Przejdź do głównej zawartości

Phenomenal Us - Challenge 15

Piasek pustyni / Sand of a Desert 

#phenomenalus #phenomenaluschallenge #phenomenaluspiasekpustyni #phenomenalussandofadesert

Kolejne wyzwanie grupy Phenomenal Us - dla mnie o tyle trudne, że piaskowe klimaty kompletnie mi nie leżą. A i sam piasek jako taki...cóż... nie nie i jeszcze raz nie, nienawidzę tego paskudztwa, każda plaża powinna moim zdaniem zostać wykafelkowana, ewentualnie zamieniona w trawniczek, taki jak green na polach golfowych, już nawet wolałabym asfalt. Kompletnie nie rozumiem zachwytów nad ciepłym piaseczkiem przesypywanym pomiędzy palcami... to świństwo jest gorące, i koszmarnie klei się do wszystkiego, a już najbardziej do spoconych stóp i spoconych dłoni. Jak można to lubić... no jak.... a takie kafelki przynajmniej się do niczego nie przyklejają.
A poważnie - naprawdę nie lubię piasku, plaża to dla mnie jakiś koszmar, unikam jak mogę. Pustynia...hm... też niekoniecznie, zwykle i na plaży, i na pustyni jest dla mnie zbyt ciepło.

Ubrania w kolorze piasku?  Cudowne komplety safari, powłóczyste długie sukienki, szale, kapelusze i takie tam... średnio, ale jak się okazało moja szafa kryje ich całkiem sporo. Przypomniał mi się jeden taki garnitur - pisałam kiedyś, że mam ich sporo - chyba będzie w klimacie tego wyzwania.



Garnitur jest bardzo stary, chyba już można go wrzucić w kategorię vintage - nabyłam go w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. No, i to jednak garnitur, więc męski akcent :).


Żeby nie było tak poważnie, dorzuciłam element o charakterze pop-art - zwykłą trykotowa koszulkę z Małą Mi, oraz charakteryzującym mnie dosyć dobrze napisem. kto ciekaw, sobie prosze powięŻszyć i poczytać:):



Teraz dodatki. Po pierwsze koszyk zamiast torebki. Koszyk jest w typie klatki na ptaki, ma wewnątrz tej klatki piaskowy woreczek na wszystko, niestety żadnych kieszonek. Żeby stworzyć komplet z kapeluszem, rączka omotana jest odpowiednią wstążką:




Na powyższym zdjęciu widać tez kawalątko butów - oczywiście szpilki, idealne do chodzenia po piasku, skoro już trzeba - piaskowe, dziurkowane, delikatne. Spodnie je niemal zakrywają - bo ja wszystkie spodnie mam zbyt długie, więc zwykle je przycinam do wysokich obcasów.




No i kapelusz, może ktoś zauważy, że wreszcie nie jest czarny  - niemal dokładnie w kolorze całej reszty - czyli mamy jeszcze total look - jedynie wstążka taka jak na koszyku, granatowa:






Jak widać są moje ulubione kafelki, niemal śródziemnomorskie winorośle, fotele, kwiaty, inne wakacyjne, chociaż niekoniecznie pustynne akcesoria - przy okazji przedstawiam mój taras:








A, roślina na zdjęciu poniżej, ta w brązowej, rattanowej donicy za mną - to adenium. To roślina tropikalna, chociaż nie jestem pewna, czy można ja znaleźć na pustyni... Właśnie zabiera się do kwitnienia, i pewnie niedługo znów będzie post o kwiatkach, bo kwitną też cudownie fuksje, dipladenie  i thunbergie. A i nasze rodzime jeżówki, floksy, ostróżki i cała masa innych też startują z cudownymi kwiatami.



Za zdjęcia i w dużym stopniu za stylizację odpowiada cudowna, niezastąpiona i najwspanialsza kobieta. Artystka, fotografka, stylistka. Dziękuję pięknie.

A na zakończenie jeszcze jedno zdjęcie, które dostałam od Oli już po zrobieniu  powyższych, więc właściwie trudno to nazwać inspiracją. To Alexa Chung, kolekcja Alexiss 2018:


Tak nawet pogniecione jak to moje.... :).


garnitur   - Bonprix
buty - CCC
kapelusz - Allegro
torebka - Zara
bluzeczka - Allegro

Komentarze

  1. Za piaskiem też nie przepadam:-(
    Wszystkie elementy dobrane perfekcyjnie, nawet wstążki, a że pogniecione? dziś wszystko dopuszczalne, nawet trampki do sukienki wizytowej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotko, jakos mnie podnosi na duchu to, bo myśłałam, że tylko ja jestem jakas niepaskowa czy raczej niepiaszczysta. A to, że dzis w modzie niemal wszystko pasuje, to super sprawa

      Usuń
  2. Jestem dziś baaaardzo markotna, ale jak wróciłam do tych Twoich zdjęć to od razu mi lepiej :) Cudnie wyglądasz, wszystko jest super, sorki że tylko tyle, jakoś mam łzy na granicy oczu niepotrzebnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie płacz, piękna, po prostu jesteś najlepsza i już:)

      Usuń
  3. Wyglądasz w tym dobrze,a ja w takim kolorku wyglądam jakbym właśnie z grobu wstała, więc oczywiście nie posiadam niczego w tym kolorze. Super jest ten koszyczek. Mam słabość do koszyków;)
    Piasek najbardziej lubię mokry, po którym uwielbiam kilometrami chodzić.Kiedyś ten plażowy atrybut mi nie przeszkadzał, teraz to jednak musi mnie od niego dzielić leżak, od słońca parasol no i wtedy mogę poplażować;)
    Na pytanie dlaczego w takim razie jeżdżę nad morze odpowiedz prosta- uwielbiam patrzeć na morze, mogę tak od świtu do nocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, to tak jak ja w brązie - okropnie mi w nim. Za beżem nie przepadam, ale czasem cos mnie kusi, i dzieki, że mnie wzmocniłas. Mokry , twardy piasek ewentualnie może być. A na morze tez lubie patrzec...

      Usuń
  4. Mnie się Twoje wykafelkowane piaski bardzo podobają:D
    A szczególnie, to namieszanie retro-vintage :D
    Koszyk genialny, koszulka jeszcze bardziej, a za kapelusz, to już w ogóle stawiam Ci wielkiego PLUSA :D
    Całość wymiata i już!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestes niezwykle miła, dziękuje pięknie. Retro-vintage pewnie się jeszcze pojawi, bo moja szafa pełna starych rzeczy :). Kapeluszy tez:)

      Usuń
  5. hahaha Piasek !!!! jak to ? nie lubisz? wybrukować? wykafelkować? :((((((( Przecież nikt niczego lepszego nie wymyślił, niż pasek !!!!! :((((
    Ale pomijając te Twoje niecne pomysły wykafelkowania hahahahah - cała jesteś piaszczysta ;) , więc zapomnę na chwilę o tamtym :P .
    Fantastyczny garnitur - te za długie spodnie kocham, chociaż trochę niebezpiecznie czasami się w takich chodzi. Koszulka, kapelusz i TEN koszyczek, który oglądam już od miesiąca !!!! wyglądają idealnie - nie tylko dla potrzeb tego wyzwania, ale życia ;)
    Taras bardzo pisakowy. Podziwiam Twoją wiedzę na temat kwiatków - szacun :)))) Kisses - Dziewczyno, Której Wybrukowanych Pomysłów Nie Popieram :P - Margot :) ))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak mam z piaskiem i już. Co do koszyczka - tez się znim trochę mocowałam, ale stwierdziłam, że jest taki wyjątkowy, że musze go miec i nie czekam na wyprzedaże. Spodnie długaśne to w większości... teraz chudnę do tych z granatowej koronki:). A kwiatki? Cóz, jak sie ma wielki taras i ogród, to trzeba go czymś zapełnic. A grządek pielic nie będę:)

      Usuń
  6. W tym kolorze, w tym kapeluszu i z tymi wiklinowymi akcentami w postaci koszyka i foteli to mi "Pozegnanie z Afryka" do glowy przyszlo ... tylko Roberta Redforda brakuje (a moze jest, tylko sie gdzies chowa ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był trochę zamysł... a z Redfordem trafiłas idealnie, zawsze mnie niezwykle pociagał, a Pożednianie z Afryka oglądałam chyba sto razy - na studiach chodziłam na to do kina na wagary.

      Usuń
  7. Mi lubię i nieraz w jej nastroju jestem, bluzka super. Garnitur przykówa uwagę jest' piękny, a z tym koszyczkiem wygląda bardzo ciekawie. Klimat jest , podziwiam, w takiej oazie też posiedziałabym, uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, mam kilka koszulek z Małą Mi i czasem , gdy znam towarzystwo i wiem, że sie nie obrazi, zakładam niektóre:). I dziękuję bardzo, i zapraszam do mojej oazy:)

      Usuń
  8. Piaski jak się patrzy:))aż nie do wiary że ich nie lubisz:)))garnitur jest super a koszyk mistrzostwo:))kapelusz dodaje elegancji:)))bardzo mi się podoba Twój taras:))Pozdrawiam serdecznie i miłego tygodnia życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, wiedziałam, że Ty docenisz taras i kwiatki:). I bardzo dziękuję za docenienie reszty:).

      Usuń
  9. Piaskowy garnitur całkiem dobrze się trzyma, tak jak moja spódnica, bo też z tych lat pochodzi. Także jest piaskowy i elegancko :))
    A ja tam uwielbiam piasek i piaszczyste plaże. U mnie pod blokiem dzieci też szaleją na bosaka po piasku na placu zabaw, znaczy, że to jest przyjemne. Dzieciaki wiedzą co im pasuje :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać te starocie jakies niezłe były:). A co dla jednego przyjemne, dla innego niekoniecznie...

      Usuń
  10. No i kolejna w portkach, których trzeba zazdrościć! Zazdroszczę ;)
    Piasek potrafi dokuczyć, to prawda, ale ja i tak lubię. W przyrodzie i ciuchach ;) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo prosze, zazdrośc sobie. jak nie schudnę, to wszystko rozdam, zgłoś sie wtedy:)

      Usuń
  11. Aniu, jak Ty wszystko cudnie pustynnie -piaskowo połączyłaś do perfekcji.
    A zdjątka, ach zazdraszczam... Mistrzostwo!!!
    Koszyczek, kolejne cacko. Kapelusz ach, też piękny. A taras i obejście imponujące.
    Moc ciepłych pozdrowień posyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZiękuję pięknie. jakoś tak się udało...

      Usuń
  12. Kobieto szalona !!!! nie pisz wiecej na temat likwidacji piasku bo jeszcze ktos przeczyta i tak zrobi :)))))))))))))))))))))))) dla mnie beze sa arcyciekawe i taka jest tez Twoja stylizacja :) zdecydowanie w mojej estetyce od poczatku do konca :))) buziaki Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam szalona, po prostu niepiaszczysta. Dziękuję, ciesze sie, że ci sie spodobało

      Usuń
  13. Rozwaliłaś mnie wykafelkowaną plażą ha ha :) no ale fakt w życiu musi panować równowaga...ktoś kocha (tak jak ja) i ktoś nienawidzi :) tak jak Ty. Co do stylizacji to garnitur mnie zachwycił ....okazuje się że warto niektóre rzeczy "chomikować " , kuferek tez zachwyca. No i Twój taras z ta winoroślą jest przepiękny. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ktoś nie lubi by lubić mógł ktoś:):):). A taras własny bardzo lubie.

      Usuń
  14. No, fakt - beż to kolor ani do twarzy, ani do dupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za wyjątkowo celną uwagę

      Usuń
  15. Zamiast piasku powinno się zlikwidować, a w każdym razie zdelegalizować wszelkie beże i brązy oraz fiolety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do brązów podpisuję petycję.

      Usuń
  16. Wyglądasz ślicnie i bardzo trendy, w tym roku właśnie takie spodnie są modne
    i wcale nie muszą być pogniecione , ale elegancko wyprasowane.
    Cudo, cudo , extra sesja zdjęciowa ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, to takie miłe

      Usuń
  17. Szerokie spodnie wracają do mody, więc i Twój garnitur wraca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mnie to cieszy, może sie jeszcze przyda

      Usuń
  18. Elegancja i nonszalancja w dobrym stylu. Koszyk jest mega oryginalny i mocno podnosi walory całego zestawu. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, koszyk tez mi sie podoba :)

      Usuń
  19. Piasek i plażę bardzo lubię. Jednak ze względu na cerę i jasne włosy wszelkie piaskowe kolory są nie dla mnie. Za to ty przygotowałaś świetną stylizację. Moda powraca skoro ten garnitur z szafy wciąż jest bardzo ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DLa mnie też tak średnio, ale z mocniejszymi dodatkami daję radę. Dzięki piękne:)>

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…