sądzę, że nie, i że Mróz idealnie wstrzelił się w klimat dzisiejszych popieprzonych czasów - ale ja nadal nie czytałam Parabellum...

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…