Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2018

HOT 2018 - ULTRAFIOLET W DODATKU !- PARTICULARLY ULTRAVIOLET!

#phenomenalusinultraviolet#phenomenalus#phenomenalusparticularlyinultraviolet#phenomenaluschallenge
Dziś kolejne wyzwanie grupy PHENOMENAL US -  na górze jak zwykle hashtagi, pomagające znaleźć inne posty związane z tym wyzwaniem, wszystkie będą też zamieszczane na blogu https://dreamteamchallengemoda.blogspot.com

Ja dziś niestety bez formy... jestem chora, zmęczona, kicham i prycham, nie mam energii i tak od kilku dni - sił wystarczyło mi jednak na pewne wspomnienia z przełomu lat 70 i 80 poprzedniego stulecia, kiedy to na dyskotekach w moim liceum pojawiło się super modne, nowoczesne światło... ultrafioletowe. Światło mało miało wspólnego z oświetleniem, bo właściwie jaśniej się od niego nie robiło, ale za to robiło tak zwane "efekty ' -  mianowicie owo ultrafioletowe światło wyciągało, podkreślało, rozświetlało biel. każda biała bluzka, każdy biały biustonosz pod luźnym czarnym swetrem, każde białe zęby co jakiś czas lśniły w dyskotekowej ciemności wywołując napady niekont…

W sam raz na karnawał:)

Dawno już nie była na żadnym balu - może nigdy... a może te  sprzed lat to jednak były chociaż namiastki - sporo ludzi, wieczorowe stroje, orkiestra...w sumie mogłabym pewnie znów pójść, ale jakoś mnie nie ciągnie. Jednak jest jeszcze karnawał, więc może chociaż jakieś domówki?  Tak mnie ta myśl o karnawale i różnych imprezach natchnęła do zaproponowania Wam kilku sprawdzonych drinków - z nadzieją, że w komentarzach pojawią się nowe , nie znane mi propozycje.

Post jest spontaniczny, więc niestety nie mam możliwości przygotowania owych napitków , by je sfotografować ( no a potem , rzecz jasna, skonsumować). Do przygotowania niektórych warto mieć shaker, ale ostatecznie zakręcany słoik tez się nada. 

1.  Aperol Spritz
To chyba jedyny drink, do którego mam  własne zdjęcie, bo chociaz pojawia się na imprezach, to własciwie najczęściej mam z nim do czynienia na nartach.



Składniki:
3 części Prosecco2 części Aperolu1 część wody sodowej (gazowanej)kostki lodupół plasterka pomarańczy do dekoracji
P…

Pokojowo nastawione Kosmitki, czyli Piąty Element - 5th Element Friendly Aliens

No to kolej na kolejne wyzwanie naszego Dream Teamu, który ostatecznie jako grupa przybrał nazwę PHENOMENAL US - bo jesteśmy wszystkie po prostu fenomenalne, co przecież widać.

Hashtagi, które ułatwią odszukanie pozostałych blogów biorących udział w wyzwaniu:
#phenomenalusasaliens#phenomenalus #phenomenalaliens#phenomenal5thelementus#phenomenaluschallenge


Tym razem Kosmitki.... pokojowo nastawione , rzecz jasna, i muszę przyznać, że bardzo się w tym wyzwaniu odnajduję.
 Po pierwsze lubię kosmiczny błysk i blask - srebro, cekiny, brokat - może to i kiczowate, ale jakie słodkie :).
Po drugie - lubię science-fiction, już od wczesnego dzieciństwa ten rodzaj literatury, głównie w tej twardej, prawie naukowej wersji , bardzo mi odpowiadał - nadal czytuję, a już Marsjanin Andy'ego Weira to bardzo miła rzecz - niestety Artemis już mniej, ale o tym przy okazji, to jest post o ciuchach, a nie o książkach.
Po trzecie - kosmiczny glamour też jest całkiem, całkiem... wszystkie srebrne dodatki…

Biała zima

Jak to zostało powiedziane w pewnym filmowym klasyku - Jest zima, to musi być zimo. Ja dodam od siebie, że jak jest zima, to powinno być biało - nie szaro, nie buro, nie zielono, nie nijako, tylko biało, biało, biało.
Jakoś nie jestem zwolenniczka białych ubrań latem - owszem, bywają przecudowne, ale taka na przykład biała powłóczysta , cieniutka sukienka kojarzy mi się z balem debiutantek, na którym nigdy nie byłam i już nie będę... białe spodnie latem, chociaż są super, też mi jakoś nie służą. Za to zimą... zima uwielbiam białe looki, nawet takie w wersji total, lubię białe zimowe płaszcze, grube białe spodnie, puchate białe kurtki i białe futerka.  Póki co nie lubię białych butów i białych torebek, ale jak wiadomo tylko krowa nie zmienia poglądów, więc kto wie, może i to polubię z czasem. Naoglądałam się w ostatnim czasie różnych pięknych białych propozycji na blogach, i mnie to skusiło. Na co? Popatrzcie:


Najpierw cieniutki, dzianinowy golf - niemal mgiełka, chyba jednak będę to z…

Klub Oszalałych Babć:)

Po emocjach ostatniego tygodnia - co widać w poprzednim poście - zapraszam do lektury i do oglądania - muszę nieco odpocząć. Przypomnę, że wraz z koleżankami blogerkami zajmującymi się modą, ciuchami,  i takimi tam, wymyśliłyśmy grupę, taki Dream Team, która zaprasza do wspólnej zabawy modą, konkretnie do wymyślenia stylizacji na zadany temat i pokazania jej w określonym momencie. Ostatnio był Zimowy kapelusz, za następne będą Kosmitki - jeśli tylko ktoś jeszcze ma ochotę dołączyć, bardzo serdecznie zapraszamy i proszę tylko dać znać, wszystko wyjaśnię -to jest proste, miłe,  zabawne i szalenie przyjemne. I nie trzeba być " młodą i piękną blogerką modową" -  trzeba tylko mieć chęć na zabawę.
Tu popatrzcie, jak cudownie się bawiłyśmy:



Ale do rzeczy.

Bo w moim wieku co jakiś czas jednak trzeba odpocząć....bo nie tylko wyzwania wyczerpują. Oprócz  tego wszystkiego jestem też oszalałą babcią, i o tym dzisiaj chciałam.
Najpierw człowiek chciałby nieba przychylić swoim dzieciom, d…

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Leżę. Czy pachnę? I co to jest?

Marazm i jakaś niemoc ogólna przyszła, i tak tylko jestem w stanie leżeć. Pochlebiam sobie, że może leżę i pachnę, ale może nie:



Na pewno mam katar, a to czyni człowieka nieszczęśliwym. To oczywiście na maleńką skalę nieszczęście, i po kilku dniach zniknie, ale gdy jest, przysłania wszystko.

Nawet radość z tego czegoś - bo właściwie nie wiem, co to jest. Sukienka? Bezrękawnik? Fartuszek? Jest z aksamitu, to na pewno, jest we wzory, jest w kilku kolorach:


I ma takie fajne detale, w sensie się świeci i błyszczy, co jako sroka rasowa uwielbiam:



I jeszcze coś. Ujrzałam to po raz pierwszy jakoś latem, ale kosztowało straszliwe pieniądze, więc odpuściłam. teraz są przeceny, ogromne na szczęście, i złapałam. Przyszło. I okazało się być czymś zupełnie innym, niż sądziłam. No dobra, były zdjęcia, był opis, ale jakoś tak troszkę inaczej na tych zdjęciach... I tak jest cudne, a może nawet cudniejsze. Tylko co to jest?



Jak ktoś wie, to proszę napisać. Bo ja zaniemówiłam....