Przejdź do głównej zawartości

ART: Pop- Art

Jestem w dziwnym miejscu i dziwny czas dla mnie, i właściwie miałam to wyzwanie odpuścić.  Mam jednak silne poczucie przynależności, może to instynkt stadny, może patrząc na Wasze wspaniałe stylówki, dziewczyny, zrobiło mi się żal...

 Zdjęcia są koszmarne, nawet filtry ledwo co wyciągnęły, ale wyzwanie jest wyzwaniem.
hshtagi są: #phenomenalus #phenomenaluschallenge #phenomenaluspopart

A i mój pop-art jest:

Ogólnie cały pomysł opiera się na bluzeczce, w bardzo trudnym dla mnie kolorze żółtym, z różnymi emotikonami. Ten najważniejszy, największy i w newralgicznie-strategicznym miejscu jest z cekinów, dwustronnych, co powoduje, że właściwie są to dwa wzory. 
Taki:



A po zmianie układu ( wystarczy ruch ręką) jest taki:




Postanowiłam połączyć to z moimi kwiatowymi dżinsami i  również dżinsową kurtką. Kurtka ma koronkowe rękawy i mnóstwo aplikacji, w tym tez z cekinów, co moim zdaniem czyni całość zabawną:





Światło fatalne, miejsce fatalne, ja niepoczesana... makijaż to już w ogóle, ale jestem. No. Bardzo chciałam. Bo miło robić coś razem.

spodnie - Desigual
kurtka - Desigual
koszulka - Emoji

Komentarze

  1. Ja z połamanymi żebrami dałam radę, to proszę mi tu nie narzekać! :D
    Bluzeczka wymiata!!! Fajoska jest!!!

    Hihihi, żebyś widziała jak ja dzisiaj włosy kręciłam, żeby wygolone miejsce zakryć!

    Grunt, że jesteśmy i działamy!
    Mamy moc! W makijażu, bez, rozczochrane czy uczesane:D

    Buziole!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzisz, skakałam po meblach :), ale się udało. jesteś wielka, że Ty tak sprawnie działasz, dzieki

      Usuń
    2. Za skakanie po meblach +100 % mocy do stylówki:)))

      Usuń
    3. jesteś boska, ale Ty jeszcze nie skacz :)

      Usuń
  2. Kochana :) bluzeczka jest bombowa, spodnie i kurteczka świetne, wszystko razem super zagrało :), a Twoje dbałe i niedbałe pozy na komodzie fajowskie :)) Bardzo się cieszę, że się zmobilizowałaś :) Buziaki szalona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z założenia dbałe, z wykonania niedbałe, mobilizacja pełna. Kurtka jest moja wymarzoną od pierwszego spojrzenia na stronie, i chociaż się wahałam, to jednak jest :)

      Usuń
  3. Hahahah siedzisz sobie tak słodko na tej skrzyni i pięknie wyglądasz :))) Bluzeczka idealnie w stylu ... ALE ta katana !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chyba wiesz co chcę napisać - zaraz urwę czemuś rękawy i może do lata wydziergam takie piękne rękawy !!! Coś pięknego :)))) Kisses - emotikonowa dziewczyno :)))) - Margot :))0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy słodko...ale podoba mi sie ten sposób myślenia. Rękawó sama nie dziergałam, ale myśl, że mozna to zrobic wydaje się być świetna:), poczekam na efekt i zobacze u ciebie:)

      Usuń
  4. Anno, bluzeczka jest super i nawet po cichu zazdroszczę bo uwielbiam cekiny i to jeszcze w takim wydaniu !
    Na komodzie ?- rewelka, pozwolisz, że zainspiruję się i też zrobię sobie taką sesję ;-)
    Jesteś wspaniała w wydaniu Pop-Art !!!
    Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JAki nosisz rozmiar - jeśli ten, co ja, to Ci chętnie wyślę, bo nawet nie jestem do niej jakoś przywiązana, miałam ja na sobie tylko na potrzeby wyzwania:). A komoda była koniecznością, tylko tam było światło jakiekolwiek:)

      Usuń
    2. Aniu kochana dziękuję bardzo, ale myślę, ze to zbyt dużo zachodu abyś mi wysyłała bluzkę tak daleko ;-) Póki co pocieszę swoje oczy patrząc na Ciebie w tej bluzce. Noszę rozmiar M lub L ;-) Buziaki kochana

      Usuń
    3. :), to i tak nie da rady, to jest XS :)

      Usuń
  5. Teraz nie wiem, co napisać, bo znowu wyjdę na raroga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wyjdziesz na silna osobę z własnym zdaniem, co bardzo cenię. To jest wyzwanie - i moje jego interpretacja,
      . Przyznaję, ze pop-art i Andy Warhol ciekawią mnie jako zjawisko z zakresu sztuki i popkultury, niekoniecznie jako sposób na codzienne dobieranie ciuchów - ale wyzwanie grupy Phenomenal Us, uczestniczenie w czymś wspólnie z innymi dziewczynami pociąga mnie i nieco nakręca do eksperymentowania. To zaeksperymentowałam, i rozumiem, że mozna miec inne zdanie - chętnie poznam :), Frau Be - rarogu :)

      Usuń
    2. No dobrze. Tylko żeby potem nie było na mnie!
      Bo pomijam wyzwania i pop-arty, ale gdybym nawet sama się zdecydowała wziąć udział w takiej zabawie, to bym nie miała w co się ubrać. Po prostu nie mam, bo nie znoszę takich rzeczy, gdzie jest napieprzone jedno na drugim i nie mieści mi się w głowie, jak można naszyć obrazek z cekinów na krasopisiatą bluzkę. Ostatnio stały się modne dżinsowe kurtki i spodnie z ponaszywanymi "haftowanymi" kwiatami. Byłam wstrząśnięta raz - ohydą, dwa - tym, że ktoś, kto rości sobie pretensje do bycia elegancką to kupuje i nosi, trzy - ceną, jaka za to wywalił, bo ja bym nawet za złotówkę tego nie wzięła. To jest jakaś ogólna chora tendencja do odpustowości, kiczu i klasyki bezguścia. Dlaczego ludzie to łykają? Nie mają oczu czy ponad wszystko stawiają bycie modnym?
      Uprzedziłam, więc nie zabijaj!
      Raróg.

      Usuń
    3. Kocham Cię, Frau Be, i kocham tez modę. Ciebie za całokształt, modę za róznorodnośc i kreatywnośc, i za możliwość wyboru. O, bo wybór to też coś co kocham, chociaz bardzo często wybory innych mnie nie tylko że nie kręcą, ale wręcz wkurzają. Oczy mam, i moje dżinsy w kwiatki mnie zachwycają, dlatego dałam za nie tyle kasy. Kilka lat temu mnie nie zachwycały, zmieniło mi się. Za kilka lat może je potnę na kawałki, kto to wie. Co do bluzki - tu akurat na potrzeby wyzwania wskoczyłam do najbliższego sklepu i nabyłam, a co. A że nie jestem elegancka... no nie wszyscy mogą :):):):). Ci z bezguściem wrodzonym, jak na przykład ja, tez sa potrzebni, bo na ich tle ci gustowni wyglądają jeszcze lepiej. A że ja słaba plastycznie jestem, to może ten popart źle zinterpretowałam, kto wie. Zajrzyj na bloga Lumpoli na przykład, albo do Margot - one sa lepsze :), może Cię az tak jak ode mnie nie odrzuci. A, w moje szafie jest tez pełen zestaw powaznych, granatowych i szarych garniturów i garsonek, białe bluzki i koszule. Ale najnowszy garnitur jest różowy w kratke :), a co.
      I nie zabijam, cieszy mnie róznorodne podejście i rózne punkty widzenia. Może troche martwi, tez będę szczera, że moje próby eksperymentowania jakoś mi nie wychodzą. Może wrócę do pisania o książkach i kwiatkach, a modę zostawię lepszym. Może.

      Usuń
    4. Wcale nie chodziło mi o taki efekt, żebyś rezygnowała ze swoich hobby, z tego, co Cię bawi i cieszy. Dlatego wcale nie chciałam się wypowiadać w tej materii. Uważam, że człowiek powinien jak najwięcej zajmować się tym, co mu sprawia przyjemność - życie jest za krótkie, żeby się umartwiać. Co do mnie, najczęściej nie bywam elegancka, bo nie posiadam przesadnej ilości ubrań. Nie pozwalają mi na to brak pieniędzy i ubraniowa dyskryminacja - na owsiki i glisty szyje się wszystko, ale w większych rozmiarach już tylko torby na stare prukwy. Szukanie czegoś stosownego dla mnie (pod warunkiem, że mam na to pieniądze, a to się zdarza nader rzadko, może raz w roku), to dla mnie mordęga. A w gettach z dużymi rozmiarami jest potwornie drogo.

      Usuń
    5. I jeszcze zgubione po drodze: po prostu nie lubię rzeczy niepasujących do siebie.

      Usuń
    6. ja na szczęście łapię sie na typowe sieciówkowe śmieci, więc nie narzekam. Co do pasowania jednego do drugiego: tak... ale.... kiedys czekolada z solą byłe czymś dziwnym :), albo z chili:).. Wybór...wybór...wybór... i super, że o tym piszesz - bo naprawde nie wszystkim musi sie podobac to samo, właściwie to cudownie, że tak nie jest. Lubię, jak piszesz , nawet jak wbrew mnie.

      Usuń
    7. No bo to tak naprawdę nie jest przeciwko Tobie personalnie. Po prostu mówię, jakie mam zdanie.

      Usuń
    8. Ale nawet nie podejrzewałam, że to coś ad personam, po prostu wyrażasz własna opinię za co chwała

      Usuń
  6. Wesoło i kolorowo, wpasowałaś sie w mój humor, bo cieplej i słońce i żyć sie chce:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nawet zaczęły mi działac spryskiwacze w samochodzie, bo na tym mrozie mimo odpowiedniego płynu jakoś słabo im szło:)

      Usuń
  7. Świetnie wygląda ten biały żakiet i spodnie, idealny komplet, a bluzka swoją drogą bardzo wesoła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To własciwie dżinsowa kurtka, ale fakt, taka bardziej odmienna :). Mnie tez się do szaleństwa podobała... teraz czekam na cieplejsze dni, by ją ponosić.

      Usuń
  8. Pięknie w bardzo w klimacie:))ja bardzo lubię cekiny i wszelakie błyski:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, jestem sroka co łapie świecidełka :)

      Usuń
  9. Bluzeczka bardzo na czasie - internetowo, mediowospołecznościowym ;) :) Popart, jak się okazuje, to szeeeeerokie pojęcia i jest tyyyyyle miejsca dla każdego na interpretacje. I zabawę - to chyba w tym najfajniesze ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to mnie własnie w niej skusiło - bo popartowych było sporo... i uwielbiam zabawę, i mimo wieku lubie byc niepoważna, przynajmniej prywatnie:)

      Usuń
  10. Bluzeczka idealna do tego tematu fajne połączenie z dżinsami brawo pozdrawiam goraco www.happy-woman.pl👍😍😀😀😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz jak to jest...dżinsy zawsze i do wszystkiego pasują, dzięki:)

      Usuń
  11. Faktycznie emotikony rządzą, a w połączeniu z resztą stylizacji dają moim zdaniem dobry efekt pop-art.

    Jak na razie nie mam zdania, może jak przeczytam jeszcze z jeden tom będę wiedział co myśleć o tej serii kryminałów. Chociaż patrząc po tym, że w kolejnych seriach jest ta sama para głównych bohaterów nie spodziewam się jakichś odstępstw od elementów układanki fabularnej z I części. Jak dla mnie to nawet dobre rozwiązanie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, ostatnio jakos uzywam znacznie więcej emotikonów niż kiedyś .
      Jak lubisz powtarzalnośc, to ci się ta seria spodoba :)

      Usuń
  12. Cieszę się, że pomimo przeciwności jednak jesteś. Pop-art to trudny temat /dla mnie trudny/, bo nie mam rzeczy w tym stylu i jeszcze o tej porze roku. Miałam odpuścić, bo nie ma zakupów "jednorazowych" na potrzeby wyzwania. Postawiłam na jeden element i tak powstał mój delikatny pop-art ha!ha! Twój pop-art jest bardzo wesoły ale to taki kierunek, daje wiele radości za sprawą wzorów, nadruków i kolorów. Taka jest Twoja bluzka, aż się buzia uśmiecha. Serdecznie pozdrawiam Anno...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę pod Basią bo nie mogę normalnie wpisać komentarza, zachodzi mi jeden druk na drugi( dziwne). Złozona grypą ( już prawie dwa tygodnie) przeglądam Wasze pomysły na obecny temat i pełna jestem podziwu dla każdej z Was jak każda potrafiła go ugryźć na swój , własny sposób i styl.

      Usuń
    2. Basiu, bo sie w te wyzwania wkręciłam, i chociaz miałam odpuścić, to mnie ciagnęło. I tez najpierw miało byc tylko "coś", a się jakoś pozmieniało...

      Usuń
    3. Grażynko, nie wiem co z tymi komentarzami, sorry. I to prawda, wszystkie dziewczyny maja niezwykłe pomysły, tez je podziwiam

      Usuń
  13. Bardzo mi się podoba Twoja stylizacja Aniu, jest taka lekka i słodko niewinna. Bluzeczka mnie zauroczyła, widzę, że cekinowe kombinacje wchodzą w modę z impetem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm..słodko niewonna... no czy ja wiem... a co do cekinow - tak, sa wszędzie

      Usuń
  14. bawić się modą świetne hobby, bo każde hobby, to świetna sprawa. Bluzeczka wesoła, zwariowana, biała bluza wspaniała, taka by mi się też na pewno latem przydała. Bo ja właśnie mam ubrania, żeby się okryć, lub latem - odkryć nieco, ale zupełnie nie dbam o modę. I bardzo nie lubię zwracać na siebie uwagi postronnych strojem. Już w młodości, gdy w ZSRR wyszłyśmy z koleżanką na ulicę w spodniach w kwiatki, usłyszałyśmy pytanie, z jakiego Zoo się urwałyśmy. To był jeden z takich, jak ci teraz, co nam chcą mówić, co jest dobre, a co złe. Więc zgadzam się z tobą całkowicie w kwestii możliwości wyboru. I będę się zawsze domagać tej możliwości wyboru, prawa do wyboru - w każdej dziedzinie. Masz radość z zabawy modą, masz możliwości i chęć - działaj! To jest cenne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć, dokładnie tak to widzę. A bluza, a raczej kurtka, jest z Desigualu - w Polsce albo Warszawa, albo tylko przez sieć, jest jeszcze outlet w Krakowie

      Usuń
    2. A wiesz, Desiguel musi też być gdzieś w Poznaniu, bo moja synowa go uwielbia i ma z niego torebkę, sukienkę i jakieś bluzki (ale może przez internet, muszę spytać).

      Usuń
    3. Możliwe, chociaż nie wiedziałam:)

      Usuń
  15. Świetna bluzeczka i ten żakiecik...wyszło super :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. He, he... Ann... Zdziwisz się pięknie i niedługo, mam nadzieję... Cekiny wymiatają... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaa.... żółty faktycznie jest do kitu w modzie, no na Tobie jednak naprawdę nie :) , serio :), Choć żółty to kolor całkiem ok w przyrodzie... Wiesz co???? Całkiem, ale to całkiem do kitu jest komentowanie pięknych, dojrzałych kobiet per "dziewczyny" (kilka wpisów powyżej, Frau Be...) Strasznie mnie to wkurza!!! Zawsze!!! Dziewczyny to były dawno i nieprawda, i PRZEZ CHWILKĘ!!! . Miałam, też przez chwilkę (rok), taką fajną, naprawdę, wychowawczynię, ubóstwiałam, bo była świetnym człowiekiem!.. Potem, po latach, spotkałam ją. Ja - około dwudziestolatka, studentka, durna, chmurna, wiedząca wszystko najlepiej. Ona - skromna kobiecina, starsza, no tak koło czterdziestki :), uzupełniąjąca "braki w wykształceniu" na studiach zaocznych ( na tej samej uczelni, co ja na dziennych). No, wiem, rozróżnianie absolutnie bez sensu, ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałam. Fajnie nam się (przez chwilkę) rozmawiało. Do momentu, gdy zwróciła się do swoich podstarzałych - wg mnie ówczesnej - koleżanek ze studiów "dziewczyny".... No, jak to??? ... Hmmm.... Pożegnałyśmy się cieplutko i już nigdy w życiu jej nie spotkałam. Ale do dziś pamiętam te "dziewczyny" i to "no, jak to?". Dziewczyny są przez chwilkę., krótką... Kobiety - trwają, są niezwykłe, zazwyczaj!!!! W odróżnieniu od dziewczyn, które tylko czasem bywają niezwykłe.

      Usuń
    2. A ja lubię być dziewczyną, natomiast nie tolerują funkcjonującego w niektórych rejonach Polski określenia "dziewczynki", bez kontekstu wulgarnego, ot, zamiast kobiety - dziewczynki. Niby podobnie, ale jednak dla mnie nie. Dziewczyny - tak. Kobiety - tak.
      A czym się zdziwię????

      Usuń
  17. Odważna jesteś! Nie, żeby mi się nie podobało. Po prostu bym nie założyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem Cię rozumiem, bo jest całe mnóstwo rzeczy, których bym nadal nie załozyła, chociaz mi sie zmienia:)

      Usuń
  18. O ho ho, no niezła ta bluzka, ma charakter. Trzeba przyznać, że jest artystycznie. Podobają mi się Twoje spodnie, kwiatki superaste! Pomysł na fotki ze skrzynią też się udał, brawo! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie to komoda, a nie skrzynia, ale coś w tym rodzaju:), dzięki

      Usuń
  19. Osobiscie lubie pop-art w kazdej postaci i lubie bardzo ludzka fantazje :) Lubie nieoczywiste polaczenia i odwazne mixowanie :) Jestem ,wiec wielbicielka tego looku ,nawet wbrew Tobie :))))))))))))))))))))))))) pozdrawiam Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi to pasuje, że nawet wbrew mnie - bo potrzebuję pomocy w wyrobieniu opinii:). A mixowania się uczę:), od mistrzyń:)

      Usuń
  20. Twoja kreacja jest taka radosna. Na wiosnę w sam raz. Cekiny bywają urocze i chyba najbardziej lubią je małe dziewczynki. Choć nie tylko one ........ Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, nie tylko one - a w końcu w każdej z nas jest mała dziewczynka:), dzięki

      Usuń
  21. Aniu masz super cekinową bluzkę i jest u Ciebie pięknie, wesoło i już wiosenne. Twoja stylizacja kojarzy mi się z pierwszymi wiosennymi kwiatami i ciepełkiem. Masz obłędną kurteczkę i bardzo ciekawie wyszły zdjęcia, buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, Jolu, tę wiosne chyba same musimy prywołac, chociaz dzisiaj juz pięknie... niestety znów zapowiadaja mrozy. A kurtka tak, moja ulubiona aktualnie:)

      Usuń
  22. Aniu, przepraszam, że dopiero dzisiaj piszę, ale kurcze ja ciągle nie ogarniam rzeczywistości. Doba za krótka.
    Przegapiłabym taki post! Dla mnie bomba, jest popłatanie artystyczne i to jest to. :)
    Ta kurteczka przecudna. Lubię takie cacka.
    A zdjęcia, jakbyś nic o nich nie pisała, myślałabym, że tak ma być. :)
    Mój fotograf osobisty - kontuzjowany w ogóle nie ma sił robić mi zdjęć...
    Pozrowionek moc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że doba za krótka, to jest dla mnie jasne i oczywiste:). Kurtkę po prostu musiałam mieć... więc tak, dla mnie to te cacko:), dziękuje pięknie

      Usuń
  23. Spodobało mi się zdobienie na spodniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zupełnie tak samo jak mnie :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…