Przejdź do głównej zawartości

Posty

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …
Najnowsze posty

Piękno dla innych / WOŚP 2018

Stałe czytelniczki i stali czytelnicy  mojego bloga pewnie pamiętają moje coroczne działania związane z WOŚP -pisałam o nich na przykład  tutaj  czy tutaj. I tym razem troszkę policytowałam, oprócz wspaniałej, znanej mi już grupy Biżuteryjek odkryłam też grupę Scraperek tworzących dla WOŚP. Obie te grupy tworzą przepiękne cuda, i przeznaczają swoje wyroby na aukcje  - można najpierw obserwować jak owe piękne przedmioty powstają na ich blogach i profilach na FB, a potem..cóż... potem trzeba walczyć, bo chętnych jest sporo.

W tym roku wywalczyłam od Biżuteryjek trzy cudowne przedmioty.

Najpierw naszyjnik Picasso, przyjechał zapakowany w przepiękne drewniane pudełko:


Ten naszyjnik to tak zwany "wędraś" - oznacza to, że powstawał spontanicznie w kolejnych pracowniach, po kawałku, twórcy po zrobieniu fragmentu wysyłali całość do następnej artystki/artysty,  i powstawał kolejny kawałek.


Tu juz pozuje na Melindzie:



Kolejna piękna rzecz, oczywiście znów w pięknym pudełku - to branso…

Zorro i Meksykanki, czyli poncho lub peleryna / Zorro and Mexican Capes and Ponchos

Wyzwania Teamu Phenomenal Us  mnożą się jak szalone, i z jednej strony ogromnie mnie bawią, napędzają do działania, i odganiają ode mnie nudę. z drugiej strony niestety wpędzają mnie w kompleksy, bo  przy okazji naoglądam się takich pięknych stylizacji na pięknych kobietach, z pięknymi zdjęciami... ech. 

Dziś zabawa w Zorro, a może w Dziki Zachód, a może po prostu próba zmierzenia się z trendem, który właściwie od wieków trwa, czasem ma swoje bardziej wyraziste pięć minut. No właśnie teraz ma. Poncho lub peleryna... zawsze pociągała mnie taka młodopolska wizja pięknego poety, snującego się po krakowskich, a może wiedeńskich czy paryskich knajpkach, otulonego papierosowym dymem, zapachem absyntu i czarną peleryną. Długa, miękką, najlepiej aksamitną peleryną... na zimę podbitą futerkiem, na inne pory roku na lśniącej podszewce. No dobra, może być ta peleryna na przykład granatowa i haftowana w kwiaty... ostatnio mi taką w Zarze wykupili :(.

Poniżej hashtagi do dzisiejszej zabawy, dzięki n…

Jaka tu nuda lalalalala...

Nic się nie dzieje lalalalala...

No może i coś tam się dzieje, ale ogólnie nuda straszliwa. Po krótkim okresie zawodowej aktywności teraz muszę trochę poczekać na efekty. No dobra, wczoraj musiałam pojechać dość daleko, a o tym kompletnie zapomniałam. Przypomniano mi przedwczoraj wieczorem....  nie byłam aż tak zdziwiona,  ze ktoś coś ode mnie chce, bo miałam w kalendarzu pewną podpowiedź... dwie tajemnicze literki, bez miasta i godziny ... dobra, pojechałam.

Jeszcze dzień wcześniej samochód zaczął wyświetlać dziwną kontrolkę, o której w instrukcji jest tylko enigmatyczne"proszę skontaktować się z serwisem". Skontaktowałam się, w efekcie auto jest tam już trzeci dzień, a panowie mnie telefonicznie przepraszają i twierdzą, że pierwszy raz spotkali się z takim czymś. Nie zmienia to faktu, że auta nie mam, a na moim zadupiu bez auta to jak bez ręki.

Poszłam jak po swoje do jednego sklepu. Duży, znany, w wielkim centrum handlowym. No cóż, właśnie w remoncie. A kurteczka, nad któ…

HOT 2018 - ULTRAFIOLET W DODATKU !- PARTICULARLY ULTRAVIOLET!

#phenomenalusinultraviolet#phenomenalus#phenomenalusparticularlyinultraviolet#phenomenaluschallenge
Dziś kolejne wyzwanie grupy PHENOMENAL US -  na górze jak zwykle hashtagi, pomagające znaleźć inne posty związane z tym wyzwaniem, wszystkie będą też zamieszczane na blogu https://dreamteamchallengemoda.blogspot.com

Ja dziś niestety bez formy... jestem chora, zmęczona, kicham i prycham, nie mam energii i tak od kilku dni - sił wystarczyło mi jednak na pewne wspomnienia z przełomu lat 70 i 80 poprzedniego stulecia, kiedy to na dyskotekach w moim liceum pojawiło się super modne, nowoczesne światło... ultrafioletowe. Światło mało miało wspólnego z oświetleniem, bo właściwie jaśniej się od niego nie robiło, ale za to robiło tak zwane "efekty ' -  mianowicie owo ultrafioletowe światło wyciągało, podkreślało, rozświetlało biel. każda biała bluzka, każdy biały biustonosz pod luźnym czarnym swetrem, każde białe zęby co jakiś czas lśniły w dyskotekowej ciemności wywołując napady niekont…

W sam raz na karnawał:)

Dawno już nie była na żadnym balu - może nigdy... a może te  sprzed lat to jednak były chociaż namiastki - sporo ludzi, wieczorowe stroje, orkiestra...w sumie mogłabym pewnie znów pójść, ale jakoś mnie nie ciągnie. Jednak jest jeszcze karnawał, więc może chociaż jakieś domówki?  Tak mnie ta myśl o karnawale i różnych imprezach natchnęła do zaproponowania Wam kilku sprawdzonych drinków - z nadzieją, że w komentarzach pojawią się nowe , nie znane mi propozycje.

Post jest spontaniczny, więc niestety nie mam możliwości przygotowania owych napitków , by je sfotografować ( no a potem , rzecz jasna, skonsumować). Do przygotowania niektórych warto mieć shaker, ale ostatecznie zakręcany słoik tez się nada. 

1.  Aperol Spritz
To chyba jedyny drink, do którego mam  własne zdjęcie, bo chociaz pojawia się na imprezach, to własciwie najczęściej mam z nim do czynienia na nartach.



Składniki:
3 części Prosecco2 części Aperolu1 część wody sodowej (gazowanej)kostki lodupół plasterka pomarańczy do dekoracji
P…

Pokojowo nastawione Kosmitki, czyli Piąty Element - 5th Element Friendly Aliens

No to kolej na kolejne wyzwanie naszego Dream Teamu, który ostatecznie jako grupa przybrał nazwę PHENOMENAL US - bo jesteśmy wszystkie po prostu fenomenalne, co przecież widać.

Hashtagi, które ułatwią odszukanie pozostałych blogów biorących udział w wyzwaniu:
#phenomenalusasaliens#phenomenalus #phenomenalaliens#phenomenal5thelementus#phenomenaluschallenge


Tym razem Kosmitki.... pokojowo nastawione , rzecz jasna, i muszę przyznać, że bardzo się w tym wyzwaniu odnajduję.
 Po pierwsze lubię kosmiczny błysk i blask - srebro, cekiny, brokat - może to i kiczowate, ale jakie słodkie :).
Po drugie - lubię science-fiction, już od wczesnego dzieciństwa ten rodzaj literatury, głównie w tej twardej, prawie naukowej wersji , bardzo mi odpowiadał - nadal czytuję, a już Marsjanin Andy'ego Weira to bardzo miła rzecz - niestety Artemis już mniej, ale o tym przy okazji, to jest post o ciuchach, a nie o książkach.
Po trzecie - kosmiczny glamour też jest całkiem, całkiem... wszystkie srebrne dodatki…