Przejdź do głównej zawartości

Dzień Dziecka :)


Z życzeniami dla wszystkich naszych wewnętrznych dzieci :), od Anny na różnych etapach dzieciństwa. Błogiego, spokojnego, szczęśliwego - co docenia się dopiero po latach. Och, jakież to były beztroskie czasy...


Z okresu niemowlęcego..cóż, nic nie pamiętam, wiem tylko, że urodziłam sie za wczesnie i szalenie maleńka. Ale byłam dzielna i wyrosłam :):




Tu mam roczek - w swoich własnych oczach byłam urocza:), a mirtowy wianeczek tego uroku tylko dodawał:):


O, proszę, sportowe zacięcie od pierwszych chwil żywota:



I te kwiatki, najwyraxniej towarzyszyły mi od zawsze, może z dzieciństwa to zamiłowanie do nich :



Wiem, że lalka ze zdjęcia to była Hania - ukochana absolutnie:




Ten sweterek w pieski zrobiła mi mama, a broszka to pamiątka z Zakopanego:



O, a to sa moje najlepsze na świecie spodnie - ogrodniczki, z ciemnoczerwonego, grubego sztruksu - normalnie trendy i cool. Zdjęcie zrobione jest w Warszawie, w sierpniu 1970:



Ciasteczka też chętnie nadal piekę:



To tez dzieło mamy - niebiesko-biała sukienka, dla odmiany szydełkowa:



O ile dobrze pamiętam ów kostium kąpielowy był niebieski:



A to już wczesne lata nastoletnie - jakoś tak dziwnie :



Tu jeszcze byłam piękna...




Poprzeglądałam te zdjęcia z dzieciństwa, cudowne są, chociaż słabej jakości. Ale te wspomnienia...ech... najlepszego wszystkim:)

Komentarze

  1. Ale fajny pomysł na dzień dziecka:-)
    Taką szydełkową sukienkę miała moja lalka, a ogrodniczki odlotowe!
    Och, te wspomnienia! Kiedyś rozmawiałam z dziećmi w czytelni i nie chciały wierzyć, że nie było w moich czasach Lego, komórek, komputerów itp. Pomyślały pewnie, że mam sto lat :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to częsty motyw rozmów z młodymi ludźmi - jak to, bez internetu, bez komórek... przecież to się nie da.

      Usuń
  2. To zdjęcie a ukochana lalką- bezkonkurencyjne. Jesteś na nim szczęśliwa, wyluzowana.
    Ja prawie nie mam zdjęć z dzieciństwa, jakoś mało fotograficzne były to czasy.
    Hoduj w sobie to dziecko, hoduj, tyle naszego ile byłyśmy dziećmi.
    Miłego Anno;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tata i mój wujek byli zapalonymi "fotografami" - średnio im szło, jak widac, ale kawał historii rodziny złapali na tych zdjęciach. I bardzo się z tego cieszę.

      Usuń
  3. Cudowne wspomnienia Kochana, piękniaste te fotki, ale też muszę przyznać, że nic się nie zmieniłaś, buzia taka słodka wciaż i wciąż taka jesteś malutka :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nieduża zostałam do dzis, a przynajmniej niewysoka:):):). A wspomnienia tak, urokliwe.

      Usuń
  4. Oj, jak cudownie popatrzeć na stare zdjęcia i powspominać dawne czasy.
    Pamiętam te wielkie kokardy we włosach, dziergane na szydełku sukienki, spodnie szyte na maszynie - w sklepach tak niewiele było.
    Ze zdjęć patrzy na nas delikatna, ładna dziewczynka, która wygląda na szczęśliwą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko prawda, ale Ty to własciwie pokolenie moich dzieci już...twoja córeczka jest w wieku mojego wnuka:)

      Usuń
  5. Cudowne fotki i Ania na nich taka urocza. Modnisia od najmłodszych lat 😞😞😞. Choć jakość jest taka jaka jest /wtedy takie były zdjęcia / to trzeba o nie dbać i zostawić dla następnych pokoleń. To przecież bezcenna pamiątka. Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego naj! z okazji Dnia Dziecka 😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trzeba dbać - ja większość starych zdjęc zdigitalizowałam, przynajmniej się zachowają, chociaż te stare karteczki najmilsze.

      Usuń
  6. Aniu super pomysł i jaka z Ciebie ślicznotka , super zdjęcia , ja lubię te stare miały klimat i były naturalne. Energiczna dziewczynka, śliczna już pisałam. Dziecko w nas pozostaje to wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Jolu, w każdej z nas jest ciagle to dziecko, tylko czasem mocno się chowa :)

      Usuń
  7. Dzięki za życzenia. :) Też mam sporo zdjęć w wersji tradycyjnej i czasem bierze mnie wielka ochota na ich oglądanie. Mam wtedy naprawdę sporo radości. :)

    Lubię takie historie z życia wzięte, nawet jeśli mają w sobie wiele elementów bardzo niemiłych czy nawet koszmarnych. Ale takie jest życie, zawsze i wszędzie może człowieka spotkać coś równie okropnego jak właśnie w tej książce opisano.

    Też nie lubię pewnych miast w okolicy gór polskich.

    Mam nadzieję na szybką zmianę pogody.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo takie zdjęcia to kawał historii:), i naprawdę warto je zdigitalizowac. A z pogodą - własnie spadł cudowny, letni deszcz...

      Usuń
  8. Kto i dlaczego wsadził Cię na jakieś piekielne narzędzie tortur?! Co na to Konwencja o prawach dziecka?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E.... rodzice???? I chyba mi się podobało:):)

      Usuń
    2. Oglądając zdjęcia widzę tu jeszcze inne ślady zbrodni - byłaś potwornie chuda. Głodzono Cię?!

      Usuń
    3. Chuda??????? No gruba nie byłam, ale żeby chuda... byłam drobna i szczupła. Podobno jadłam wszystko, tylko mało:)

      Usuń
    4. Potwornie chuda! A już na tym zdjęciu trzecim od dołu to normalnie ofiara zbrodni!

      Usuń
    5. to na pewno złudzenie optyczne:)

      Usuń
  9. 'Tu jeszcze byłam piękna' hahahah :)))) No tak, ja też mam takie zdjęcia - to na grządce niemal takie samo ;) i też byłam piękna hahaha . Piękne wspomnienia :) Kisses - Margot :) )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty jesteś piękna nadal:). Widać wtedy była moda na zdjęcia przy kwiatkach:)

      Usuń
  10. Śliczna dziewczyneczka z ciebie była a zdjęcia urocze i jakie pozytywne wspomnienia budzą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie te pozytywne wspomnienia to jest to - bardzo przyjemna sprawa:)

      Usuń
  11. Cudne są takie zdjęcia sprzed lat... Miło powspominać:))
    Urocza byłaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jak wszystkie dzieciaczki :)

      Usuń
  12. O, ten kucyk z kokardą - jakbym siebie widziała. też byłam blondynką z długimi włosami i nosiłam kucyk czyli kitkę i dużą kokardę. Śliczną dziewczynką byłaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - wtedy wszystkie miały kucyki, kokardy...ech... jakie to było urocze:)

      Usuń
  13. Super fotografie:) Mam duży sentyment do starych zdjęć, uwielbiam je oglądać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - a od czasu do czasu wrzucam takie starocie:)

      Usuń
  14. Świetne są takie zdjęciowe wspomnienia z dzieciństw. Też muszę sobie odświeżyć pamięć, chociaż dano już po dniu dziecka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to nigdy nie jest za późno, zawsze rzut oka w przeszłośc jest dobry.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…