Przejdź do głównej zawartości

Pokojowo nastawione Kosmitki, czyli Piąty Element - 5th Element Friendly Aliens


No to kolej na kolejne wyzwanie naszego Dream Teamu, który ostatecznie jako grupa przybrał nazwę PHENOMENAL US - bo jesteśmy wszystkie po prostu fenomenalne, co przecież widać.

Hashtagi, które ułatwią odszukanie pozostałych blogów biorących udział w wyzwaniu:
#phenomenalusasaliens #phenomenalus #phenomenalaliens #phenomenal5thelementus  #phenomenaluschallenge


Tym razem Kosmitki.... pokojowo nastawione , rzecz jasna, i muszę przyznać, że bardzo się w tym wyzwaniu odnajduję.
 Po pierwsze lubię kosmiczny błysk i blask - srebro, cekiny, brokat - może to i kiczowate, ale jakie słodkie :).
Po drugie - lubię science-fiction, już od wczesnego dzieciństwa ten rodzaj literatury, głównie w tej twardej, prawie naukowej wersji , bardzo mi odpowiadał - nadal czytuję, a już Marsjanin Andy'ego Weira to bardzo miła rzecz - niestety Artemis już mniej, ale o tym przy okazji, to jest post o ciuchach, a nie o książkach.
Po trzecie - kosmiczny glamour też jest całkiem, całkiem... wszystkie srebrne dodatki bardzo, bardzo lubię.

I co z tego w takim razie wyszło?

ALIEN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! STRAŻNICZKA GALAKTYKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Alien najpierw musiała na ziemi wylądować, wyjść z kapsuły, i rozejrzeć się po okolicy:






W kapsule podróżującej przez kosmiczną otchłań niezbędny był skafander, metaliczne spodnie i równie metaliczne buty ( no dobra, to przecież nasze ziemskie cekiny, na butach też), i przede wszystkim kask. Cały osprzęt do oddychania jest przemyślnie ukryty,  na planecie Alien wiedzieli, że będzie musiała pozować do zdjęć.



Na szczęście warunki na Ziemi okazały się znośne, zawartość pyłu zawieszonego w powietrzu wystarczyła Alien do życia, więc mogła się przebrać w strój roboczy i podjąć swoje obowiązki Strażniczki Galaktyki. W opisie planety  Ziemia podano informację, ze potrzebne są jakieś kamizelki odblaskowe... więc  szybkie działanie:




I do roboty:



Całą galaktykę zasypało!!!! Wszystkie Strażniczki i wszyscy Strażnicy musieli błyskawicznie działać!!!!!!!!! Czas nas gonił!!!!!!!!!

Bo kapsuła mogła zostać na orbicie tylko krótką chwilę, więc tu już przygotowania do odlotu:



Transporter łopatologiczny już prawie wystartował.... i go, go, go, Alien, do następnych opadów :).


Tu jeszcze jeden z kosmicznych butów roboczych:


No i oczywiście but podróżny:




Obowiązkowo też pełna prezentacja kosmicznego zestawu, wersja podróżna:



A, że to miejsce Melindy??? Alien i Melinda się zaprzyjaźniły, jakby co, Melinda nie ma żalu o wykorzystanie jej stanowiska pracy :).


Komentarze

  1. Czy to jakieś przygotowania do filmu science fiction?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wygrałam casting, będzie mi partnerował Brad Pitt, a za kamerą stanie Agnieszka Holland :)

      Usuń
  2. Ale zaszalałaś :) Pierwsze 2 zdjęcia niezwykłe, nie do podrobienia, taki prawie pokojowy i niezwykle uroczy Obcy ;) Dobrze, że Strażnicy Galaktyki ogarniają tę naszą zimę :) W miejscu Melindy prezentujesz się fantastycznie, jest w Tobie, jakby to ująć, dużo więcej ducha :) Cudna całą cekinowa noga, świetna uspokajająca szalony dół kurtka, no i fantastyczny kask z Sexmisji :)) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie pokojowa i niezwykle urocza Alien , płeć ma znaczenie :0;):):):). Co róznic w zawartości ducha u Alien a u Melindy to bym uważała, Alien jest jakas taka...hm... zimna :). Kurtka tak, przy tych cekinach wydaje się prawie mdła, a tak naprawdę nieźłe daje po oczach, dzięki :)

      Usuń
  3. Po prostu kosmiczne glamour :-) Ale że kosmici odśnieżają ? to w ramach prac społecznych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odśnieżanie w ramach obowiązków, to praca Alien na rzecz Galaktyki :), grzeczni szukają światła Zordona, niegrzeczni...cóż...odsnieżają :)

      Usuń
  4. Haha! Piona dla kosmitki od kosmitki! :D Kurtałka i kosmiczne podróżnicze buty chętnie ukradnę, bo u mnie na planecie nie majo takich kosmicznych ;) Super pomysł z "nakryciem głowy"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sivka, kask musi być, a takie cudne jak w Seksmisji się na planecie Alien skończyły :). Buty do nabycia na DeeZee albo Renee :), kurtka z Zalando :):):):)

      Usuń
  5. Dobre! Chociaż dla mnie kosmita musi być zielony. Jak wiadomo to mój ulubiony kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NastęĻnym razem, obiecuję, Alien pokaże swoją prawdziwą, zielona twarz :):):):)

      Usuń
  6. hahha Ty to masz głowę nie od paraday hahah super!!!
    Duży plus za poczucie humoru!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - w modzie jestem słaba, to chociaz nadrabiam jak umiem :):):):)

      Usuń
  7. Rewelacja ... prawdziwa z Ciebie kosmitka . A wersja podróżna to prawdziwy HIT . 👽👽👽👽👽

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, starałam się jak umiałam :)::), a w Dzień Babci - czyli w dzień robienia zdjęć - to nie było łatwe zadanie :)

      Usuń
  8. HAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAH
    JESTEŚ NIESAMOWITA !!!!!!!!!!!!!!!!! Takiej KOSMITKI nam właśnie potrzeba !!!!!!!! CO za pomysł, co za teks !!!!!!!!!!!!
    A na poważnie - kurtka, cekinowe spodnie i butki po prostu REWELACYJNE !!!!!!!! Cały czas wiedziałam, że BARDZO potrzebuję taką kurtkę, ale jakoś nigdy się nie odważyłam - BŁĄD ŻYCIOWY hahaha popełniłam !!!!
    ACH, JAKA TO JEST FANTASTYCZNA ZABAWA !!!!!!!!!!!!!!
    Kisses z galaktyki MARGOT ;) - :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ją nabyłam z Twojej inspiracji, i poniekąd za Twoją namową :):):):), bo tak to bym też sie pewnie nie odważyła.
      A zabawa istotnie przednia:), dawno się tak nie czułam - jak mała, rozchichotana dziewczynka.

      Usuń
  9. Taka pracowita Kosmitka to by sie i u mnie przydała :D wszystko super ale kask najlepszy! :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, to tylko do zdjęć... normalnie to ja przeciez leżę i pachnę :), dzięki :)

      Usuń
  10. Aniu podziwiam Twój pomysł na ten post. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ja lubię dobrą zabawę :)

      Usuń
  11. No nie cudo ten kaptur, czytsta kosmitka wyszła :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, taki był własnie plan :) - przecież trochę radości jest w życiu potrzebne

      Usuń
  12. Pracowita z Ciebie Kosmitka :))) Obłędny kask :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to sie dobrze sprzedać, a jaka jest prawda, wiedzą nieliczni :):):):)

      Usuń
  13. Aniu, ale mnie mile zaskoczyłaś, zawsze takie poważne tematy, a tu proszę widzę, że humorek dopisuje i kreatywność :) A myślałaś nad tym żeby napisać taką swoją powieść fantasy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Gabuniu, poważne tematy to ja właściwie omijam z daleka :). Co do pisania - niestety nie mam tego typu wyobraźni i na pisarkę sie nie daję. Ale dobra zabawa zawsze w cenie :)

      Usuń
  14. O matko i córko... A gdzie to takie hełmofony rozdają? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężka praca córki i moja :):) , a nie żadne rozdawnictwo :)

      Usuń
  15. Super interpretacja wyzwania widać ze masz duży dystans do swojej osoby Galaktyka jest Twoja . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dystans to ja mam... i kompleksy tez, ale to inna sprawa. Co do Galaktyki - kawałek na pewno :)

      Usuń
  16. Teraz tylko powycinać Alien i powklejać do moich zdjęć z Sahary, gdzie stoi miasteczko "Gwiezdnych wojen".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy, wycinaj - a jak sama tam kiedys pojadę to nie omieszkam zabrac tego stroju :)

      Usuń
    2. Musiałabyś się pośpieszyć, bo ruchome diuny niszczą miasteczko Lucasa i za parę lat już nic z niego nie będzie.
      Swoją drogą, ledwo wytrzymałam w najlżejszym ubraniu - jak Ty byś tam dała radę w tych kosmicznych skafandrach?

      Usuń
    3. Poświęcałabym się dla idei :)

      Usuń
    4. Ze mnie zostałaby kupka popiołu i smużka dymu...

      Usuń
    5. Doskonale to ujęłaś - ale czego sie nie robi... czasem :)

      Usuń
  17. Nikt by lepiej nie wymyślił. Wyszło genialnie. Nieszablonowo. Super po prostu. :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, taki własnie był zamysł - nieszablonowo. Bo muszę się w (w sekrecie, oczywiście) przyznać, że ja się od Was wszystkich dopiero uczę :)

      Usuń
  18. Jak widać, zabawa świetna! Kosmitka nieziemska, jak to Kosmitka :) Zestaw podróżny baardzooo mi się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, ciesze się - nie wiem, czy jest do chodzenia po bułki, ale na imprezę całkiem się nadaje :)

      Usuń
  19. Anno, w takim umundurowaniu możesz odśnieżać nawet autostradę... będziesz widoczna z bardzo daleka :) Podziwiam kreatywność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błahahahaha, autostradę zostawię jednak służbom specjalistycznym, ja się skupię, na ladnym wyglądaniu i robieniu dobrego wrażenia

      Usuń
  20. Bosze.... Zaszalałaś!!!! Strażniczko jesteś przeodlotowa!!!
    Coś czuję, że z Tobą nie byłoby nudno w kosmosie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną nigdy nie jest nudno, Taruniu :)

      Usuń
  21. Nie chcę powtarzać po dziewczynach, że...zaszalałaś ale muszę!!! Zaszalałaś.
    Na dodatek zajęłaś miejsce Melindy, oby częściej! Pozdrawiam, miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Basiu, czasem lubię zaszaleć. A Melinda jeszcze wróci, juz w najbliższym wyzwaniu:)

      Usuń
  22. Anna... Ten wpis jest.... jest.... jest.... No uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No. To się cieszę bardzo. Bo jakoś tak mysle, że niełatwo Cię doprowadzić do uwielbienia :)

      Usuń
  23. Super sytuacje ubraniowe. :)

    No jeśli w czasie lenistwa jednak coś się wymyśli to nie jest to czas zmarnowany.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ~cieszę się, że Ci się ta nasza zabawa podoba :).

      Usuń
  24. Debeściara jestes i już!!!!!

    Szacun!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko, alez pięknie to ujęłaś... komentarz z marzeń :)

      Usuń
  25. Anno,powinnas zmienic imie na Giga,Mega albo jakos tak :))) Wyszlo przednie .....bardzo,niesamowicie,okrutnie mi sie podoba :) Sciskam a cekinowe spodnie i buty.... marzenie :)Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byty są z Zary, a spodnie chyba z H&M, ale spodnie na pewno sprzed roku albo i dwóch.
      Bardzo dziękuję za te słowa, cieszę sie, że Ci sie spodobał moj kosmiczny żart. A w kurtce to latam po bułki...

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie - zasługa mojej corki :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rodzinne pamiątki

Ten post dedykuję Margot z bloga http://iameverywoman.eu - ona już kilka razy napisała o tym, co w moim odczuciu jest bardzo ważne, i co łączy nas z naszymi przodkami - o tym, co trwa w naszych rodzinach, przekazywane z pokolenia na pokolenie, co jest piękne już samą patyną czasu, a co zwykle jest też piękne samo w sobie.

Ze strony mojej mamy moja rodzina dość dobrze zna swoje korzenie, mamy dobrze opracowane drzewo genealogiczne, sporo fotografii, trochę starych książek, i sporo wspomnień. Ze strony mojego taty jest nieco słabiej, ale też sporo wiem. Niestety nigdy nie poznałam mojego dziadka, ojca mojego taty, bo zmarł nim jeszcze moi rodzice się poznali, za to babcię na szczęście tak.

 Ja jednak  nie o historii rodziny chcę tu pisać, tylko o pewnym wyjątkowym przedmiocie, który po babci odziedziczyłam. To maszyna do szycia - cudowna, stara singerka, powstała na początku XX wieku, do dziś działająca.
Niestety zdjęcia są dosyć słabej jakości,  maszyna jest tak ustawiona, że trudno ją…

Pomysły na prezenty

Idą Święta.... I chyba niezależnie od wyznawanych poglądów dla przeważającej większości polskich rodzin to czas, gdy w domach gości choinka, pachnie piernikami, rodziny się spotykają, a dzieci... a dzieci i w sumie starsi też, po cichu kombinują, co pojawi się w wigilijny wieczór pod choinką.

W mojej rodzinie tradycja prezentów jest bardzo silna, a już mistrzynią jest moja mama - już od lata coś tam dzierga, wyszywa, kombinuje, już od lata nabywa różne drobiazgi i całkiem pokaźne pakunki, by grudzień nie zaskoczył jej nadmiernymi wydatkami. Najmilsze i tak naprawdę najcenniejsze są te prezenty, które ktoś zrobił sam, ale nie każdy ma takie umiejętności. Zresztą od lat  u nas w rodzinie starsze dzieci, te już piszące, pisały listy do Dzieciątka ( bo to ono w moich okolicach przynosi prezenty), a w tych listach były różne rzeczy - od "chciałabym łyżwy" do "proszę o worek pomarańczy". Ten worek pomarańczy, mający genezę gdzieś w przełomie lat siedemdziesiątych i osiem…

ART - DZIKUSKI CAVALLIEGO - CAVALLI'S WILDINGS

Jest poniedziałek, to jest wyzwanie - przyznam, że dziś jak dla mnie najtrudniejsze z dotychczasowych. No bo z czym kojarzą się dzikuski Cavalliego? Dla siebie samej i dla moich mniej zainteresowanych modą czytelniczek i czytelników - krótka informacja:

Roberto Cavalli urodził się w 1940 roku we Florencji. Swoją pierwszą kolekcję zaprezentował w paryskim salonie Prêt-à-Porter w roku 1970. Pierwszy butik otworzył w 1972 r. w kurorcie gwiazd - Saint Tropez i od razu zdobył serca bogatej klienteli pełnymi przepychu kreacjami.
Kolejne sklepy otwarte w Wenecji, Paryżu, Nowym Jorku, Mediolanie, we Florencji, na Capri czy w Dubaju cieszyły się od początku swojego istnienia wielkim powodzeniem. Na początku lat 70. Cavalli opracował rewolucyjną metodę umieszczania nadruków na skórze i zaczął wytwarzać patchworkowe akcesoria.Jego znakiem rozpoznawczym od początku były   zwierzęce wzory - cętki, panterka i paski zebry. Projektant łączy je z żywymi, jaskrawymi kolorami i złotem. No i poczułam, że …