Przejdź do głównej zawartości

Koralikowe mankiety

Jak chyba większość kobiet ( zresztą mężczyzn też), mam białą koszulę. Koszula jak koszula, biała, długi rękaw, kołnierzyk... nic jej specjalnie nie wyróżnia. No to postanowiłam jednak o takie wyróżnienie sama zadbać, i uczynić moją białą koszulę bardziej glamour.  Jakiś czas temu pisałam o tym, że odziedziczyłam nieco koralików Toho i uczyłam się na nich ściegu peyote. W zestawie było sporo koralików białych i całkiem przezroczystych, różnego rodzaju - matowych, perłowych,  opalizujących, ze srebrzystym wnętrzem... to ma chyba swoje nazwy, ale ja w tym póki co zbyt biegła nie jestem.  W każdym razie wymyśliłam, że moja biała koszula stanie się ciekawsza, jeśli dołożę jej ciekawe mankiety. I zrobiłam takie coś:



Potem to coś zdublowałam, i jak już miałam dwa, to wyszło mniej więcej tak:



Nie jest to jeszcze całkiem gotowe,  muszę wykończyć, przyszyć i takie tam, ale mnie korciło, żeby Wam pokazać i poddać ocenie - czy istotnie taki mankiet czyni koszulę mniej banalną?

Komentarze

  1. Primo - zbyt lużno robiłaś. Secundo- czy sprawdziłaś jaką temperaturę zniosą koraliki w praniu? Poza tym koraliki nie lubią środków piorących. No ale może zrobiłaś te mankiety tak, by je można było zdejmować do prania, to tragedii nie ma. Przykro mi, ale na tle białego nie wygląda to dobrze- wygląda tak, jakby było wyliniałe. Byłoby lepiej, gdybyś te mankiety zrobiła tylko z białych, matowych koralików.Wtedy byłyby ozdobą. Przepraszam, ale takie jest moje wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do za luźnego splotu, oczywiście masz rację wciąż to ogarniam. Prać ich nie będę, sa do odpruwania. Pewnie też racja z tym, że same białe byłyy lepsze, ale takie miałam - po trochę każdego rodzaju. Nie umiem nazwac ich kolorów i rodzajów, żeby dokupić więcej, więc postanowiłam znaleźć na nie jakiś sposób. Ale może zrobię coś innego... to duże toho są.

      Usuń
    2. A mnie się takie "zbyt luźne" baaardzo podobają :)

      Usuń
  2. Mi się podoba! Jest ciekawie. Chociaż może z samych białych byłoby lepiej, bez tych przezroczystych. Albo zamiast przezroczystych użyć innych. Niemniej jest ciekawie i na pewno takie mankiety nie są spotykane zbyt często, przez koszula się prezentuje inaczej niż reszty zwykłych białych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Innych kolorów nie chciałam dołączać, to już byłoby w zupełnie innym stylu. Co do samych białych - tak, to ma sens:)

      Usuń
  3. Na splotach się nie znam, ale dla mnie super, tym bardziej,że białe bluzki uwielbiam. Może zamiast pruć, przyszyj na zatrzaski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatrzask będzie widać, poza tym czasem można nosić z mankietem, a czasem bez:). To żaden problem machnąc parę razy igłą:)

      Usuń
  4. Chryste panie! Nie mam pojęcia, co to jest glamour, nie wiem, co to są koraliki Toho ani jak wygląda ścieg peyote, ale to jest piękne!!! Umieram i chcę takie coś umieć zrobić!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frau Be, jeszcze chyba nigdy sie tak nie wzruszyłam, dziękuję. Glamour to przepych, blask, połysk... Diamenty sa bardzo glamour... i cekiny w sumie też. Koraliki toho to jest to, co na zdjęciu - takie małe , szklane, z dziurką w środku, nawlekac sobie można. A ścieg peyote to tez wiem dopiero od niedawna - tak długo machasz igłą z żyłka i tymi koralikami, az coś wyjdzie:). Proponuję, jeśli chcesz się nauczyć, wrzucić na youtube jakiś tutorial typu: jak zrobic bransoletkę z koralików toho, ścieg peyote parzysty - a potem nabyc przez internet koraliki... Albo mnie odwiedzić, to cię z rozkosza nauczę. Chleb będzie zwykły i piwo zimne:)

      Usuń
    2. To ja wbijam do Ciebie, bo nie wiem, co to jest tutorial :))) Daleko mieszkasz?

      Usuń
    3. Tutorial to jest...no dobra,już ci to odpuszczę:). A jak mieszkasz na tym samym końcu Polski co jaga, to masz do mnie ze trzysta kilometrów. i za jakieś dwa tygodnie poproszę, bo spadam na urlop, a potem do cięzkiej pracy.

      Usuń
    4. No tak, my z Jagą na sąsiednich osiedlach jednego miasta się wychowałyśmy :) Trzysta to ja mam do... stolycy?

      Usuń
    5. To nie mam pomysłu. Może w lewo gdzieś...

      Usuń
    6. Katowice... Częstochowa... Nie wiem, co...
      :)

      Usuń
  5. Wyjątkowa śliczność :) :) :) .... Przypadkiem nic tam nie zmieniaj!!! Tp jest cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje pięknie, na razie nic nie zmienię, najwyżej zrobię nowe, ładniejsze, według wskazówek Anabell :)

      Usuń
  6. hahaha i bardzo dobrze , że Cię korciło - bo jak pisze 'ma-sny' wyjątkowa śliczność. Już wtedy podziwiałam te Twoje Toho, a teraz pomysł mankietów jest po prostu fantastyczny. Miłego weekendu - buziaki - Margot :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to kiedyś Ci takie zrobię:), dzięki

      Usuń
  7. Nie znam się na luźnych, czy gęstych splotach, ale wygląda to naprawdę przepięknie. Podziwiam umiejętność robienia takich śliczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, nauczyłam się z internetu -do mistrzostwa mi daleko, obserwuję kilka osób, które robia takie cuda, że ja nawet nie wiedziałam, że takie coś się da...

      Usuń
  8. A ja całkiem nieźle się czuję w takie banalnej białej koszuli :p
    Pozdrawiam! Ciekawy pomysł na te mankiety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo biała koszula to klasyk, i właściwie nic jej nie trzeba. Ale tak czasem... na jakąs okazję...

      Usuń
  9. Ode mnie wielki szacun za cierpliwość i wszystkie inne cechy, które musiałaś uaktywnić w czasie wykonanej pracy. Mnie się podoba to co zrobiłaś, a że nie cierpię takiego dziubdziania to podziwiam Cię Anno podwójnie. Pozdrawiam 😉 weekendowo, pracujący i deszczowo 🌂 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ty razem rzeczywiście trenowałam cierpliwość, bo mi na początku coś nie szło, a i oczy i palce juz nie te co kiedyś... starość... ale jeszcze daję radę:) dzięki

      Usuń
  10. Ależ Ty jesteś elegancka dziewczyna!!!
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko, za tę dziewczynę będe cię kochac do końca zycia:)

      Usuń
  11. Świetny pomysł i bardzo oryginalny.
    Ja bym taką bluzkę chętnie włożyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :), dziękuję, zawsze to jakaś odmiana, prawda?

      Usuń
  12. Nie mam białej koszuli. I pewnie nie będę jej posiadać aż do śmierci. Po pierwsze źle mi się kojarzą (trzykrotnie w życiu pracowałam jako kelnerka), a po drugie po prostu biały na białe to przesada. Tzn. mam jeden biały T-shirt w kolorowe motyle, ale czuję się w nim średnio :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że mniej więcej tak, jak ja w pomarańczowym. Albo w bezu, albo w brązie...

      Usuń
    2. Pewnie tak - zważywszy na fakt, że połączenie brązu z pomarańczowym uwielbiam :)

      Usuń
    3. A za moich czasów ( o rany, stara jestem) nie bywało sie kelnerkami, jeździło sie na kolonie zarabiać. Nie wiem, co bym wolała...

      Usuń
    4. Hm... Ale to pierwsze byś wolała. Ja jak miałam załamkę w pierwszej pracy tutaj, myślałam często, że p****ę i wracam do knajp. Powstrzymywało mnie wyłącznie wyobrażenie, że spotkam któregoś z korepetytantów. A sama praca jest wyczerpująca fizycznie, ale tylko fizycznie. Chamscy goście to względna rzadkość, o dziwo.

      Chociaż... Dziś to pewnie częstsze zjawisko. Kiedy ja pracowałam, do knajp chodził tylko ułamek społeczeństwa w porównaniu z dzisiaj, ale pewien specyficzny ułamek.

      I może też pamiętam tylko to, co chcę... :) Ale w białej bluzce musiałam być zawsze - i w USA i w WB i w PL. Nigdy nie trafiłam na knajpę z ubraniem czarnym, daleko bardziej pasującym mi.

      Usuń
    5. Właśnie usiłuje sobie przypomnieć jak w moich ulubionych knajpach ubrane są kelnerki - i własnie kojarzy mi sie sporo czerni:), ale białe bluzki też. Ta praca o tyle się rózni od zasuwania na koloniach, że tam masz określona stawke i koniec. W knajpie może dobrej stawki brak, ale przynajmniej jest szansa na napiwki...

      Usuń
    6. No właśnie przy okazji, ciekawostka: w USA pracowałam w barze śniadaniowo-lunchowym 8-16. Stawka byłą jakaś śmieszna 1,5 $/h, ale pamiętam, że jak zarabiałam mniej niż osiem dych z napiwków dziennie, to był to naprawdę słaby dzień. W Polsce - inne stawki, inne realia i... sporo napiwków. Tak co trzecia osoba zostawiała, co czwarta może i też nie marudziłam. Natomiast w Anglii to jak co dziesiąta zostawiła to było święto.

      Usuń
  13. Bardzo dobry pomysł na urozmaicenie białej koszuli. Za koralikami nie przepadam wiec moja pozostaje zwyczajna ale polubiłam te męskie z bardzo długimi rękawami i lubię wywijać bez zapinania mankietów. Nie wszędzie się nadają, bo jednak takie długie rękawy nie są wygodne.
    Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męskie - podprowadzone tacie - nosiłam w liceum:). Teraz jednak wolę, gdy mają zaszewki w odpowiednich miejscach:)

      Usuń
  14. Mi się bardzo podoba takie odświeżenie koszuli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo każda odmiana ( zmiana?) jest dobra? A może nie, sama już nie wiem...

      Usuń
  15. Biała bluzka nie jest nudna Anno, jest elegancka. A twoja z mankietami - bardzo elegancka i bardziej kobieca. podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bluzkę zawsze widze jako coś z założenia kobieco-romatycznego, a koszula jest zwykle surowa i prosta w kroju, a tu własnie tak jest...nic innego nie przyciaga uwagi

      Usuń
  16. Czasami warto poeksperymentować w szyciu;) tak samo jak w gotowaniu:) a efekt może nas zaskoczyć:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobre podsumowanie - w szyciu o tyle łatwiej, że nikt sie nie struje :):):):)

      Usuń
  17. Witaj, Anno.

    Na technice przyszywania koralików się nie znam, ale na zdjęciu wygląda to ciekawie i oryginalnie, więc mi się podoba:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a co do techniki - no musze poprawić....

      Usuń
  18. Biała bluzka jest zawsze elegancka, a mankiety z koralikami dodadzą jej szyku. I nieważne, czy zwarte, czy luźniejsze. Ważne, że nie banalne.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to sie nazywa pozytywne wzmocnienie:), dzięki

      Usuń
  19. Czasami lepsze jest wrogiem dobrego :) Jest rewelacyjnie tak jak jest ....wyszlo koronkowo,delikatnie bez cienia przesady. Nie ma co zmieniac perfekcji bo na co zmienisz ?

    PS: odwiedzilam Zuzie,widzials jej torby Boho?i rozowy portwel ?dzieki za adres :) pozdrawiam serdecznie Renata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jedną jej torebkę, zamówiłam sobie frędzlową, różówo-granatową, i mam do niej brelok serce... a chcę jeszcze z dziesięć:)

      Usuń
  20. Wygląda ładnie, na pewno koraliki dodają elegancji koszuli. Ja się nie znam na tym, ale podobają mi się ludzie, którzy chcą chcieć różne takie rzeczy robić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcieć to ja chcę, tylko nie zawsze wychodzi:):), dziękuję

      Usuń
  21. Myślę, że to ciekawy pomysł. Z takimi mankietami koszula będzie oryginalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie taki efekt chciałam uzyskac, dziękuję

      Usuń
  22. Bardzo niebanalnie. Chociaż wolę na ciemnym tle. Te przezroczyste koraliki się wtedy srebrzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, jak mi się znudzi, to przyszyję do granatowej bluzki:)

      Usuń
  23. Fantastyczny pomysł! Wygląda to naprawdę efektownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, cieszę się, że ci się spodobało

      Usuń
  24. Próbuję wyrazić swoją opinię po raz 1534. Już mnie to nudzi. Eh... Włączyłaś moderowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co ty, nie wiem, co się dzieje

      Usuń
  25. Och, jaki świetny pomysł!
    Koraliki na mankiecie nadały bluzce szyku i kobiecości.
    Podoba mi się ten patent.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic, tylko siadaj do zrobienia takich:)

      Usuń
  26. Taki mankiet na pewno czyni koszulę mniej banalną. Moja mama też ma w zwyczaju dodawać coś do np. klasycznych czarnych spodni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chętnie coś dokładała do różnych rzeczy, ale rzadko mam pomysł:)

      Usuń
  27. Podziwiam biżuterię robioną przez Anabell. Jej spostrzeżenia trafne,a rady cenne. Kiedy jeszcze nie było mody na koraliki toho, ja swoją bluzkę przyozdobiłam prostym haftem.Twoja chęć machania igłą jest godna pochwały, ale nawet najtrwalszy materiał po kilkukrotnym przyszywaniu i odpruwaniu może pozostawiać ślady igły, a na pewno osłabi materiał. Sam pomysł przyozdobienia jednak przyklaśnięcia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też podziwiam to, co Anabell robi, i wiem, że dobrze radzi - ja się dopiero uczę:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…