Przejdź do głównej zawartości

Blogowa głębia :):):):):)

Prawda jest taka, że statystyki mi dosyć zwisają - owszem, chcę być czytana, ale nie podniecam się liczbami, może dlatego, że mam już ich dosyć dużo na wiekowym koncie. No stara jestem i tyle :). Blogger jednak te różne statystyki pokazuje. I tak sobie zajrzałam do nich - rekord popularności bije dosyć stary post o torebkach. Potem wszystko, co jest o ciuchach - najlepiej, gdy to Melinda pokazuje  jakieś całe zestawy. Potem ogród - kwiatki dosyć się podobają.
A podróże i książki....hm.... słabiuśko... powinnam właśnie wrzucić stosik sierpniowy, ale aż się boję, bo jakiś słaby jest , a jeszcze te wnioski z analizy statystyk...toż nikt tego nie przeczyta:).

Znikam zaraz na cały weekend, będę świadomie bez internetu i bez kontaktu , sama jestem ciekawa jak ja, osoba totalnie uzależniona, to przeżyję. Może będę pić alkohol? Albo co????

I jedno zdjęcie - sama jestem ciekawa czy przyciągnie komentarze. Bo ja się dziś odziałam ( spodnie nowe, ale z wyprzedaży, sweterko-bluzka nowa, z nowej kolekcji, ale ze starym wzorkiem) - i stanęłam przed lustrem i się jaram z zachwytu nad samą sobą:):):):):):). Bo te spodnie kupiłam totalnie w ślepo, przez internet, ponieważ do jedynego sklepu tej marki w Polsce mam jakieś 350 km, nigdy wcześniej nie kupowałam tam spodni, więc nie kojarzyłam ich rozmiarówki, w dodatku ostatnio przytyłam i jest różnie.
Ale spodnie tak mi się podobają, że stoję i się do tego lustra śmieję:):):):).
Pośmiejcie się też.


A, tenisówki już swoje przeżyły - ale tak je  lubię, że będę długo reanimować...

Miłego weekendu, chociaż ma być zimno, mokro i ponuro:)

PS
Zapomniałam dodać, że nie jestem fanatyczką dżinsu. Stąd sama sobie się dziwię, że mnie te spodnie tak kręcą:):):)

Komentarze

  1. Całkiem dobrze, bo ja wiem, może niepotrzebnie podwinęłaś nogawki...
    Miłego weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebnie, potrzebnie, ja mam nogi za krótkie do wszystkich spodni. Albo obwód za duży w stosunku do długości... :):):)

      Usuń
  2. Hmmm,zdjęcia prowokujące komentarze? Nie wiem, co napisać. Nie noszę dżinsów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ostatnim czasie tez bardzo rzadko - te mnie urzekły, bo są haftowane w stokrotki. A że zdjęcia... no coś Ty...:)

      Usuń
  3. Anno,jeszcze nie jestes ale ......bedziesz :)))) oby :)))) Zrobilas mix jaki uwielbiam paski,groszki i jakis inny nadruk,ktory jest w kontrze :))) Usmiecham sie szeroko nie smieje !!!!!!swietnie wygladasz moja TY "staruszko " :))) Zasmucilas mnie troche ta statystyka ksiazkowo-podroznicza :) Ja traktuje te posty bardzo egoistycznie...bezwstydnie je wykorzystuje :)))No ale moze ja stara juz jestem i dlatego wole poczytac o ksiazce a potem ja kupic albo poczytac o miejscu a potem sie tam wybrac ?:) pozdrawiam Anno i milego,"spokojnego" weekendu zycze . Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, jeśli choć ktoś ma z tego radośc, czy pożytek, to będę pisać, jaka pisałam. Co do zdjęcia - Wciąż powtarzam, że Melindy nie da sie ubrac w spodnie... a ja spodni mam mnóstwo:). I dzięki bardzo:)

      Usuń
  4. Nie wiem czemu wspominasz o przytyciu, bo talia jak u osy, spodnie zabawne, a butki wakacyjne. Wszystko O.K.
    U mnie leje tak, że świata nie widać, gdy doszłam do pracy, a idę ok. 40-50 minut, byłam mokra do kolan, nawet torebka przeciekała, pod parasolem...ale za to powietrze oczyściło się po upale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo przytycie to niestety fakt :(. Ważyłam sporo mniej. U mnie teraz też leje, i w górach - zresztą w Zawoi, wspominałam, że mam tam niezłą metę - te niestety padało. Ale za to były grzyby:)

      Usuń
  5. Oddawaj buty!!! Ale obłędne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie poszukałam, gdzie je kupiłam - już niestety nie ma:(

      Usuń
    2. Buuu! Chcę takie i będę płakać! Buuu!

      Usuń
  6. Dla mnie super - ja JESTEM fanką dżinsów, to jedyna rzecz, którą mam w nadmiarze i przed kupnem której nie umiem się powstrzymać. I ten wzór do tych butów - pycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja po latach miłości do dżinsu jakoś przestałam w nich chodzić. Te są pierwsze od dobrych dwóch lat. Ale za to są w stokrotki, i dlatego je nabyłam:)

      Usuń
  7. Anno, świetne spodnie, leża na tobie idealnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, tez mi się podobają:)

      Usuń
  8. Czytam i czytam i śmieję się, śmieję ;) :))))) . Spodnie wyglądają świetnie - do tego te grochowe tenisówki fantastyczne, a połączenie z paskami jak wiesz KOCHAM !!!! Ja tam z wielkim zaciekawieniem czytam wszystkie Twoje posty podróżnicze - zwłaszcza, że raczej nigdy w takich miejscach nie będę. Co do książek - zawsze jestem totalnie zazdrosna, że Twoje stosiki są tak ciekawe, przemyślane i imponująco obszerne. Już niejednokrotnie przeczytałam te książki, które polecasz, więc dla mnie to bardzo przydatna część Twojego bloga. Super w tych portkach wyglądasz !!!! Kisses - Margot :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę więc nadal pisać i podróżach i ksiązkach, skoro ktoś - Ty - to czyta:). Tenisówki też mnie uwiodły, chociaz nie są dokładni takie jakie nabywałam - miały być kremowe w czarne grochy, a są jakie są. Ale i tak fajne:). A spodnie pokochałam od pierwszego wejrzenia i od pierwszego włożenia:)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę:). Mają jeszcze troszkę stokrotek - mniejszych - z tyłu:)

      Usuń
  10. Spodnie bardzo fajne, jak dobrze się w nich czujesz to super i że dobrze trafiłaś w rozmiar.
    Początek jest, na razie do połowy, może się skusisz na pokazanie całej sylwetki, zachęcam.
    Pogoda u mnie nie za ciekawa. Od rana deszcz.
    Statystyki - nie bardzo śledzę ale jak już to najwięcej wejść u mnie na postach o ciuchach, kosmetyczne i wycieczkowe /podróżnicze/ cieszą się znacznie mniejszą popularnością. O książkach nie piszę /kiedyś pokazywałam przy okazji co czytam, to samo kwiaty, przy okazji/. Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie ze mną tylko dlatego, że Melindzie nie da się włożyć spodni - i może dla spodni czasem się tu pojawię. Ale tak, to raczej nie...A Twój blog jest szalenie popularny, masz mnóstwo wpisów i komentarzy, aż nie wiem, jak Ty to ogarniasz:)

      Usuń
  11. Spodnie są fantastyczne i cudne buty:)))na statystyki nie ma co zwracać uwagi,trzeba pisać co w duszy gra:)))Pozdrawiam serdecznie i udanego tygodnia życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Reniu, Lubię i kropki, i stokrotki:). I piszę, co piszę...

      Usuń
  12. Pierwsze koty za płoty :) I to w gwiazdki, grochy i paski, taki cudny misz masz :)
    Ja miałam bez telefonu tylko jeden dzień spływowy, bałam się okrutnie, a całkiem to zniosłam, powiem, było fajnie, ale zawsze powtarzam, nic na siłę, taki reset sam przyjdzie, jak czytanie książek może znowu ;) Tymczasem czekam na przesyłkę z kolejnymi "poradnikami" nie mogę się doczekać i marzę, żeby nie skończyły jak większość wcześniej zakupionych, poza "Pokochaj siebie" i "Ale wtopa!", tę drugą zaczęłam znosić dopiero po 3-cim czytaniu ;) Buziaki Anno, czekam na więcej selfików :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie gwiazdki tylko stokrotki ( mój ukochany Desigual zresztą), ale że przyznajesz się do ślepoty to masz wybaczone :):):):):). A poradników z założenia nie czytam.... Selfiki będę tylko przy spodniach, Melinda ich nie nosi:):)

      Usuń
    2. Tak. tk, tak stokrotki albo margarytki :)) Dojrzałam żółte środeczki w okularach do czytania!! :)) Zawsze coś z tymi selfikami :)) Ja doczekam tych 2 poradników i zobaczę, może to będą przedostatnie ;)) Buziole :)

      Usuń
  13. Coś jednak jest w tym, co ludzie czytają. I w tym naszym uzależnieniu blogowym. Bez pisania czuję się, jakby mi czasem oddechu brakowało.
    A co czytam na blogach to zależy od nastroju. Nie da się tego ot tak zdefiniować, bo potrzeby miewam różne. Lubię wpisy nacechowane indywidualnością i własnymi opiniami.
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację - mnie tez nie ciekawią przeklejone skądś informacje... skopiowane zdjęcia, nawet jeśłi z wolna licencją - a lubie osobiste refleksje

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…