Przejdź do głównej zawartości

Wariacje na temat stylu marynarskiego

Styl marynarski? No najlepiej szerokie białe spodnie, koszulka w biało-granatowe paski i czerwone dodatki. Fajnie, tylko jest jeden problem - Melindzie nie da się ubrać spodni... I jest drugi problem - mimo, że takowe posiadam, nawet kilka sztuk - nie jestem coś ostatnio miłośniczką białych spodni, w sumie to nawet nie wiem dlaczego.
Wybrałam więc z szafy kilka ciuchów w paski, w bieli i granacie, okrasiłam kropelką czerwonego i voila:).

Ta sukienka  to moje ostatnie , kompletnie przypadkowe odkrycie - jest dziecięca, nie damska, i kupiona za jakieś niecałe 30 złotych. Czysta żywa bawełna, leciutka i całkiem urocza:


I kolejna sukienka, tu stosownym dodatkiem wydało mi się cokolwiek czerwonego:



Ten komplet to już na pewno wariacja, a nie typowo marynarski styl - długa, wąska spódnica i  top, z cieniutkiej dzianinki, świetnie się sprawdza na wieczorne urlopowe wyjścia, stąd tez pomysł dołożenia naprawdę dużego naszyjnika, jednak utrzymanego w luźnym stylu:


Tu postanowiłam zaszaleć - paski z paskami podkreślone paskami na kapeluszu - ołówkowa spódnica, cienki sweterek i  minimalistyczny naszyjnik:


To właściwie trudno zdefiniować - dla osoby  bardzo młodej pewnie wystarczyłoby za mini sukienkę, ja dokładam do tego bawełnianą, dosyć wąską i jednak dosyć  krótką białą spódniczkę. Góra tego czegoś , ta granatowa część, jest z szyfonu, trzeba więc uważać, na to, co pod spodem:) :



Tutaj szerokie paski - klasyczna, ołówkowa spódnica i granatowa bluzka, jak dla mnie zestaw nadający się do pracy:


No i kilka wersji z krótkimi spodenkami, dla mnie to wersja tylko urlopowa> Uwaga - Melinda ma wszystkie spodenki tylko przypięte, bo, jak wspomniałam, nie da się jej tego ubrać, wygląda więc to nieco gorzej...
Jako pierwsze pionowe paski na spodenkach, a koszulką, która pokazywałam kiedyś w pudrowym różu. Chyba nawet wolę jej białą wersję:



Nastpne spodenki sa granatowe, a dorzuciłam do nich luźny, cieniutli sweterek w szerokie pasy, oczywiście biało-granatowe. Naszyjnik jest tym razem bardzo minimalistyczny, taki na wakacje:


I ostatnie marynarskie spodenki,  w paski , rzecz jasna,  w komplecie ze sweterkiem, który śmiało może iść do kategorii vintage - nawet nie pamiętam, od kiedy go mam, chyba od zawsze,bardzo go lubię za naprawdę głęboki granat i za to, że super się nosi. Niestety straszliwie długo schnie po praniu:


Dziwna dzis pogoda, więc zdjęcia takie sobie, i niektóre granaty chyba wyglądają jak czarne - jednak takie nie są:).
Brakuje mi tutaj też jednej sukienki - pięknej, długiej, w pionowe pasy biało-granaowe - tyle, że na jakiś czas powędrowała do mojej synowej, bo jest luźna, i jej dzidzia się tam zmieściła:).

Komentarze

  1. Najbardziej spodobał mi się zestaw z kapeluszem :-) Bardzo drobnych prążków unikam, bo powodują u mnie migrenę... czerwone dodatki rewelacja, przypadkowo mam dziś na sobie granatowe spodnie, ale reszta nie w stylu marynarskim, a szkoda...
    u mnie chyba więcej kropek, niż pasków:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze nie wszystkie paski z mojej szafy:):):). kropki tez mam, ale mniej. Chodzi za mna biała spódnica w grochy, ale nie moge trafić na pasującymi model.
      A kapelusz...hm... ten to własciwie pasuje do każdego z zestawów.

      Usuń
  2. Obłędne - uwielbiam taki styl. Z tym, że ze stylu marynarskiego najbardziej przypominam beczkę na rum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to było? Dziennik zakrapiany rumem? Ja z rumem to najlepiej mojito, ewentualnie jakies z colą:), też się w styl marynarski wpisuje :)

      Usuń
    2. Pfuj, mojito to obrzydlistwo :)

      Usuń
    3. Rum zresztą też :)))

      Usuń
    4. A co nie jest obrzydlistwo?

      Usuń
    5. no fakt. Ale nie każde:)

      Usuń
    6. Nie każde. Nie lubię np. niepasteryzowanego.

      Usuń
  3. Śliczne są te stylizacje. Podobają mi się paski, ale już od dłuższego czasu nie kupuję bluzek w paski, a wcześniej kupowałam, bo jak zobaczę to pojawia mi się z tyłu głowy myśl, że paski poszerzają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyrzuć tę myśl jak najszybciej, to jakiś idiotyczny przesąd z tym poszerzaniem. ja tam chyba nie jestem, ale po prostu sie przestałam przejmować. Bo paski są fajne i już:)

      Usuń
    2. Są fajne. No dobra, przekonałaś mnie i już nie będę myśleć o szerokości, gdy zobaczę świetną bluzkę w paski ;D.

      Usuń
    3. No i dokładnie. Przymierz, zobacz, bo od takiego głupiego gadania to człowiek głupieje:)

      Usuń
    4. może i poszerzają, ale odpowiednio dobrane to idealnie boczki chowają :) :)

      Usuń
    5. I to jest prawidłowe podejście:)

      Usuń
  4. Uwielbiam styl marynarski :) Świetne propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe zestawy muszę przyznać. Pewne kolory czy desenie bronią się same można rzec. :)

    No to zazdroszczę, u mnie te kontakty z dentystami różne są szczerze mówiąc.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - w dodatku w tym stylu dobrze, ba, świetnie jest wszystkim mężczyznom:)

      Usuń
  6. Lubię paski ale szerokie, jak najszersze i w małej ilości. Widzę ,że takie posiadasz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, oamietam u Ciebie taką przepiękna spódnicę w szerokie pasy - z materiału z OBI czy jakoś tak. Po prostu jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie widziałam.

      Usuń
  7. Witaj, Anno.

    Osobiście "wskoczyłabym w propozycję" z czerwonymi dodatkami (2 zdj.), chociaż paseczki z kapeluszem też kuszące:)
    A "na marynarsko" to kiedyś naprawdę się odstrajałam i został mi z tego czasu sentyment do kołnierzy w tym stylu:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie nigdy nie miałam niczego z takim prawdziwym marynarskim kołnierzem, a szkoda - jest bardzo styloWy;0

      Usuń
  8. Chyba zwariuję i kupię sobie coś takiego.
    Dziękuję za sugestię.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu od razu musisz wariować... to szaleństwo zostaw na następną ksiażkę:). I kup sobie coś w marynarskie paski, wszędzie są, więc na pewno coś dla siebie znajdziesz.

      Usuń
  9. Fajne dla osób szczupłych. Nie na każdą pupę pasują , na moją nie bardzo. Paski jak u zebry - wolę szary - bo wiesz dlaczego słonie są szare? Bo szary wyszczupla....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NastęĻna z tymi szczupłymi. A co ty myślisz, że ja jestem jak niteczka? To jakiś przesąd... poza tym w pionowe paski, jak już, też są:), tylk ciężarnej synowej pożyczyłam:)

      Usuń
  10. Kurcze, biorę każdy zestaw! :) bardzo mi sie styl w paski podoba. Z tym, że wole granat, za czarnym, nawet w białe paski, jakoś nie przepadam. Ale inspirujesz:) Jak dobrze poszperam, to coś w podobnym stylu skomponuję pewnie (tylko w o wiele skromniejszej ilości). Ta pierwsza sukienka śliczna.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko biało-grantowe paski sa, tylko na zdjęciach średnio wyszło:). A ta sukienka pewnie nadal dostęĻna w Lidlu, to jest dziecięca rozmiar 158.

      Usuń
  11. Zestaw do pracy - fantastyczny. I ten z dużym czerwonym naszyjnikiem - dla mnie bomba. marynarski styl ma mnóstwo wdzięku a paski to podobno hit tego lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do wdzięku i uroku pasków jak najbardziej się zgodzę:), to prosty, a przez to piękny wzór. Moja córka mówi, że to dla niej kwintesencja lata...

      Usuń
  12. Ale mnie ucieszylas tym postem :)) myslalam,ze tylko ja mam taka slabosc do paskow,pasow i paseczkow .....a tu prosze masz to samo :) pierwsza sukienka...super i okrutnie podoba mi sie spodnica w szerokie pasy. Pozdrawiam Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paski rządzą i tyle:). Nawet nie wiedziałam, że tego tyle mam w szafie, a jeszcze by się coś uzbierało, szczególnie w pionowe paski. Dziś w sklepach tez mi same paski w oczy w chodziły, więc dla odmiany kupiłam sobie sandałki w kratkę:). Obie wspomniane przez Ciebie rzeczy sa z Lidla - właściwie nigdy wcześniej nie kupowałam tam ubrań, chyba że niemowlęce ciuszki dla wnuków. A tam się teraz pojawiają całkiem, całkiem perełki:).

      Usuń
  13. Pięknie. Bardzo lubię paski... u mnie w szafie hitem są białe spodnie w granatowe, pionowe paski - cudo! Z Twojego zestawienia najbardziej podoba mi się druga sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie spodni zawsze się sprawdzają, tez mam i bardzo lubię. A druga sukienka ma juz swoje lata, a nadal mnie cieszy. To akurat Orsay:)

      Usuń
  14. Bardzo lubię granat i paski marynarskie. Super Twój pokaz marynarskiego szyku! Lubię! Mam nawet piżamę w tym stylu!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że piżamkę też mam, ale kompletnie o niej zapomniałam, ponieważ rzadko używam:).

      Usuń
  15. Klik dobry:)
    Styl marynarski zawsze lubiłam i lubię nadal. Za czasów PRL takie stroje przywoziło się z Bułgarii. Ach, jakie piękne bluzki wtedy miałam. Przede wszystkim tamta bawełna nie równa się dzisiajszej. Jakie te bluzki były miłe w dotyku. I świetnie się prały. Nosiłam je ponad 20 lat.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Bułgarii to przywoziłam gliniane naczynia i olejek różany:), bluzeczek jakos nie - ale fakt, jakaś ta bawełna inna była kiedyś... jak wszystko:)

      Usuń
  16. Wydaje mi się, że w swojej szafie nie mam ani jednej rzeczy w paski. I to nie jest tak, że mi się ten wzór nie podoba - tylko jakoś nic wybitnie w oko mi jeszcze nie wpadło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. paski, paskami - a marynarski styk można skomponować po prostu z bieli i granatu:)

      Usuń
  17. Rzeczywiście nie widzę granatu, wszystko czarne. Ale umiem sobie wyobrazić. Czerwony naszyjnik, ten pierwszy, przebija wszystko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z moich ulubionych, ma juz kilkadziesiąt lat, chyba około 40. Miałam do niego bransoletę, ale kilka lat temu zgubiłam, i chociaż szukam podobnej, to nigdy na takową nie trafiłam. To skóra łączona z miedzianymi blaszkami. I trochę czerwonego sznurka.

      Usuń
  18. Uwielbiam taki styl. Kocham paski.
    Podobają mi się Twoje propozycję, najchętniej włożyłabym zestaw nr 2 i 3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to, takie "grzeczne" paski wybrałaś:), niedługo jeszcze inne pokażę:)

      Usuń
  19. Paski jak najbardziej na TAK! U mnie to bluzki i sukienki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, jak widzisz, to chyba wszystko:). Szukam jeszcze wąskich spodni, bo palazzo mam:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…