Przejdź do głównej zawartości

Koniec zimy?

Tam, gdzie właśnie byłam na dole była wiosna, a u góry cudowna zima:). Jako, że chyba już się kończy, to troszkę zimowych zdjęć "ku pamięci" :










Oczywiście moje typowe zimowe, narciarskie, odwrócone  selfie tez zrobiłam, ale w południe, więc cień jakis dziwnie krótki i gruby - a może prawdziwy...:



I udało mi się złapać takie zdjęcie z wyciągu, spodobało mi się odbicie na śniegu niebieskiej osłony:



I oczywiście trzeba było zjeść i wypić różne dobre rzeczy, ostatecznie urlop, nawet króciutki, ma swoje prawa:

Aperol:



Piwo:


Jakieś mięsko:



Campari z cytryną:



No i oczywiście Biała dama:




A za chwilę, mimo soboty i w perspektywie niedzieli, start do pracy, taki zawód. I nawet nie wiem, czy sklepy otwarte , czy nie, co to ma za znaczenie...ważniejsze było wczoraj:

Komentarze

  1. Takim to dobrze! Ale kto nie pracuje, ten szampana nie pije!
    Czarny był nie tylko piątek, w polityce ostatnio same czarne scenariusze... dni za mało na protesty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to jest z ta pracą - jak się da, to się robi, żeby potem poszalec :). A co do protestów - skoro inaczej sie już nie da...

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia Anno, ale ja wolę cieszyć się tym, co było na dole, czyli wiosną. Sklepy otwarte w tym tygodniu, kłopot ci odpada;-) A czarny piątek? Zajrzyj do mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna jak najbardziej tez :), ale ja kocham narty, a teraz będę na nie czekac az do kolejnej zimy

      Usuń
  3. Aniu jaki wspaniały urlop, padam z zachwytu, bardzo to zdjęcie z wyciągu i niebieski znak na śniegu. Drinki no, no , no superowskie i to mięsko, że jestem mięsożerczynią, to ślinka cieknie, lubię smaczne, innych nie jem i złe zostawiam niezjedzone, a to wygląda bardzo apetycznie, buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety tez jestem mięsożerna, ale może w końcu to uda mi się zmienić, mentalnie już jestem gotowa na wegetarianizm, jeszcze tylko ciało musze tego nauczyć. A góry sa piękne zawsze...

      Usuń
  4. I co z marszów, protestów, wieców... Nikt się tym nie przejmuje, wszyscy mają obywateli w dupie. Czarnej, nomen omen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, ale ja tam się przejmuję :)

      Usuń
    2. Ja też się przejmuję - i tym, że nikt się nie przejmuje, też się przejmuję...
      Za PRL-u, gdy władze chciały podnieść ceny żywności o mizerne kilka procent, zaraz rozlała się fala strajków i protestów. Wtedy od razu jeździli pertraktować i wycofywać się z zamierzonych zmian. Ale po 1989 roku każda kolejna władza ma gdzieś zwykłych ludzi.

      Usuń
    3. niestety masz rację

      Usuń
  5. Zima się kończy nieodwracalnie a ja czekam na wiosnę ciepłą i prawdziwą :-)
    Też by mi się urlop przydał :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj u mnie pięknie i słonecznie...ciepło...

      Usuń
  6. No to odpoczęłaś! Fajne widoki!:D
    Ale zimy tez mam już dosyć!

    I pisiórów z ich pomysłami:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, to tak samo jak ja, w obu wątkach

      Usuń
  7. Az sie moje pluca buntuja, gdy patrza na Twoje zdjecia, bo tez chca takiego swiezego powietrza ... i promykow slonca ... i blekitnego nieba. Jak na razie to z mojego urlopu nici, wiec moze na dzis im zafunduje apero - niezla alternatywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety już wróciłam i znów wdycham smog - a aperol musi poczekać, bo pracuję dzisiaj :)

      Usuń
  8. Dzisiaj była taka piękna pogoda... normalnie wiosna pełną gębą... że pojechaliśmy z Małżem do lasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam w pracy sobie siedziałam :), tez fajnie:)

      Usuń
  9. Chyba powoli nadchodzi wiosna. Mam niedosyt śniegu, dlatego z miłą chęcią oglądałem Twoje zdjęcia z zimy.

    Zaczynam powrót do obróbki zdjęć, kiedyś wciągnęło mnie to dość mocno, potem dałem spokój sobie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam, gdzie byłam, jeszcze tego sniegu sporo, w wysokich partiach gór jeszcze dosypało świeżego

      Usuń
  10. UUU jakie piękne fotki :) Widzę, że urlop Ci się udał, a te drinki kuszą, oj kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  11. ZIMA cudna, zdjęcie z wyciągu to mistrzostwo świata :)))) , Ach jak ja kocham takie ostre słońce i czyste powietrze :) KOCHAM !!!! A jutro .... jutro musi być piękne :) Kisses - nasza szalona narciareczko ;) - Margot :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do jutra, to same go sobie kreujemy:). A pogoda w górach była piękna...

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…