Przejdź do głównej zawartości

Phenomenal Us - Challenge 14

Jest poniedziałek, jest wyzwanie... tym razem nasza facebookowa grupa Phenomenal Us ustaliła temat:


Folk to nie obciach /Always Funky Folk Ideas

Oczywiście ważne sa hashtagi, dzięki którym można odnaleźć resztę koleżanek - uczestniczek wyzwania:   #phenomenalus  #phenomenaluschallenge  #phenomenalusfolktonieobciach  #phenomenalusalwaysfunkyfolkideas

Kiedy myślałam o tym folkowym wyzwaniu, najpierw przyszła mi do głowy piosenka Halinki Młynkowej "Czerwone korale". Potem z czerwonych korali zrezygnowałam na rzecz haftów, bo i te kojarzą mi się bardzo ludowo. Dawno, dawno temu sama nosiłam jako dzieciaczek różne ludowe stroje  - tańczyłam, śpiewałam i recytowałam, zdjęcia takowych już kiedyś pokazywałam. Potem sama haftowałam bluzeczki moim córkom, bo też tańczyły, śpiewały i recytowały. Mam też w pamięci okres, kiedy najmniejsze skojarzenie z folkiem powodowało, że dana rzecz lądowała na dnie szafy, bo właśnie była obciachowa...

A teraz...hm... teraz można wszystko, i to jest cudowne. Moja propozycja chyba z pogranicza obciachu :) :) :).




 Podstawą jest tiulowa, haftowana kurteczka, którą po ujrzeniu  na stronie sklepu po prostu musiałam mieć:


Prawda jest taka, że na zdjęciu w ogóle nie wyglądała jak tiulowa - tylko jak aksamitna - a w opisie o tym tiulu też ani słowa nie było. Sklep jest jeden w Polsce ( no, dwa, obydwa w stolicy)... akurat byłam w Warszawie, poszłam obejrzeć, bo cena jak dla mnie była zaporowa. Pani uprzejmie poinformowała mnie, że w Polsce ich nie ma... że tylko przez sieć, albo czeka mnie wycieczka do Hiszpanii, jeśli koniecznie chcę przymierzyć. Chciałam, ale na wycieczkę chwilowo szans nie było.  Odpuściłam. Na szczęście lub nieszczęście pojawiła się promocja... nabyłam... kurteczka przyleciała... i szok. Jak to tiulowa???? Jak to taka cieniutka???? Gdzie ten aksamit????? No co to jest????? Tylko moje wrodzone lenistwo stanęło na przeszkodzie, by natychmiast odesłać, a z dnia na dzień przekonywałam sie, żeby jednak tego nie robić. Takim oto sposobem tiulowe cudo i dziwność jednocześnie zostało ze mną, i teraz idealnie pasuje do wyzwania.

Drugim elementem jest spódnica - o, ta jest aksamitna, uwielbiam aksamit, uwielbiam go w każdej postaci i na wszystkim. Ta konkretna to czarny aksamit haftowany w czarne kwiaty - słabo to na zdjęciach widać, ale proszę mi uwierzyć na słowo, że te czarne, haftowane kwiaty tam są :).



Trzecim elementem są haftowane szpileczki, połączone z wściekle czerwonymi rajstopami:





A reszta to już normalka, torebka i kapelusz z poprzedniego posta ( zdjęcia robiłyśmy jednego dnia, jakoś tak wyszło)











No to co, może jednak należało dorzucić te czerwone korale....??????????


kurtka - Desigual
spódnica - Mohito
buty - DeeZee
torebka - Zara
kapelusz - Allegro

Zdjęcia - najlepsza fotografka w całej blogosferze:), dzięki

Komentarze

  1. Ta kurteczka jest taaaaak piękna, że mogę na nią patrzeć bez końca. To jak jest uszyta - tiul, nieoczywistość haftu - cudownie. A Twoja propozycja ... REWELACJA - te czerwone rajtki, tak przecież odważne, idealnie tutaj pasują i są fantastyczną podpowiedzią, jak takie kolorowe nogi nosić ;) :D . BUTY !!!! to kolejny folkowy odlot :))))) . SUPER - kisses - Margot :) )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, kurtka ma i moje serce, chociaż - jak pisałam - po otwarciu paczki był najpierw szok...a kolorowe rajstopy...cóż... zawsze lubiłam :)

      Usuń
  2. Kurteczka to jest prawdziwe cudo:))bardzo mi się podoba i do tego cudowne buty:)))ja bardzo folkowa jestem:))))Pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, buciki tez lubię, bo dodatkowo czynią mnie chociaz troszeczkę wyższą:). A folk czemu nie...

      Usuń
  3. Z koralami to byłaby może już przesada, ale te czerwone rajstopy do całości pasują nieźle.
    Jak zwykle u Ciebie podziwiam szpilki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, szpilki muszą być - oprócz tenisówek właściwie nic nie mam na płaskim obcasie...

      Usuń
  4. Aniu, porywam Ci kurteczkę, no po prostu porywam. Jest CUDNA!!! No i szpileczki też BOSKIE!!! Jesteś niezwykle piękną folkową Dziewczyną. Bardzo podoba mi się Twoja propozycja. Łoj - baaardzo. Dla mnie na 6 z plusem. :)
    Moc pozdrowień. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, to takie miłe:). a kurteczka fajna, to fakt:)

      Usuń
  5. Piękna jest Twoja folkowe stylóweczka. 😍 Pozdrawiam serdecznie 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, tak folkowo:):)

      Usuń
  6. Nic dziwnego, że się nabrałaś, bo na czarnym tle ta kurteczka wygląda jakoś tak welurowo.
    Podoba mi się, zresztą całe zestawienie bardzo udane. Bardzo Ci w tym wszystkim dobrze.
    Kiedyś, przez wrodzoną głupotę, nie kupiłam we Włoszech haftowanej torebki, a te haftowane torebki co jakiś czas wracają do łask. To była taka mała, wieczorowa. czarna.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie tak sprytnie była sfotografowana jakoś. Bardzo dziękuję, miło mi ogromnie. A tej torebki to faktycznie szkoda - ale przy Twoich umiejętnościach sama taką sobie zrobisz :)

      Usuń
  7. Świetna jest ta kurtka, dla Ciebie idealna, spódnica - widać, że ma haftowane kwiaty. Całość na wielki plus, jest folkowo, jest super. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, to takie miłe:). Dobrze, że te haftowane kwiatki widac :)

      Usuń
  8. Ja jestem zachwycona całością, kurteczką, koszyczkiem, i Tobą jako modelką :))
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja - moją fotografką:). To wszystko jej zasługa...bardzo dziękuję. Następnym razem potrenujemy z workiem i słomą :)

      Usuń
  9. Te wsciekle czerwone rajstopy.... zaszalalas! 😎😊🤗

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowita stylizacja. Kurteczka jest zjawiskowa, ale czerwone ratki wymiatają. I oczywiście kapelusz mi się bardzo podoba.Pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - a kolorowe rajstopy to fajna sprawa, kapelusze jeszcze bardziej:)

      Usuń
  11. Aniu kurteczka rewelacja, dobrze, że się do niej przekonałaś:) Cała stylizacja jest piękna. Zdjęcia podziwiam i te rajstopy są super. Piękne zdjęcia i niesamowita modelka, uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, bardzo dziękuję - kurteczka juz ze mną zostanie:). Bardzo mi miło:)

      Usuń
  12. Korale nie! Bo są u mnie :D:D:D
    Masz wystarczająco folku! I bardzo dobrze, że przez lenistwo nie odesłałaś tej kurteczki!
    Piękna jest! I ta kiecka też...i szpilki!!!
    Taka folkowa dama nam się tu objawiła...z niezwykle zgrabnymi nogami:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje korale cudne:). I bardzo, bardzo dziękuję. Nogi może i ok, tylko troszke krótkie, ale cóz, nie mozna miec wszystkiego :)

      Usuń
  13. Trzema miec niesamowity talent,zeby powstala taka stylizacja :) Kurtka,spodnica,buty .....zjawiskowo a czerwone rajstopy dodaly calej stylizacji tej odrobiny szalenstwa :))) Anno ,podziwiam bez opamietania :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, bardzo pięknie dziękuję. Lubi takie kolorowe rzeczy i to takie miłe, co napisałas:)

      Usuń
  14. Kreatywna z Ciebie kobieta Aniu :) Zestaw cudowny a kurtka jest przepiękna :))) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) bardzo pięknie dziękuję. Kurtka pewnie się jeszcze pojawi, bo dosyć fotogeniczna jest :)

      Usuń
  15. O rety jaka Boska kurteczka, całe szczęście, że Pani jej nie zwróciła przecież te rękawy są tak cudne, że szok !!! A całość obłęd jestem miło zaskoczona folk w postaci seksapilu, rewelacja :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pani tylko Anna, i tez się ciesze, że jej nie oddałam. A że seksapil...hm... nie patrzyłam tak na to :):):) Bardzo dziękuję.

      Usuń
  16. Pięknie to wszystko razem wygląda, a czerwone rajstopy i te butki, to już szał!! Z wielką przyjemnością patrzę ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję - czerwony kolor jest fajny :)

      Usuń
  17. Ty to taka Folk Lady! Ludowa elegancja! Wow, widowiskowo i spektakularnie. Brawo za odwagę! Do czerwonych rajtek mam sentyment, bo bywało, że stosowałam ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nieźle, ludowa elegancja :) -a co do odwagi...hm... tak lubie :):):). Bardzo dziękuję i witam w klubie kolorowych nóg:)

      Usuń
  18. Anno, gdyby nie te "bocianie" rajstopy dla mnie byłoby super. na przykład czarne - i wchodzę w to:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarne rajstopy tez będą doskonale pasować - więc szalej:). Czerwone to tak nieco zamiast korali:)

      Usuń
  19. Nie dziwię się, Kochana, że musiałaś mieć tę kurteczkę - jest przepiękna! I Tobie w niej przepięknie <3 odważnie i z klasą, bombowa stylizacja! A torebeczka też cudowna, i kapelusz wow :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje, tyle miłych słów :)

      Usuń
  20. Anno, podziwiam Cię za kreatywność i odwagę.
    Choć sama nie ubrałabym czerwonych rajstop (nie lubię się wyróżniać), Ty wyglądasz świetnie. Masz bardzo zgrabne nogi. Fajnie wyglądasz! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, trochę to jednak na potrzeby wyzwania:) - ale lubię wyglądac inaczej :), dziękuję pięknie

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…