Przejdź do głównej zawartości

Jak się ubrać do pracy w ogrodzie, czyli Anna jako panna już niemłoda :)

Grunt to dobra zabawa, i tak proszę ten post odczytać :).

No bo gdzie jest powiedziane, że długa, zwiewna, cała  drobno plisowana sukienka z prawie odkrytymi plecami nadaje się tylko na plażę... no gdzie??? Moja szklarnia też powinna mieć stosowna oprawę, i sadzenie pomidorów nie musi się odbywać w gumiakach i waciaku. Można , a nawet należy nieustannie być damą :).



Podstawą całości jest biała sukienka typu "kolumna", z szerokimi czarnymi ramiączkami. Może i można by ją użyć jako sukienkę ślubną, stąd wersja z podstarzałą panną młodą.



Dodatek numer 1 to malusia torebka-koszyczek, z buzią, zmrużonym okiem i kokardą:




Dodatek numer 2 - bardzo stary ażurowy sweter, zamotany fachowo przez moją cudowną fotografkę i jej asystentkę na mojej słabo istniejącej talii:




Dodatek numer 3 - buty na koturnie, czarne jak ramiączka sukienki, przy okazji dodatek numer 4 - zestaw bransoletek w większości męskich, co oznacza, że rzeczony mężczyzna powinien mieć bardzo wąski nadgarstek, albo mój jest potwornie szeroki. Ja tam wiem, jak jest :)



I dodatek numer 5 - znany już kapelusz, znów czarny. Naprawdę mam więcej kapeluszy, ale skoro wciąż pasuje ten sam...











Wszystkie widoczne w szklarni pomidory hoduję samodzielnie, inne rośliny też. Szopka służy do przechowywania kosiarki i innych takich, również potrafię się z tym obchodzić. Tak w ogóle szklarnia jest moją dumą i radością, daje szerokie możliwości pracy z roślinkami, których efekty często możecie podziwiać na moim instagramie :).


sukienka - Zara
torebka - Zara
sweterek - bonprix, ale jakieś późne lata 90 XX wieku, więc już prawie vintage
buty - CCC
kapelusz - allegro
bransoletki - Biżuteryjki dla WOŚP, Avon, DIY by Danusia S.

szklarnia - Ogrodosfera
szopka - Obi


A zdjęcia??? Zdjęcia jak zawsze,niezawodna, cudowna, wspaniała O.

Komentarze

  1. Ach Ty Panno :) - super letnia stylóweczka. Uwielbiam takie dziergane swetry - miałam taki zrobiony przez Mamę, ale niestety córka zostawiła go czas jakiś temu w klubie i już niestety zmienił właściciela. :( Kremowy kolor z czarnym to fantastyczne połączenie i wyszło idealnie. A TA TOREBKA !!!!!! No przecież coś niewiarygodnego - kokarda, no ja Was proszę hahaha torebka z kokardą !!!! A Twoje królestwo roślinne - super, już się nie dziwię, że pokazujesz nam takie piękne kwiaty ciągle. Cudnie :) :) - kisses - Margot :) )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W swoim czasie miałam takich swetrów sporo, potem jakoś wyszły z mody :), a teraz znów pasują, jak znalazł :). A torebeczka to jest z kolekcji Zary, ale dziecięcej....

      Usuń
  2. Bardzo zgrabna szklarenka, bardzo zalotna ogrodniczka, taki strój do prac w ogrodzie to rozumiem. Gratulacje także dla pani fotograf :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy - chwilowo mniej kolorowo, ale własnie zakwitły jasminy... coś pewnie wkleję kwiatowego w najbliższym czasie. I pomidorowego :)

      Usuń
  3. Szklarnia choć mała, to jest z reguły miejscem bardzo ciepłym, więc cienka sukienka z golizną jest rzeczą pożądaną. Zjadła mnie ta torebusia- cudownie zabawna!. Twe koturny bardzo pasują do tej kreacji, ale chyba zbyt eleganckie do szklarni. a może nawet za mało wygodne do działań ogrodniczych. Ale całość gustowna i to ważne.
    Myślałam, że to chusta a nie sweter.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje pięknie. W zasadzie to po ogrodzie biegam w klapkach - ale na koturnach własnie... tak mi jakoś najwygodniej. Powaznie całkiem :).

      Usuń
  4. I tym sposobem zrobiłaś nam pokaz mody szklarniowej!!!
    Super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, a ja szukałam słowa, jak to nazwac.. co pisarka, to pisarka, dzięki :)

      Usuń
  5. Mama mnie uczyła, że prawdziwa dama nie może mieć gołych nóg, niezależnie od okoliczności. I do ogrodu wyłącznie w rękawiczkach. Rozumiem, że odkryte ramiona i gołe plecy są pokryte kremem z wysokim filtrem. Poza tymi niewielkimi zastrzeżeniami- ekstra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba, następnym razem włoże obowiązkowo rajstopy i rękawiczki. A krem koniecznie, bez niego nie ma szans. Dziękuję:)

      Usuń
  6. No pewnie! Masz ochotę, to do obierania ziemniaków ją ubierz! I ten kapelusz też:D I poważnie, to mówię, bo jak mam ochotę, to zakładam czerwone szpilki i śmigam po kuchni:D
    Bo kto nam zabroni?! :D
    Świetna stylówka! I ta szklarnia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, kto jak kto, ale Ty, Taruniu, wiesz w czym rzecz :).Dziękuję bardzo.

      Usuń
  7. Ogrodowa elegancja - chciałoby się rzec. W sam raz na garden party :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, takie przeznaczenie tej sukienki chyba najbardziej uzasadnione. WYkorzystam :)

      Usuń
  8. Słusznie - kto bogatemu zabroni ) osobiście wolę wygodne gacie i wygodne buty. Sukienek w ogóle nie trawię nie mówiąc już do ogrodu ale na kimś mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez bardzo lubię wszelkie spodnie, co chwilę wskakuję nawet tu na blogu w jakiś garniturkach :). Ale sukienka tez byc musi... do ogrodu...hm... najlepiej te krótkie jednak:)

      Usuń
  9. Najlepsze ciuchy do pracy w ogródzie jakie widzaiam , cudne :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, tego się będę trzymała.

      Usuń
  10. Ażurowe cudo - cudo <3 Sukienka totalnie me gusta, w kolorystyce zwłaszcza. Fajna szklarenka. Chociaż robót ogrodowych nie lubię, to fajnie mieć swój warzywniak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wręcz nie znosze grzebania w ziemi - ale szklarnia i kwiatki to co innego. A z warzyw to tylko te moje pomidory... hoduję je w doniczkach, więc podpadają pod kwiatki :).

      Usuń
  11. A już miałam napisać, że fantastycznie udajesz ogrodniczkę, a Ty wszystko sama...? :)
    Ale chyba nie w takim stroju? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja w różnych strojach w tym ogrodzie, ale tak, sama. Ale - jak wyżej napisąłam kwiatki i pomidory, reszta jednak ze sklepu:)

      Usuń
  12. Dla mnie ten strój jest ogrodowo idealny , jeszcze od kapelusza moskitierka i jakiś ul w pobliżu, aaa i rękawiczki do tego pielenia :) ale o rękawiczki zadbałaby na pewno Margotka :) Świetnie Ci z tą szklarenką, bo taka TWOJA :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że o czymś zapomniałyśmy!!!!!!!!!!!!! Woalka!!!!!!!! nastęĻnym razem się nadrobi. Pięknie dziękuję jeszcze raz.

      Usuń
  13. Anno, pełna zgoda - kobieta w każdej sytuacji musi być kobietą. Wyglądasz fantastycznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - tak juz musi być, prawda? Klasa nade wszystko :):):):)

      Usuń
  14. Piękna jest ta sukienka:))a dodatki mistrzowskie wszystkie bez wyjątku,no może torebka jest naj.....Bardzo ładne zdjęcia:))szklarenka do pozazdroszczenia:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Reniu - a szklarnia świetnie sie sprawdza i wszystkim polecam :)

      Usuń
  15. Jesteś damą w tej swojej szklarni, super sukienka, fajna torebusia...pozdrawiam serdecznie Anno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuję, Ty damą jestes wszędzie... :)

      Usuń
    2. Widzę Anno, że Ty też zawsze jesteś Damą. Masz swój styl... podziwiam...

      Usuń
    3. och, bardzo dziękuję :)

      Usuń
  16. Pięknie wyglądasz, sukienka niby skromna, a jakże wystawna, dodatki świetnie pasują i wszystko razem zgrywa się w piekną jedność. W mojej wyobraźni kobieta w ogrodzie zawsze jest ubrana w zwiewną sukienkę i kapulusz i nie ważne czy odpoczywa, przechadza się czy pracuje;) Uwielbiam pracę w ogrodzie, teraz nie mam możliwości niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję. I tak,zwiewna sukienka i kapelusz doskonale sie komponują z ogrodem:)

      Usuń
  17. Wyglądasz zjawiskowo Anno. Tak subtelnie i delikatnie.
    Do pracy w ogrodzie to może nie, ale na ogrodowe przyjęcie lub letni spacer - strój zdaje się być idealny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję - i tak pewnie będzie, założę ją własnie na ogrodowe spotkanie :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…