Przejdź do głównej zawartości

Phenomenal Us - Challenge 17

BOHO

#phenomenalusboho #phenomenalus #phenomenaluschallenge

Kiedy myślałam o tym, co włożyć na okoliczność tego wyzwania, już siedemnastego, utwierdziłam sie w poczuciu, że po pierwsze boho jest jednak trudno definiowalne, a po drugie - że to nie całkiem moja bajka. DO boho to najlepiej być zwiewną sylfidą, ewentualnie do wersji cowgirl nieco bardziej przaśną. Poza tym nie jeżdżę na festiwale, więc nie mam zielonego pojęcia, jak tam modne i trendy dziewczyny się ubierają, styl bliźniaczek Ashley też mnie nie kręci - jestem zwyczajnie za niska i za gruba na takie zabawy. A boho garnituru na razie jeszcze nie mam :) :) :) :) :).

Coś tam jednak wykombinowałam, i z dwóch propozycji wybrałam nie falbaniasta spódnice tylko lekko rozszerzane spodnie - te to na pewno mieszczą się w kategorii vintage, bo mam je już co najmniej 20 lat, a może nawet dłużej. Bo w ogóle to z białymi spodniami to tak mi różnie po drodze - ostatnio jakoś mniej.



Mój pomysł na boho sprowadza się do spodni - prawie dzwonów, cieniutkiej narzutki z haftem i frędzlami, kolorowej biżuterii i jeszcze bardziej kolorowej torebki, butów na koturnie i oczywiście do kapelusza:).








Biżuteria jest kolorowa i jest jej dużo, przeróżnej jakości, od srebra i turkusów ( dla mnie to kamień ściśle związany z boho) do badziewnych koralików z plastiku. Bransoletka za to wyłącznie ze srebra, na bazie japońskiej wstążki shibori.






Co do torebki...cóż... bardzo lubię akurat tę markę i jej szalona kolorystyka i wzornictwo idealnie mi sie tu wpasowały:).


Widzę, że na żadnym zdjęciu nie widać moich butów, zwanych przez jedną z koleżanek "kopytkami" - no to proszę, będą miały osobną fotkę:




No to co, zaliczyłam ?????

Za zdjęcia i motywację do czegokolwiek dziękuję jedynej i niepowtarzalnej, wspaniałej Oli.

Komentarze

  1. Narzutka idealnie wygląda - te wzory i frędzle z białymi spodniami przepysznie. A bizuteria - no właśnie tak - dużo, kolorowo, różnorodnie. Bransoletkę podziwiałam już z okazji twojej licytacji. Super :) )))) Kisses - Margot :) )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - nie mam zbytniego przekonania do boho i miałam tez inny pomysł - ale może ten bardziej do mnie pasuje :)

      Usuń
  2. Aniu, boho w kolorystyce mojej ulubionej - niebieskiej porywam w całości. Piękne to Twoje boho. Tak mogłabym paradować w mojej ulubionej Grecji i nie tylko...
    Szczerze mówiąc wiele rzeczy chciałabym Ci porwać :) Już wcześniej pisałam...
    Oczywiście żartuję... :)
    Ale torebkę to na bank porywam :) Też uwielbiam tę markę. Niestety niczego nie posiadam. Podziwiam na stronkach lub w sklepach...
    Ciągle mam nadzieję, że załapię się kiedyś na wspólne zdjęcia z Wami.
    Pozdrawiam ciepło i bohowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, może kiedyś sie uda -dziś całość działania trwała jakieś 6 minut, bo mój wnuk nie chciał wyjśc z samochodu :). Nic więc z uroczo spędzanego czasu....A Desigual lubie i tracę w nim majątek niestety...

      Usuń
    2. Kiedy byliśmy na Lanzarote przymierzałam 3 sukienki - małe dzieła sztuki.
      Z jedną już zmierzałam do kasy, jednak zawróciłam, wydanie 150 euro to dla mnie stanowczo za dużo. A to już była promocja... Sukienka była jednak piękna jak marzenie... My za te kwotę wynajmujemy samochód na parę dni na wakacjach.
      No cóż coś za coś. Ale kiedyś zaszaleję :)

      Usuń
    3. No to istotnie jakas kosmiczna cena, na szczeście te na stronie sa drogie, ale nie az tak :). No i teraz jest promocja 50 % :), ostatecznie czas wyprzedazy jest :).

      Usuń
  3. Jak dla mnie zaliczyłaś na szósteczkę!!!
    To bardzo eleganckie boho! I nawet trochę marynistyczne:D
    Podoba mi się i to bardzo!
    Wszystko ekstra skomponowałaś! Kapelusz jest świetny! I białe dzwony!
    Cała reszta pasi jak najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, z tym zaliczeniem to oczywiście żart :):):), ale bardzo dziękuję. Marynistyczne boho...hm... bardzo mi sie podoba taki styl:)

      Usuń
  4. Aniu to super propozycja, dla mnie celująco! wyjątkowa torebka, biżuteria i super połączenie tej bluzeczko-narzutki ze spodniami , kapelusz cudny, uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , Jolu, jakoś spodnie mnie lubia, chyba bardziej od sukienek - może powinnam się pozbyć całej ich kolekcji...

      Usuń
  5. Jest bosko ✌️ Świetna bohocałość ☺️Ta cienkość narzuty/tuniki to genialne jest! I te dzwonki. Kurde, kiedy ją na sobie miałam ten rodzaj nogawek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja sto lat temu i teraz :) - dziekuje pięknie.

      Usuń
  6. Wiem, że "bronisz się" przed białymi spodniami i nie rozumie, w tych wyglądasz fantastycznie. Boho cudowne, ciekawa bluzka i jeszcze ciekawsza torebka. "Kopytka" śliczne, ja takie "kopytka" bardzo lubię. Zaliczyłaś i to na 6-tkę. pozdrawiam serdecznie Anno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, wiem, to raczej nie o wygląd chodzi, a o inne detale:), ale co tam. Kopytka to fajne buty i zwykle szalenie wygodne. dziękuję pięknie:)

      Usuń
  7. Wspaniałe Boho u Ciebie:))fantastyczna narzutka i cudna biżuteria:))a kapelusz jak zawsze podkreśla Twoją niepowtarzalność:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, bardzo dziękuje, chciałabym być niepowtarzalna...

      Usuń
  8. Zaliczamy, styl BOHO kolorowy a kapelusze uwielbiam i dużo biżuterii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kapelusze sa i fajne, i praktyczne - ja latem musze coś mieć na głowie:)

      Usuń
  9. Ja też Ci zaliczę, a co. w końcu dziś masz Święto :)) Bardzo mi się podoba ten zestaw, kolorami właśnie marynistyczny, a stylem południowoamerykański :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to odwaliłyśmy kawał dobrych ,nikomu nie potrzebnych zaliczeń :)Południowoamerykańskie mówisz...coś w tym jest

      Usuń
  10. Aniu, świetne boho!, zwiewna narzutka fantastyczna! torebka cudna!, "kopytka" rewelacja! Zaliczone! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, bardzo dziękuję, jakiż entuzjastyczny ten Twój komentarz, ciesze sie bardzo:)

      Usuń
  11. No pewnie, że zaliczyłaś, jest boho-cudnie :)) Świetna ta narzutka i dzwony i torebka, i wszystko pasi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak pasi, to spoko, bardzo pięknie dziękuję

      Usuń
  12. Ci powiem, że takie boho to lubię na co dzień:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też, bo luz jest, a to najwazniejsze. Bo podobno bywam nonszalancka:)

      Usuń
  13. Anno dla mnie zdałaś na najwyższą ocenę. Boho jest jak na dłoni, a gdyby ktoś miał wątpliwości to biżuteria nie pozostawia złudzeń. W dodatku to boho jest stylowe i to mi się u ciebie zawsze podoba - że nie przesadzasz w stylizacjach. Buty kopytka - boskie, tyle że nie dla mojego 174!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to jest 174.... mam ponad 20 mniej :):):):). No i dlatego zawsze mam wysokie obcasy, koturny , czy inne coś w tym stylu. I dzięki:):)

      Usuń
  14. Myślę, że wyszło bardzo "boho" :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta ciemnoniebieska narzutka w połączeniu z białymi spodniami wygląda świetnie. Uwielbiam granaty i kontrasty takie właśnie. Mnie się niesamowicie podoba cały zestaw, paznokcie też. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …

Zimowy kapelusz - Winter Hat

DREAM TEAM CHALLENGE



#dreamteamchallenge#dreamteam#zimowykapelusz#winterhat


#dreamteamchallengekapeluszzimawinterhat


No tak.... w ciągu ostatnich dwóch lat poznałam mnóstwo wspaniałych pań, kobiet, dziewczyn.... jak zwał, tak zwał, ale wspaniałych osób kochających modę i ciuchy. Ja tu sobie w kąciku cichutko za Melindą się chowam, a tam wszędzie pięknie. Na tyle pięknie , na tyle wspaniale, że zapragnęłam zrobić co jakiś czas to samo, co niektóre z tych wspaniałych dziewczyn. Post  w określonym dniu o określonej w tytule tematyce - pod egidą DREAM TEAM.

Tylko jest jeden kłopot - jestem z tych, co zimą z gołą głową. Tak, wiem, niezdrowo, narażam się na choroby, łysienie, tracę ciepło przez głowę, zaraz będę jeszcze starsza niż jest i w ogóle samo zło. I zaczęłam w głowie szukać, co ja z tą zimową głową mam. I odkryłam, że jednak coś mam :):):).
Coś, a nawet trzy cosie, wobec tego startuję z tym zimowym kapeluszem.

1. Co jest zimą? Zimno. A co jest jak jest zimno? Śnieg. A jeśli śnieg, to…

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…