Przejdź do głównej zawartości

Lokalny patriotyzm


Moja ojczyzna, mój region, moje miasto... a nawet moja dzielnica  czy moja ulica. Ot, to co komu w duszy gra. Jest taka firma, Gryfne.pl. która na owym lokalnym patriotyzmie - i słusznie - postanowiła zrobić biznes.

Otóż przygotowali kolekcję związaną z kilkoma miastami.  Koszulki, czapki, skarpety - niby nic wielkiego, ale całkiem miłe i zabawne.
Ja nabyłam takie:


Oczywiście oryginały mają wpisane, skąd jestem, ale niech to nie jest aż takie oczywiste, więc wymazałam :)
Ważne, że właściwie wszystko co w moim mieście ważne, na tych ubraniach jest.




Niestety, czapka i skarpetki są średniej jakości, w dodatku okazały się dla mnie za duże, ale czego się nie robi dla dobrej zabawy... ma sens tak się promować?

Komentarze

  1. No pewnie, gdy jeszcze będzie promować taka świetna babka, to tym bardziej.
    Mieszkańcy Kruszwicy nalepiają na autach logo Lubię moje miasto, też fajnie...
    Widziałam tez koszulki z napisem I love Inowrocław :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo jak ktos swoje miasto lubi, to czemu nie - zawsze chwalę moje miasto, chociaż nie ukrywam, że ma tez jakies tam wady... na przykład straszny smog :(

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się taki patriotyzm i czapka , skarpety, sweter są pomysłowe, buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajne, no nie? Dal mnie takie wesołe, chociaz koszulka jest ciemnogranatowa - ale i tak wesoła

      Usuń
  3. Koszulka jest świetna ☺ Mogłabym się skusić i zrobić w niej jakieś zdjęcia na drzwiach ☺ Moje miasto jest świetne i piękne, i gra w serialu, cieszę się, że w nim mieszkam ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech no tylko zrobi się cieplej, walniemy sobie w tych koszulkach sesję na drzwiach i będzie super, niech nam świat zazdrości :). Bo istotnie u nas jest najlepiej - serialu nie oglądam, ale fajnie że jest.

      Usuń
  4. O! Takie coś by mi się podobało. Tylko nie wiadomo:
    - czy mają coś dla mojego miasta,
    - czy mają rozmiary na normalnych, tj. nie zagłodzonych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmiary mają, ale Twojego miasta raczej nie, oni są lokalni czyli śląsk, ten górny.

      Usuń
    2. I to mi się nie podoba.

      Usuń
  5. No wreszcie coś drgnęło i idzie w dobrym kierunku. Kiedyś wszyscy w moim regionie wstydzili się wschodniego " zaśpiewu" a dziś w ogóle. Może przyczyniły się do tego seriale promujące ścianę wschodnią ;) Chętnie kupiłabym koszulkę z logo swego miasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z serialami mam o tyle problem, że nie oglądam tv, właściwie w ogóle. A koszulki...cóż, może to nisza, zajmij sie produkcja i zarabiaj:)

      Usuń
  6. Popieram! I szukam u nas rzeczy, ogólnie przedmiotów promujących moją mała ojczyznę. Z Poznaniem to nawet jest sporo koszulek , letnich czapeczek i innych "reklamówek" w Centrum Informacji Turystycznej (i to za niemałe pieniądze). Ale o okolicy podpoznańskiej, to już kiepsko. Ta koszulka jest świetna. I widzę tam motocykl, czyli żużel, czyli wiem, skąd jesteś ! Chociaż w twoim mieście jeszcze nie byłam, ta koszulka pięknie je reklamuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzisz, każdy zauważa to, co jest mu bliskie, ja wolę się skupiac na żaglówkach :). No a skoro jeszcze nie byłaś, to zapraszam serdecznie, miasto jest przepiękne. Może go widujesz w jednym serialu na TVN...

      Usuń
  7. Jestem totalną patriotką lokalną i uważam, że mieszkam w najcudowniejszym miejscu tego kraju, chociaż to zadupie o którym maaaaało kto wie 😁 I zawsze mnie oburza pytanie "a gdzie to jest?"😂😁😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ja wiem gdzie to jest, bo mi dosyć niedaleko :).

      Usuń
  8. Ale fajne - tak też myślę, że to dobrze, że mówimy o miejscach skąd pochodzimy i jesteśmy z tego dumni. Koszulka super - i ten napis hahahah czytałm go kilka razy, bo jakoś nie mogłam załapać hahahah. A czapę wkładaj na głowę bo mróz szczypie ;) . Miłego dnia - kisses - Margot :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzioucha, tyś jest a katowic i zes załapać nie mogła??? No nie fanzol...

      Usuń
  9. Mnie ten pomysł bardzo się podoba i promocja, może jakość nie bardzo , bo pierwszy raz to robili, ale pomysł świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie pierwszy, firma ma już parę latek, i koszulki , bluzy i torby mają świetne, ta czapka jakoś nie wyszła, ale może ja się czepiam po prostu

      Usuń
  10. Też uważam, że to bardzo fajny pomysł, promowanie swojego miejsca zamieszkania tak na wesoło ;) u nas w Krakowie też jest wiele różnych gadżetów, często ze smokiem, które potrafią być fajnym dodatkiem do całości.
    Ostatnio nawet powstały różne piwa regionalne o śmiesznych nazwach, tak, że czego się nie robi dla dla popularności i pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabuniu, Kraków to turystyczna potęga i tam takich gadżetów jest całe mnóstwo. A my na prowincji też się staramy, jak widac :). Ale u nas tylko smog, a smoka nie ma...

      Usuń
    2. Tak Aniu, w Krakowie tych wszystkich duperelków jak ja to nazywam jest całe mnóstwo. Jednak mi się podobają wszystkie regionalne gadżety i wyroby własnoręczne, ma to swój urok i stanowi pamiątkę oraz przywołuje wspomnienia ;)
      A u nas oprócz smoka tez jest smog i to całkiem wielki.

      Usuń
  11. Mało brakowało, a bym się w to miasto wżeniła. Już Ci chyba pisałam, że z lokalnego patriotyzmu na uroczystości zakładam strój śląski (pożyczony z Waszego Domu Kultury, bo u mnie nie mieli).
    Nazwę firmy trochę przekręciłaś, może celowo? Koszulki mają genialne. Biorę: Ni mom sie w co łoblyc i Ni fandzol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację, z nazwą sie pomyliłam, ale to akurat przypadek. Gryfnie.pl oczywiście. Ja u nich kupowałam tez niemowlęce body dla moich wnuków, z napisem Gizd. Tu juz gorole za nic nie wiedzą co to znaczy... a ni fanzol chyba tez kupię :)

      Usuń
  12. Moje miasto i bez tego jest rozsławione na cały świat. Nawet odzieżowych gadżetów nie potrzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... ale wiesz jak jest - są rózne rodzaje sławy...

      Usuń
  13. Bardzo zabawny pomysł, można kopiować np. narzyc sobie aplikacje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i widzisz - masz pomysł, na który ja bym po pierwsze nie wpadła, a po drugie jakoś chyba bym nie umiała. Podziwiam wszelką kreatywność, bo ja niestety jestem tylko odtwórcza., świetna mysl.

      Usuń
  14. Super pomysł! Jestem jak najbardziej ZA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No świetnie, na pewno tę koszulkę jeszcze kiedyś wykorzystam :)

      Usuń
  15. Ja to takie rzeczy lubie :)))) Mam kilogramy koszulek z napisem LODZ i nosze je dumnie :) Fajnie,ze zrobilas taki post,dzieki i buziaki sle Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, no nie? Fajnie jest mieć coś tego typu, i czuc łączność z grupą, mieć tożsamość. Lódź tez fajna:)

      Usuń
  16. Koszulek z nawą i wizerunkiem mojej wioski raczej nie znajdę w żadnym sklepie, więc nic takiego nie kupuję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :), zawsze można zrobić - chociaż ja z totalnym brakiem zmysłu i talentu plastycznego niestety bym nie umiała. Ale wiele osób tak...

      Usuń
  17. Ralph Lauren sklep www jest miejscem, w którym z powodzeniem znaleźć można odzież dla każdego. Są to ubrania najwyższej jakości, znane i doceniane na całym świecie
    ralph lauren sklep www

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…