Przejdź do głównej zawartości

Wiosna przyszła :)


Naprawdę, ona już jest:). Wszystko zaczyna się zielenić, kwiatki wychodzą z ziemi, pierwsze już kwitną... sama radość. Mimo notorycznego braku czasu parę chwil na szukanie wiosny we własnym ogrodzie jednak znalazłam, i oto co widać:





Na zdjęciach oprócz wiosny widać też brak czasu, to znaczy zeszłoroczne dębowe liście, niewygrabioną trawę...ale kto by się tym przejmował, grunt, że chociaż trochę koloru w tej szarości.

Kolor przynosi też bażant:


One od wielu lat odwiedzają o tej porze roku nasz taras i z upodobaniem stukają w okna:).

A za płotem - sarenki:


Wiem, słabo widać, ale nie chciałam jej spłoszyć. Czasem przychodzą dwie, czasem trzy... mąż daje im marchewki:).


No to jest już chyba wiosna, prawda?

Komentarze

  1. A ja nie szukam wiosny - sama się znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, przyjdzie i się sama znajdzie. Ale fajnie połazić spokojnie po ogrodzie, w słoneczku, i popatrzec co z ziemi wyszło. Lubię.

      Usuń
    2. Ja też. Na przykład dżdżownice :)

      Usuń
    3. Dżownice sa fajne, pamiętam jak kiedyś przez godzine obserwowałam przyjście na świat młodych dżdżownic. Pasjonujące.

      Usuń
    4. O, kurczę! Też bym chciała zobaczyć!

      Usuń
    5. znajdź jakąs ciężarna dżdżownicę w ciepły deszczowy dzien :)

      Usuń
    6. Nie wykluczam, że znajdę!

      Usuń
  2. Anno, dziękuję - miło popatrzeć na te kolorowe łebki. Mnie się cieplej i wiosenniej zrobiło. A sarenkę dobrze widać, pewnie czeka na tę marchewkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najpiękniejsze jest to, że niemal z godziny na godzine jest ich więcej :)

      Usuń
  3. W niedzielę spacerując po swej dzielnicy i podziwiając przedwojenne domy widziałam ciuteczkę wiosny- w postaci krokusów. A w poniedziałek to i śnieg padał i było zimno, wczoraj padał deszcz ze śniegiem a dziś ze 2 godziny, już po południu, to nawet było słońce.A dziki to Was nie nawiedzają? Bo w Warszawie to bywają w tych bardziej zielonych, oddalonych od centrum miejscach. Szkoda, że bażant nie ustawił się profilem, wtedy widać jaki jest kolorowy.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie cudownie ciepło się robi,i na szczęście żadne prognozy nie zapowiadają śniegu, chociaz kto to wie. bażant jest stale, więc go pewnie jeszcze machnę z profilu :)

      Usuń
  4. U Ciebie wyraźnie jest, u mnie dziś spadł śnieg, ale popatrzę sobie na bażanta i sarenkę u Ciebie i będzie miło. Ale ptaki śpiewają wiosennie, to fakt :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ptaki naprawdę szaleją, i dla mnie to rozkosz znów je słyszeć, bo to bardzo przyjemne dźwięki. A wiosna coraz bardziej rozkwita u mnie:)

      Usuń
  5. Piekne masz widoki z okna. Ja tez na wiosne czekam z niecierpliwoscia, chociaz u nas juz ja slychac - ptaki spiewaja jak szalone. Chyba sie zabiore za ogrod w tym tygodniu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, widoki to był jeden z powodów, dla których akurat tutaj mieszkam. ja sobie tez sporo planuję, ale nie wiem, co wyjdzie:)

      Usuń
  6. Na razie jest szaro buro i ponuro :((( poza przebiśniegami nie ma nic radosnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat przebiśniegi jakoś nie chcą u mnie roznąć, buuu...ale krokusy i żónkile oraz tulipany - tak:)

      Usuń
  7. To wielu nastepnych kolorowo-wiosennych widoków Ci życzę...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, Stokrotko - Tobie tak samozycze wiosny:0

      Usuń
  8. Wesołych , zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, i wzajemnie - najlepszego życze :)

      Usuń
  9. Chyba zaraz pójdę szukać wiosny w Łodzi. Na pewno nie będzie taka piękna, jak u Ciebie, saren też nie spotkam, ale bażanty w parku już widziałem kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna jest piękna wszędzie :)

      Usuń
  10. I bardzo dobrze, że przyszła.
    Mnie się ten wiosenny stan bardzo podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę Ci lokalizacji domostwa. Do mnie co prawda przylatują bażanty, ale o sarnach nie mam co marzyć - mogę tylko oglądać je z daleka, w czasie wypraw z psem. Mieszkam na terenach, które się "ucywilizowały". Niestety, zwierzyna boi się takich miejsc....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama sobie zazdroszcze :), mam naprawdę kilka minut do centrum miasta, a jednoczesnie kompletną ciszę i spokój - tak się szczęśliwie trafiło. No i spoty teren, to tez ułatwia róznym zwierzakom wizyty:)

      Usuń
  12. WOW gdzie Ty mieszkasz ? Bażant puka w okno, sarna przychodzi na śniadanie, kwiatki rosną, gdy wszędzie jeszcze zima? hahahah też chcę :) ;) :P . Piękne zdjęcia - a to z bażantem po prostu konkursowe. Wesołej wiosny Kochana i wspaniałych Świąt - kisses - Margot :) ))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 45 km od Ciebie:), w ciszy, spokoju, chociaz 100m od przelotówki:). takie okoliczności sa, i już. jakby co, kawę robię dobrą:)

      Usuń
  13. Ciesze się, że już mamy wiosnę, jeszcze straszą zimą ale...już tuż, tuż...pięknie u Ciebie budzi się przyroda do życia...pozdrawiam wiosennie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś wierze, że juz będzie tylko cieplej. I codziennie więcej kolorów w ogrodzie

      Usuń
  14. A u mnie wiosna objawiła się tym, że cały dzień właściwie padał deszcz. Do tego jeszcze zimno jest dosyć.

    :) Dziękuję, mam nadzieję, że choć spotkanie w gronie rodzinnym wynagrodzi mi pogodowe zawieruchy.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No podobno w Warszawie ponuro i zimno - tutaj nie najgorsza pogoda, na szczęście:)

      Usuń
  15. Oj Ty wspaniała znajdowaczko wiosny i chyba dokarmiaczko bażantów, że Cię tak odwiedzają, albo jednak się na Tobie poznały te zwierzaki niby dzikie ☺ Buziaki wioSenne 😙

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bażanty i inne ptactwo to dokarmia mój mąż, lubi ćwierkające stwory wszelkiego rodzaju, zresztą ja też. A wiosna sama wchodzi w oko i w obiektyw :). I dzięki :)

      Usuń
  16. Pięknie widać, śliczne wiosenne zdjęcia :) Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne, bo wiosna jako taka jest piękna...

      Usuń
  17. U mnie tez juz wiosna i nawet magnolie i kamelie zaczynaja kwitnac :))) Lubie ten poczatkowy etap wiosny ...pozwala wierzyc ,ze juz bedzie tylko lepiej :)))))
    Radosnych swiat Anno dla Ciebie i Twoich najblizszych :) pozdrawiam serdecznie Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magnolie mają dopiero małe pąki, kamelie tylko na oknie... ale forsycje zaczynają się cudownie żółcić, lada dzień będa piękne. kwitna też wrzośce i jaśmin nagokwiatowy... niecierpliwie czekam tez na oczar kanadyjski - ta faza kwiatowego szaleństwa uczyni ogród żółtym. Potem będzie różowo... i biało. Dzięki za życzenia, i Wam podobnie :)

      Usuń
  18. U mnie przebiśniegi już przekwitły, a na powierzchnię całkiem wyraźnie wyszły już tulipany. Wsadziłam w ubiegłym roku, więc ciekawa jestem, jakie będą miały kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przebiśniegi niestety nie chcą jakoś u mnie rosnąć, nie wiem dlaczego. Ale tulipany tak, wyłażą na potęgę, będzie ich sporo.

      Usuń
  19. U mnie zieleń przykrył nocny śnieg.
    Piękne zdjęcia
    Pozdrawiam
    https://goodmorning73.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - tutaj na szczęście wciąz słonecznie, chociaz nie jest aż tak ciepło, jak zapowiadali :)

      Usuń
  20. Nareszcie wiosna! Wytęskniona i wyczekiwana:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chyba na nic nie czeka się tak, jak na wiosne właśnie:)

      Usuń
  21. No, ciekawa jestem, jaką macie glebę w ogrodzie.... To jest po prostu nieprawdopodobne, że przebiśniegi Wam nie chcą rosnąć!!!! Znam ogród (stary) nie tak bardzo daleko od Was (Radziejów), gdzie cały trawnik jest po prostu usłany przebiśniegami!!!! Wygląda nieprawdopodobnie pięknie! A stokrotki już się z Wami pogodziły? Czy dalej się stawiają i nie kwitną? U nas to istna plaga (piękna)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest z jednej strony piasek, a z drugiej glina:(. Ile razy powsadzałam przebiśniegi, tyle razy znikneły :(, może znowu za rok. A stokrotki cóż... jedna mała kępka, której bardzo pilnuję, i nic a nic więcej. Znów mam nasiona, będe z uporem próbowac.

      Usuń
  22. Anno, jakie u Ciebie graficzne zmiany na blogu! Aż upewniłam się czy to naprawdę Twój blog, gdy go otworzyłam:) Fajna szata graficzna. Zdjęcia wiosny, co tu dużo mówić. Wiosna to wiosna i tyle wystarczy. Pozdrawiam zatem wiosennie:) R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj, chociaż te zmiany juz od jakiegos czasu. Szatę graficzną chyba wolałam poprzednią, ale wtedy niestety komentarze nie dzialały tak jak trzeba w niektórych sytuacjach. No to zmieniłam.

      Usuń
  23. Dołączam się do zachwytu nad przyjściem wiosny! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj tak wiosna już przyszła, w naszym pobliskim lesie widać zawilce, pąki na drzewach, słonko zaczyna przygrzewać, a Twoje krokusiki piękne i ten bażant jaki zaciekawiony zagląda. Sarenki po naszym lesie też biegają ;) Wszystko budzi się do życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bażanty czują się w moim ogrodzie jak u siebie , a ostatnio zaglądają tez wiewiórki:)

      Usuń
    2. No to widzę Aniu, że masz w swoim ogrodzie swoje prywatne mini zoo ;) My mieszkamy tuż przy lesie i czasem też możemy zaobserwować różne zwierzaczki.

      Usuń
  25. Widzę, że u Ciebie wiosna pełną gębą, prześliczne kwiaty, bażant wymiata, sarenka też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dwóch dni to własciwie jest lato:)

      Usuń
  26. Wiosna Anno i to w pełnej swej krasie. cudownie się rozgościła na twoim ogródku. Jestes prawdziwą artystką, nie można oderwać oczu od Twoich zdjęć. Analizuję każde z nich pod względem uroku miejsca i rzeczy które przedstawia.
    Pozdrawiam wiosennie Anno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - jak lubisz takie zdjęcia to poszukaj mnie na Instagramie :), tam jest znacznie więcej :).

      Usuń
  27. U mnie wręcz lato. Nawet musiałam zacząć akcję podlewania,

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiosnę najlepiej widać poza miastem. Pięknie wygląda ona na Twoich zdjęciach. Niedawno byłam w Kazimierzu Dolnym. Piękne, urokliwe, małe miasteczko lubelskie. Rozlana Wisła ogranicza je od jednej strony, wzniesienia od drugiej. Czas jakby zatrzymał się w miejscu. Za to wiosnę i jej krase widać na każdym kroku.
    Pozdrawiam serdecznie Ewo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Kazimierz potrafi być piękny, chociaż sama za nim nie przepadam :). Ale wiosna tam to istotnie samo piękno :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…