Przejdź do głównej zawartości

Phenomenal Us - Challenge 16

Dziki ogród / Wild Garden

#phenomenalus #phenomenaluschallenge #phenomenalusdzikiogrod #phenomenaluswildgarden


Mam dziwne wrażenie, że jestem jakoś pod prąd. No bo pierwsze skojarzenie to oczywiście długa, najlepiej powłóczysta sukienka w kwiaty. No i jakieś takie by się znalazły, ale jakoś mi to nie leżało. No to garnitur,przecież jestem kobietą garniturowa, i garnitur w kwiatki na stanie oczywiście jest. Ale tak sobie pozaglądałam sobie do szafy, skonsultowałam moje wizje z najlepszą stylistką świata, czyli niezastąpioną i cudowną Olą, i oto jest  - japoński dziki ogród na lekko dzikim zachodzie.




Zestaw to spodnie i kimonowa bluzka, i w tym klimacie dorzuciłam jeszcze klapki-japonki, ale oczywiście na koturnie, bo płaskie obuwie to nie dla mnie. Koniecznie kapelusz, z dwóch co najmniej powodów - po pierwsze muszę i lubię, a po drugie - Margot, ukłon dla Ciebie  - promujemy różne takie na głowie.  Kapelusz to słomkowa fedora, taka trochę jak Redford i Newman nosili.... no dobra, z wyraźnie damską, bordową wstążką w kolorze niektórych kwiatków:



Problem był z torebka, uznałyśmy, że skoro na spodniach i bluzce tulipany,  to na torebce też mogą być :).

Ogród jako taki jest dziki, chociaż ogrodzony:





I rosną w tym dzikim ogrodzie na japońskim dzikim zachodzie zwykłe, swojskie, ale jakże urocze stokrotki, nie mogłam oprzeć się zbieraniu:



Nie wiem, czy siedzę dla odpoczynku, urody zdjęcia, czy nie czasem jednak dla pokazania klapeczków:):):):):








Bardzo lubię te spodnie, nawet teraz, w poniedziałkowy poranek, tworząc ten post, mam je na sobie:).

spodnie  - Zara ( w tym sezonie w identyczny wzór widziałam w Orsay, tylko tkanina inna)
bluzka - Zara
kapelusz -  Auchan
klapki - jakiś dziwny sklep internetowy, nn
torebka - ze zbiorów Oli

Zdjęcia - Ola, wielkie podziękowania, jesteś the best:)

Komentarze

  1. Świetny jest ten zestaw! Nie dziwię się, że portki tak polubiłaś! Też bym je nosiła non stop!
    Fajnie wyszło... tak po japońsku, ale nie "jako tako", tylko na szóstkę z plusem:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, spodnie po prostu sa wygodne i niezniszczalne. A do zestawu jest jeszcze bluzka, biała, z tym samym printem:)

      Usuń
  2. W pierwszym momencie pomyślałam kombinezon! Piekne kwiaty na czarnym tle. Właśnie pod innym postem w komentarzu napisałam, że tak własnie lubię. No cóż... podoba mi się BARDZO :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję - czarne tło zawsze dobre:)

      Usuń
  3. Oj Ty moja Marudo :) Świetne masz te tulipanowate komplecisko, super sylwetkę buduje i jest takie piękne :) Pięknie nam to wyszło :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz bardzo pięknie dziękuję, a ja chyba jednak jestem spodniowa czy nawet garniturowa... chociaż sukienki sa takie sweet:)

      Usuń
  4. Aniu super i pomysł bardzo, bo jest inaczej i o to chodzi. Powiem Ci, że tak myślałam...przydałoby się coś innego, bo temat ze sukienkami zaraz się kojarzy,ale nie miałam nic, ani jednej pary spodni w kwiaty... Więc wzięłam spódnice i bluzkę. U ciebie jest super i te jsponki i cała reszta. Zazdroszczę tych zdjęć...dlaczego nie mieszkam bliżej, bo wiesz jak pogryziony jest od mojej wściekłości statyw... buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja podziwiam Twoją umiejętnośc korzystania ze statywu i autofocusa. Ipięknie dziękuję, lubie być odmienna od reszty świata:)

      Usuń
  5. Tulipany? a myślałam, że magnolie, tak mi wyglądają na magnolie w pąkach...
    Wszystko pasuje, nawet kapelusz, a na jednym ze zdjęć wygląda, jakbyś szykowała się do stepowania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i magnolie, kto to wie...jakoś zawsze myślałam o tulipanach na tych spodniach :). Bardzo dziękuję

      Usuń
  6. Garnitur niezwykły i bardzo ładny:))i ten fantastyczny kapelusz:))wyszło cudnie:))pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może nie całkiem garnitur :). Bardzo dziękuję

      Usuń
  7. Wow, Anno, jak zawsze jestem pod wrażeniem. Twoim i Twojej stylistki. Gratulacje dziewczyny. Garnitur - wspaniały, jednak klapeczki - no cudo po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy pięknie. A te klapeczki to dosłownie za grosze na jakimś dziwnym chińskim portalu, nawet nie był to alliexpres. Tylko przysłali numer za duże, nie wiedzieć czemu, ale i tak nosze je sobie:)

      Usuń
  8. Wow, zachwycam się całością :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny japoński ogród :) Bardzo przyjemnie się patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bardzo miło, dziękuję i miłego patrzenia:)

      Usuń

  10. Łał.... Cytuję Cię: "I rosną w tym dzikim ogrodzie na japońskim dzikim zachodzie zwykłe, swojskie, ale jakże urocze stokrotki".... Coś cudnego!!!! :) Dziki ogród - zgoda, takie lubię (zwłaszcza, gdy w pewnym momencie roku okazuje się, że żadne plewienie, żadne starania , no nic, no nic nie pomaga, by ogród w sprzyjających warunkach pogody nie stał się dziki :). Cóż, trzeba polubić... ) . Japoński... :) :) :) .... Japoński dziki zachód :) Mniam... absolutny surrealizm... I ten podagrycznik nieznośny ( acz zdrowy podobno) w tle :) :) :) Pal sześć te stokrotki (równie nieznośne :) ) Najbardziej japońska jesteś TY, razem z tymi magnoliami (a nie tulipanami...) :) : :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, niech będa magnolie:). A mój własny jak sama wiesz tez dziki mimo prób uporządkowania:). A surrealizm zawsze i wszędzie jest cool:), dzięki

      Usuń
  11. Mam słabość do takich kompletów... Piękny jest i Tobie w nim pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, bardzo dziekuję, milo mi ogromnie. Ja tez bardzo lubie komplety

      Usuń
  12. Świetny jest ten Twój garnitur, bardzo lubię kwiaty na ciemnym tle, jest super...pozdrawiam Anno. Miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wygląda na to, że ciemne tło rządzi - to zawsze dobre jest:)

      Usuń
  13. DZIĘKI :) za wspomnienie mnie w poście :)))) TAK TAK TAK KAPELUSZE PROMUJEMY !!!! i już !!! Są cudowne, kobiece, eleganckie, albo nonszalanckie, na co dzień i wielkie wyjścia. :)))
    Twoje kwiaty są fantastyczne - torebka i klapeczki z kwiatowymi motywami to właśnie tegoroczny szał - różne wzory, różne kolory, a jednak całość przepięknie dopracowana do perfekcji.
    Ogród japoński zaprezentował się równie fenomenalnie ;) .
    Kisses - Margot :) )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki piękne, Margotko, kapelusze pewnie będa nadal... i kwiatki i kolory tez :). I czekam aż będziesz miała trochę czasu:)

      Usuń
  14. Piękna propozycja, a moja odpowiedź na dziki ogród jest Tu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję, i zajrzałam:)

      Usuń
  15. Aniu zdjęcia artystyczne, Ty prezentujesz się artystycznie, fotografka - artystka, no i jak nie ma być cudnie :)
    Moc pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, bardzo dziękuję:). I może kiedyś machniemy coś razem :)

      Usuń
  16. Prawdziwe japońskie japonki są na platformie. Do tego zestawu nie wyobrażam sobie innych. Swoją drogą żadnych nie mogę nosić, uwierają mnie między palcami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja długo nie mogłam, jakoś od 3-4 lat nawet mi to wychodzi. Te w dodatku mają całą górę nie z plastiku czy gumy, a z takiej wstążki, tylko ta częśc między palcami jest sztywniejsza:)

      Usuń
  17. Fajny japoński klimat, w takim nowoczesnym wydaniu. Bardzo podoba mi się to zestawienie. Kwiaty na tkaninach mają moc, szczególnie w letni czas. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję, kwiatowe komplety od zawsze mnie przyciągają...

      Usuń
  18. Mnie ciekawi jak w Japonii wyglądają ogrody z kwiatami. Może oni mają tylko sztuczne kwiaty..

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…